dixi
17.07.06, 13:57
nie znalazlam podobnego wątku, choc kojarze ze na pewno byl juz poruszany
temat trwalosci (a raczej nie-trwalosci) perfum, ale zakładam.
Ostatnio stałam sie szczesliwa posiadaczka probeczki osławionego juz Premier
Figuier L'artisana; zapach faktycznie piękny, szczegolnie poczatkowe
nuty "roslinne" ale coz z tego gdy wyczuwam go przez jakies 15 min, w
dodatku na wdechu, po przystawieniu nadgarstka do nosa. Po ok. pol godziny
nie czuje po prostu nic...
Tez tak macie z tym figowcem, czy moje receptory sa tak oporne w tym
przypadku?