mangos 08.09.06, 14:26 Kogo już nie ma na forum, kto zniknął, kogo nam brakuje? Watek Mai1000 zainspirował mnie do napisania własnego- o tych,którzy kiedyś bardzo się udzielali a teraz milczą. Została wspomniana Balbina... A to jeszcze? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kalooo Renia.renia..;( 08.09.06, 17:24 bardzo mijej brakuje.. Brakowało tez Lune,ale na szczęście wróciła;D Odpowiedz Link
vanilia72 Re: aż się boje to napisac,ale Nitulina.. 08.09.06, 17:34 nie bój się ;) tak, Nitulina, szkoda, że jej nie ma Odpowiedz Link
agmusz oj tak brak Nitki :( 08.09.06, 18:13 brakuje mi jej poczucia humoru, ciętego i inteligentnego języka. Balbina rzadko zagląda, jakoś tak faktycznie smutne- ktoś odchodzi i nie wraca :( Coralin tez rzadko pisze. Odpowiedz Link
renia.renia Jestem! jestem... Przepraszam .... 21.09.06, 19:38 byłam za granicą pól roku, daleko bo w południowej Californii, miałam dostęp do netu (gościnnie, u znajomych) ale tylko bierny, tzn. nie mogłam pisać ponieważ nie mogłam się zalogowac na gazetę :o(( Ale czytałam i myślami byłam na Forum cały czas :o*** Bardzo przepraszam wszystkich, którzy do mnie napisali, dopiero dzisiaj podłączyli mi net w domu i odebrałam maile... ale mi żle, ze nie przeczytałam i nie odpisałam, wybaczcie! Bardzo mi Was brakowało i rozmów na Forum, i kontaktu z Wami, mam zamiar teraz to nadrobić o ile mnie jeszce chcecie na Forum po takiej nieobecności i milczeniu... pozdrawiam wszystkich cieplutko renia Odpowiedz Link
mangos Re: Jestem! jestem... Przepraszam .... 21.09.06, 22:00 Jasne,że Cię chcemy:) Jak fajnie, że znów jesteś:) Odpowiedz Link
basiaplewik Re: Zniknęli z forum... 08.09.06, 18:23 dlaczego ludzie znikają z tego forum? Jeśli popełniłam nietakt tym pytaniem to bardzo przepraszam.. Kocham to forum, niezbyt czesto piszę, ale czytam codziennie(ale raczej wybiórczo), jest moim najlepszym i najcudowniejszy oderwaniem się od rzeczywistości...Pozdrawiam:))) Odpowiedz Link
kalooo Re: Zniknęli z forum... 08.09.06, 18:38 myślę,że czasem to od nich niezależne co gorsza..;( Odpowiedz Link
a.g.n.i Dlaczego.... 08.09.06, 20:21 Myślę, że to dlatego trochę, że to specyficzne miejsce, specyficzny temat... i specyficzna wrażliwość. Często nadwrażliwość. Zarówno w tym dobrym, jak i złym sensie. Czasem może jest tak, że ktoś za wiele wkłada z siebie w pisanie na forum, wtedy gdzieś może podświadomie oczekuje, spodziewa się więcej, idealizuje jakoś miejsce i ludzi, nie widząc, że jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas ma swoje wady, czasem upiorne:-) Gdy coś mu "nie zagra" i jakos się rozczaruje - wtedy znika, zamyka się w skorupie, etc. Czasem też może być tak, że ktoś daje tu z siebie tyle, ile może i bierze stąd dla siebie tyle, ile akurat potrzebuje. I po prostu pojawia się w jego życiu coś innego, jakaś nowa jakośc, może nowe miejsce, nowi ludzie, a pewne rozdziały naturalnie się zamykają. Dla tych, co zostają, to oczywiście szkoda... no ale to samo życie. Stety i niestety:-) Możliwe, że ze mną tak będzie za jakiś czas. Ale wtedy nie będzie to znaczyło, że coś jest źle, po prostu wszystko ma swój czas i swój moment końca też:-) Osobną sprawą są emocje. One czasem są bardzo ostre. Czasem mam wrażenie, że i bliskie obcowanie z zapachami i takie pisanie, wyzwala specyficzną wrażliwość... i specyficzną zażyłość. Tak, jakby wszystkie nerwy czuciowe miało się na wierzchu, a jednocześnie dopuściło się inne osoby bardzo blisko siebie, gdzieś pozwoliło im przekroczyć jakąs swoją intymną granicę. Tu trochę piszę ze swojej perspektywy. Rozmawianie o zapachach, pisanie o zapachach, wąchanie na kimś perfum, to dla mnie bardzo intymna czynność. Jestem z natury typem "niedotykowym", mam bardzo mocno zarysowane granice, kto na jaką odległość może do mnie podejść, kto może mnie dotknąć etc. Tu siłą rzeczy te granice sobie poszły, jakoś ich nie czuję, nie wyznaczam tak, jak na co dzień. Ale to też niebezpieczeństwo. Bo po takich odkrytych nerwach można - nawet niechcący - bardzo boleśnie pojechać. Niechcący, ale gdy zaboli, trudno zachować zdrowy ogląd syuacji. A gdy coś się jeszcze nagromadzi... trudno przejść do porządku dziennego. Aż wszystko tak się zaplącze, że nie wiadomo już, kto chcial kogoś zranić, a kto nawet o tym nie wiedział, kto ma rację etc., a każdy podjęty krok zamiast załagodzić zaognia sprawę. I wtedy mogą pojawić sie klasyczne sytuacje bez wyjścia. Mam cały czas nadzieję, że pozornie bez wyjścia.Ja przynajmniej uważam, że zawsze jakieś wyjście można starać się znaleźć. I jakiś kompromis. Jeżeli jest dobra wola. A ta musi być z obu stron. Niestety, czasem też trudno ją dostrzec i można źle odczytać czyjeś intencje. Ech. Rozpisuję się tu OT trochę i czynię to świadomie, no ale to była pierwsza reakcja na parę pytan, które padły w tym wątku... Bo ciągle gdzieś telepie się taka myśl. Jesteśmy dorosłymi ludźmi. Dorosłość mierzy się też trochę umiejętnością dialogu, uważnego słuchania i widzenia świata nie tylko ze swojego punktu widzenia. I jeszcze - umiejętnością dania sobie kolejnej szansy. Nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że nie ma to sensu. Nie wiem, może to zbyt chaotyczne. Miałam tylko się zastanowić nad pytaniem Basi, no ale mam niestety upiorną tendencję do "wyciągania flaków", i przynudzania, wiem:-). No ale nic nie poradzę, że takie myśli telepią mi się po głowie od dawna, od różnych spraw, które tu się działy i nic nie poradzę, że ten niewinny wątek wywołał u mnie taką lawinę. A to tylko moje zdanie, nikt nie musi go podzielać. Odpowiedz Link
lune ziereal :( 08.09.06, 20:09 moja zapachowa siostrzyczka ; pisala do marca 2006 mam nadzieje ze wroci :) lune Odpowiedz Link
kalia_t Re: Zniknęli z forum... 08.09.06, 21:35 rzadziej pisuje Icegirl, zniknęły lady.blue, renia.renia, marla30 i inne Odpowiedz Link
icegirl Re: Zniknęli z forum... 09.09.06, 11:34 icegirl rzadziej pisuje, ale za to czyta regularnie :) Odpowiedz Link
ladyblue Re: Zniknęli z forum... 09.09.06, 23:50 kalia_t napisała: > rzadziej pisuje Icegirl, zniknęły lady.blue, renia.renia, marla30 i inne wywołana do tablicy melduję się ;) czasami Was czytam, pisywałam i tak rzadko - trochę mnie onieśmielacie wiedzą, doświadczeniem, fachowością i umiejętnością opisywania. no i z różnych zyciowych powodów trochę czasu nie mam na poszukiwanie zapachów. Odpowiedz Link
elve Re: Zniknęli z forum... 08.09.06, 21:56 coralin i madllen, od których się wszystko zaczynało... pisują znacznie rzadziej. Odpowiedz Link
benita5 Re: Zniknęli z forum... 09.09.06, 10:08 elve napisała: > coralin i madllen, od których się wszystko zaczynało... pisują znacznie rzadziej No wlasnie za rzadko sie udzielaja... a ja pamietam i brak mi: Taje, Ta_ Renia, Doris-ek, Fa25... szkoda tez i Nitki i BAlbinki. Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Zniknęli z forum... 09.09.06, 10:55 Pisząc o daniu sobie szansy... miałam sprawę Nituliny wlaśnie na myśli. Bo mnie też jej brakuje. A nie napisałam tego dosłownie tylko kręciłam. Jestem tchórz, już to usłyszałam. I piszę to zatem teraz, niech się dzieje co chce. Przy czym nie chodzi mi tu bynajmniej o proszenie, żeby "dać szansę" osobie zbanowanej. Bo szansę zwykle muszą dać sobie nawzajem obie strony. Jeżeli chcą. A ja nie wiem, czy chcą. I nie chcę nikogo męczyć. Ale leży mi ta sprawa na sercu ciągle. To tyle. Odpowiedz Link
benita5 Re: Zniknęli z forum... 09.09.06, 11:02 Agni bardzo Ci dziekuje za powyzsze slowa :* Zgadzam sie z tym co napisalas o szansach dwoch stron. To co zaszlo, jest trudnym do zaakceptowania. Bardzo bym chciala zeby ten status ulegl zmianie, mimo ze pewnie mentalne transformacje juz poszly daleko. Mam nadzieje, ze nie na tyle daleko zeby wrocilo do dawnej forumowej "normy" i skladu osobowego. Odpowiedz Link
voluptas widziałam się dziś z Balbinką... :) 10.09.06, 20:55 bo była w Warszawie. Zmęczona i zagoniona potwornie, ale powiedziała, że postara się tu zajrzeć w nieodległej przyszłości :) Odpowiedz Link
forevermore79 Re: widziałam się dziś z Balbinką... :) 10.09.06, 21:15 Jasne, balbinka ciagle w biegu- przepracowana i zaganiana- ale gdy ma troche czasu, to przynajmniej zerka na forum- Jej znikniecia i przerwy nigdy nie sa intencjonalne :-) Sam chcialbym Ja widywac czesciej na zywo u nas w 3miescie, ale roznie z tym bywa- wszystko sie mam nadzieje nadrobi :-). Odpowiedz Link
maja1000 Re: widziałam się dziś z Balbinką... :) 11.09.06, 14:36 I hope so:-) Ostatnio okazało się, że Balbina_Alexandra to nie tylko moja siostra zapachowa, ale i smakowa;-) Będąc niedawno w Gdańsku wstąpiłam do cukierni Mistrza Sowy mając w pamięci Balbinie zachywyty nad tamtejszymi specjałami. Jak żyję nie jadłam równie smacznego tortu pralinowego......., mniam. Przenoszę się do 3miasta. Odpowiedz Link
olga1974 m23p31 niepokojąco długa absencja... 20.09.06, 08:51 stęskniłam się....a może jest chora? Odpowiedz Link
elf.woman Re: m23p31 niepokojąco długa absencja... 20.09.06, 09:12 Marika, cytuję: "nie ma netu, kurka, w robocie. wrrrr!" to przynajmniej nam się wykrystalizowało ;) Odpowiedz Link
olga1974 Re: m23p31 niepokojąco długa absencja... 20.09.06, 09:42 net miał być od poniedziałku...ale ma w domu, po godz 13.00...może jednak chora? Odpowiedz Link
m23p31 Re: m23p31 niepokojąco długa absencja... 20.09.06, 14:47 heja, jestem, jestem, ale szkole dyrektora marketingu, takze sorki wszystkich, juz odpisuuje, Olu przepraszam;) Full roboten;) Odpowiedz Link
m23p31 Re: m23p31 niepokojąco długa absencja... 20.09.06, 14:48 olga1974 napisała: > net miał być od poniedziałku...ale ma w domu, po godz 13.00...może jednak chora > ? ciekawe co na Twoje zarzuty odpowiedzialaby telekomunikacja hę?;) Odpowiedz Link
olga1974 ty żyjesz !!!! co za ulga :) 20.09.06, 14:53 musisz powiedzieć panom z telekomunikacji, że internet jest ci w pracy niezbędny...oni już chyba drugi tydzień ten internet wam zakładają Odpowiedz Link
m23p31 Re: ty żyjesz !!!! co za ulga :) 20.09.06, 14:56 to moj szef mądralek zadecydowal o przeprowadzce, kiedy jeszcze nic nie bylo gotowe. Ani tel, ani net... a jeszcze moj czasowstrzymywacz w postaci meczacej gadulskiej babki na nowym stanowisku... Odpowiedz Link
olga1974 Re: ty żyjesz !!!! co za ulga :) 20.09.06, 15:01 ok, współczuję, byle tylko wszystko szybko wróciło do normy Odpowiedz Link
escape5 Jest,jest-siedzi na zgliszczach:)) 22.09.06, 10:52 Z mojego mieszkania zostały gołe cegły na scianach:/.Remont trwa od 5 sierpnia na szczęście pomału zbliżamy sie do końca.Troche pomieszkuje u mamy,troche u teściowej a troche tu,wykończy mnie ta tułaczka.Rzadko właczam komputer,ale mam nadzieje że niedługo poplotkujemy no i wreszcie umówimy w Lublinie:) Pozdrawiam:) Odpowiedz Link