mangos
14.06.06, 16:57
Mija kolejny miesiąc zapachowej abstynecji a właściwie abstynencji od kupowania. Przybyło mi kilka odlewek ale na większa ilość czegokolwiek trudno mi się zdecydować: albo brakuje kasy albo nic sie tak bardzo nie podoba... Z tęsknotą wspominam czasy , gdy podobało mi się wiele , gdy wkraczałam dopiero w tą wspaniała, zapachową przygodę. Czy to normalne?