Dodaj do ulubionych

wszystkiemu winien flakon?

17.06.06, 20:01
Właśnie. Czy nie wydaje Wam sie, ze dobor flakonu to troche taka manipulacja
klientow? Wąchałam dzisiaj My Queen w Douglasie i wiecie co? Dla mnie jest
bardzo zblizony do Kingdom. No wlasnie, bardzo zblizony, chociaz w
rzeczywistosci bylby jeszcze bardziej, gdyby mial inny flakon Kingdom
zamkniete sa w mrocznej dosadnej czerwono czarnej butelce (?), mam na mysli
edp., natomiast My Queen w ciemnofioletowej, co biorac pood uwage np. Alena
sugeruje slodycz (swoja droga, kiedys slyszalam, ze osoby wybierajace kolor
fioletowy, maja, jakby to ujac:) nierowno pod sufitem z lekka:)). Wracajac...
Gdyby MQ zamknac w podobnie mrocznej butelce, podejrzewam, ze malo kto
uznalby je za "jadalne" i smakowite. MOim zdanie m slodycz nie rozni sie w
nich od slodyczy Kingdoma. Moze warto wyjasnic w ogole czym jest dla
mnie "zapach perfum", zapach jest indywidualna reakcja, wiec nie mozna tak na
prawde mowiac o zapachu perfum, to, co dla jednych bedzie zpachem perfum dla
innych juz nim nnie bedzie. "Zapach", to dla mnie ogólne uczucie w "noszeniu"
perfum, wazne jest z czego dozuje, jaki ma kolor, ksztalt, czy lekki,
poreczny, czy przy psikniekciu wydaje "klik" czy leciutko prycha:) To wszytko
dla mnie wplywa na odbior perfum, nawet konsystencja, np. Etra dla mnie jest
lekko gazowana:)
Czy szpikulec Le Baiser du Dragon nie sugeruje Wam zeba smoczego, lub
wampirzego kła? Taki jest zapach, zaskakuje w najmniej oczekiwanym momencie.
A Helmut? Podejrzewam, ze nie znioslabym go w żóltym kolorze, w pekatej
butelce z kobiecym korkiem. O, to dobry pomysl! Moze niech kazdy powie, za co
lubi okreslony zapach i czego nie znioslby w odbiorze przy zmianie wygladu:)
Postaram sie jeszcze uzupelnić.

Pozdrawiam
Marika
Obserwuj wątek
    • m23p31 Re: wszystkiemu winien flakon? 17.06.06, 20:48
      Hiris - bardzo dobrze dobrany flakon, pasuje tu jak kij do oka, i przez to
      zapach zyskuje ową "dziwność", bo wcale dziwny az tak nie jest

      Shiny Creation - bardzo dobrze, ze butelka jest ryowana plynnie i ascetycznie.
      Przy tak kobiecych perfumach minimalizm jest racja

      Sun Jil Sander - gdyby nie biala flaszka i zolty napis w zyciu bym ich nie
      uzywala w sloncu:)

      Dune - wlasciwie cala ta slawetna kobiecosc perfum Dune tkwi w ksztaltnym
      delikatnym flakonie przez duze F

      Rush - kasetka sugeruje futurystyczny zapach, i taki dla mnie pozostaje, choc
      zdaje sobie sprawe, ze w kobiecej formie moglabym miec opory

      meskie PI Givenchy - zapach w sam raz na niski, prostokatny, stabilny flakon,
      prawdziwa butelka pozwala traktowac go z przymruzeniem oka i zwraca nan uwage
      (bardzo je lubie)

      Prada - i tu minimalizm i malo kobiecy i nadajacy sie na perfumy (nieporeczny)
      flakon pomog zapachowi, ktory jest raczej jednostajny


      a tu moze nietrafy butelkowe:

      Nu edt. - moim zdaniem ciemnoniebieski kolor nie pasuje, wachalam z probki i
      gdyby nie natarczywa mysl o butelce bylby ok. A tak czulam jakby wyplowialy
      czarny kolor, z przetartym materialem:) Paowalaby c=ciemnoszara butelka
      zdecydowanie

      Nie polecam stosowania perfum z wersji uzupelniajacych - tak kupilam 50 ml
      fiokowego aniolka, i czuje sie jakbym stosowala jakas wode kwiatowa lub kolonska

      ...






      a teraz moze
      • anniehall78 Re: wszystkiemu winien flakon? 17.06.06, 21:12
        to flakon - kiczowaty, paskudny, noszący najgorsze połączenie kolorów (tj. granatowego - ba! gdyby to był jeszcze granat Nu EdP. lub Hirisa... a nie morsko-rybio-glonowaty - i quasi złotego - skutecznie odrzucił mnie od Sun Moon Stars. szkoda, bo zapach - choć kapryśny, czasami pieknie na mnie rozkwitał. ale butla była zawsze głęboko ukryta, czułam zgrzyt, nie mogłąm go używać.

        wspomniane już Nu - choć nie widzę znaczącej różnicy pomiedzy edp i edt - wersja Edt. nie przejdzie nigdy. granat edp. też zniechęca, nie na tyle jednak, aby zrezygnować z zakupu;)

        uwielbiam flakony Feminite Du Bois - nasycone niemal żarem, odymione, okopcone...
        oraz Black Cashmere - flakon - czyż to flakonem nazwać można?? raczej źródłem, kamieniem, skrywającym najmroczniejszą tajemnicę.

        mam podobne - jak Marika - skojarzenia z próbkami;) zgrzyta, gdy jestem "na wyjeździe", gdy zmuszona zostaję do użycia namiastek, przelewek... (mam nieodparte wrażnie używania "podrób", psikania się przed wielkim wyjściem w perfumerii - wrrrr..... nie przejdzie)
        • m23p31 Re: wszystkiemu winien flakon? 17.06.06, 21:23
          Właśnie... Feminite Du Bois, takie, jakby z lesnego świata roślin i zwierząt, w
          ostatnich promieniach slonca:)

          POdoba mi sie butelka 24 Faubour, baaardzo wyrabiajaca styl uzytkowniczce,
          uzywalabym tylko dla samej swiadomosci Z czego sa te perfumy. próbki nie
          znislam, bo zapach mi sie nie podoba:P
        • regata Re: wszystkiemu winien flakon? 17.06.06, 21:46
          Magia flakonów działa:) szczególnie przy zakupie i później - w sekretnych
          momentach aplikacji. Ale to wszystko to ułuda.
          Ile przyjemności daje mi poznawanie zapachów z niepozornych fiolek i próbek -
          nie działa na mnie marketingowa otoczka, zmysły nie są niczym mamione i
          spokojnie mogę zastanowić się co czuję, a nie co powinnam czuć...
          • m23p31 Re: wszystkiemu winien flakon? 18.06.06, 07:14
            ale przecie nie chodzi o to, co powinno sie czuc, butelka czasami sugeruje
            zapach, chodzi o dodatkowy bodziec, tak jak napisala kolezanka nizej, o element
            celebracji, to tak, ja z ładnie podaną potrawą, smaczne jedzenie podane chochlą
            na głęboki talerz moze zupełnie inaczej smakować. Nie zauważyłyście, ze
            jedzenie, które spożywa sie pałeczkami, ma zupełnie inny smak? Myślę, że
            problem tkwi, tak ja napisałam wyżej w interpretacji słowa "zapach", dla mnie
            nie jest on surową reakcją wyłącznie receptorów węchowych. Czasami jak wącham
            próbkę,a nie znam buteleczki, zeby w pełni poznać "zapach", muszę ją chociaż
            zobaczyć w internecie. A moj sposob na probki... w trakcie aplikacji wyobrażam
            sobie intensywnie oryginalny flakon:)))
    • basiaplewik Re: wszystkiemu winien flakon? 18.06.06, 07:01
      oczywiscie. dlatego nigdy sama sobie nie kupiłam perfum w niebieskim lub
      fioletowym flakonie, nawet większości nie chce mi się testować nawet ;)
      Za to z uporem maniaka szukam ciągle w żółtych, złotych, beżowych,
      pomarańczowych butelkach...Połowa sukcesu w Dune i DV Diora to flakon, marzę by
      znowu postawić je na półce
      Gdy stłukłam flakon Poeme a wcześniej Eau de Dolce Vita , prawie natychmiast
      sprzedałam te perfumy, straciły dla mnie zapach,urok, magię,nie miałam poczucia
      celebracji gdy je nakładałam z ochydnej zastępczej butelki...
    • ilal Re: wszystkiemu winien flakon? 19.06.06, 19:33
      Podobny wątek:) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=15707&w=38270075&v=2&s=0

      Lubię odkrywać nowe wonie. Jeżeli opis mnie zaintryguje, mogę wąchac nawet z
      retorty magika;D
      Perfumy często nakładam w pośpiechu, więc flakon nie ma czasu na mnie zadziałać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka