Fiolki ale ktore.....?

03.10.06, 21:58
Bo zdecydowalam sie zaryzykowac i kupic w ciemno Violetta di Parma.
Czy to sa najlepsze fiolki? Bo jeszcze niektorzy lubia fiolki Penhaligona,
ale niestety nie dojechalam do Warszawy :(

znalazlam to:

ci sie reklamuja ze maja genuine- czyli prawdziwe, oryginalne perfumy, ale
jaka cena 3.4 oz- 80 ponad dolarow.

a tu nic nie pisza o oryginalnosci ale wyglada tak samo - 2 oz za 11. 48 po
przecenie z 20 dolarow (czyli wychodziloby przed przecena 4 oz- 40 $, i tak
taniej niz te pierwsze)

www.perfume.com/borsari/violetta-di-parma-borsari-1062273.html
co o tym myslicie?

Venus

www.nellbutler.com/VIOLETTA_DI_PARMA_W.html
    • zettrzy Re: Fiolki ale ktore.....? 03.10.06, 23:57
      w jednym wypadku kupujesz buteleczke z psikaczem z jedwabnego sznureczka, w
      drugim gołe perfumy - oczywiscie cena nie bedzie ta sama
      perfumy same w sobie sa bardzo tanie, wspomnialam to w kontekscie kartierowskiej
      pantery i mure et musk
    • anniehall78 Re: Fiolki ale ktore.....? 04.10.06, 02:32
      ja wybrałabym Violetta di Parma
      www.luckyscent.com/shop/detail.asp?itemid=12701§ion=1
      (taniej, niż w wymienionych przez Ciebie sklepach? jeju.....już nic nie widzę o tej godzinie :))

      a najpiękniejszy opis tego zapachu znajdziesz pióra Agni w Recenzjach:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37062&w=36763292
      a tu - fiołki Penhaligon's
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37062&w=39994294
      • venus22 Re: Fiolki ale ktore.....? 04.10.06, 08:39
        Dziekuje bardzo za rady i linki,
        nie zwrocialm uwagi ze jedno jest z z chwoscikiem a drugie nie :)

        Moze faktycznie sprobuje Lucky Scent - nawiasem mowiac tez tam wczoraj bylam
        ale jakos wybralam te 'moje' dwie.
        Juz wiem ze prefume.com nie wysyla do kanady musze wiec sprawdzic jeszcze inne
        strony.

        Kiedys sprawie sobie tez fiolki Penhaligona.
        jeszcze raz serdecznie dzieki za linki z recenzjami- a ja na to nie wpadlam :/

        Venus
    • a.g.n.i Re: Fiolki ale ktore.....? 04.10.06, 09:56
      Violetta di Parma:-)
      Biorę za to moralną odpowiedzialność:-)))
    • doris-ek Re: Fiolki ale ktore.....? 04.10.06, 20:19
      Mnie podobaly sie Verte Violette L'Artisana. Violetta di Parma to czysty,
      slodki jak niemowle fiolek. Verte Violette jest bardziej gleboki, takie "fiolki
      w lesie" a nie bukiet kwiatow. Penhaligon na mnie pachnial jakos
      tak "chemicznie", to samo moja skora zrobila z ich konwalia. Penhaligon mial
      jeden plus, swietnie sie trzymal.

      Verte Violette L'Artisana
      Composition:
      Top notes: violet leaves, raspberry leaves
      Middle notes: rose, heliotrope, cedar
      Base notes: iris, white musk
      • a.g.n.i Re: Fiolki ale ktore.....? 04.10.06, 22:13
        No widzisz, a ja właśnie VdP odbieram tak jakby te fiołki były jeszcze na
        krzaczku:-) Verte Violette też, ale tylko na początku. Niestety na mojej skórze
        VV za szybko tę właśnie głębię i zieleń tracą, robią się dość słodkie, a potem
        gasną. Nie ukrywam, że mnie to zmartwiło, bo na Artisana też miałam chęć:-)
        Penhaligons ma faktycznie w sobie coś sztucznego trochę, zwłaszcza z początku,
        ale potem ładnie łagodnieje:-) nie tracąc fiołkowości:-)
        Ja miałam jakiś czas temu fazę na fiołki pt. "łapię wszystko fiołkowe co się
        trafi", stąd Penhaligons złapałam w ciemno - to chyba jedyny mój zakup w ciemno
        był. Nie wolno mi zatem narzekać, jak na taki zakup to i tak nie jest źle...
    • kalia_t Re: Fiolki ale ktore.....? 05.10.06, 16:20
      Verte Violette mają w sobie oprócz fiołka dużo wilgoci i liści i są trwałe, z
      kolei Panhalligon może i są piekne, ale ze mnie szybko ulatują:(
      • seria Re: Fiolki ale ktore.....? 17.01.07, 18:07
        A może Yardley ;))
        www.yardleylondon.co.uk/products_by_range.html
        • a.g.n.i Re: Fiolki ale ktore.....? 17.01.07, 23:38
          Miałam ochotę sprawić sobie yardleya do fiołkowej kolekcji, ale na razie ciągle
          się oswajam z testerem w GC:-)
          Samo wąchanie atomizerka to bardzo miłe doświadczenie:-) psiknięcie na rękę już
          trochę gorzej... bardzo ostry, lekko "naftalinowy" początek, sporo sztuczności.
          Potem łagodnieje, przez jakis czas jest ładna fiołkowa nuta, a potem zapach
          robi się leciutko mydlany...
    • gracef1 Albo wlasnie wznowiony przez Caron 17.01.07, 23:45
      Violette Precieuse

      www.basenotes.net/industry_news/20070117caronviolette.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja