Max słodziaki do noszenia czy nie?

13.10.06, 08:34
Pachnąc dzis jak wielkie ciacho zakłądam wątek o max słodziakach. Co jeszcze jest tak przesłodzone jak Motylek HM? Słodka jest na pewno Aquolina ,ale chyba jeszcze w granicach tolerancji niektórych. Max waniliowe i spożywcze były zapachy Vanilla Coty bodajże. A co jeszcze?
    • elf.woman Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 08:47
      rozumiem, że mówimy tylko o słodyczy gastronomicznej, a nie odurzająco-kwiatowej
      ;) (to drugiej a propos Watch Micallef: skropiłam się wczoraj nazbyt hojnie z
      próbki i mało nie przypłaciłam tego życiem...)
      Casmir - płaska, ciężka wanilia, li i jedynie. Przynajmniej w połączeniu z moim
      PH. Z dwojga złego wolę pralinkową odmianę słodyczy w wykonaniu Motylka bądź - w
      moim przekonaniu bliźniaczej - Mira-Bai.
      Wish - słodziak-gigant, wata cukrowa w wersji lekko nadpalonej.
      Popy Moreni - megakaliber słodyczy w kawowej otoczce...

      Ze słodyczą w perfumach jak z cukierkami - byle w umiarze :)
    • olga1974 Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 08:47
      Mira Bai ?
      • mrouh Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 09:09
        No, dla mnie nie do noszenia. Wprawdzie takich mega słodziaków nie próbowałam
        (jak motylek, aquolina), ale na sama myśl, że mam pachnieć jak ciasto mnie
        odrzuca:-) szczególnie jesli jest to słodycz zbyt ciepła, gorąca... czuję się
        jakbym wsadziła głowę do piekarnika:-) na innych mi na ogól nie przeszkadza.
    • wiolinka100 Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 09:44
      Największym słodziakiem jakiego znam jest Aquolina Chocolovers, po prostu
      skondensowany, megaczekoladowy murzenek jak to napisała jedna forumowiczka, dla
      mnie absolutnie nie do noszenia jako perfumy, zemdliło mnie troszkę po
      aplikacji na nadgarstek.
      • izolden Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 09:54
        Waniliowa słodycz to Etro Heliotrope, raz na jakiś czas odrobinkę:)
    • kalia_t Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 10:26
      Bardzo lubię zapachy jadalne, spozywcze na waniliowej lub drzewno -waniliowej
      bazie, z dodatkiem owoców i karmelu a jeszcze fajniejsze są do noszenia:-)
      Szczególnie w zimowe długie wieczory przy kominku:-) Z wymienianych przez Was
      nie znam tylko przesłynnego Watcha(a mam ogromna ochotę) i Aquoliny, a całą
      resztę łącznie z Mira-Bai czy też motylkiem testowałam z bardzo pozytywnym
      skutkiem:-)
    • m23p31 Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 10:58
      zdecydowanie Flowerbomb, Hanae Mori 'Motylek', L'instant, Lempicka, ale ta
      akurat nosze;)
      • seria Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 11:14
        Wish Choparda to taki płaski słodziak?
        Podobno rozwija się w stronę Angela?
    • voluptas Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 11:15
      Myślę, że wszystko zależy nie tyle od słodziaka, co od "nosiciela". Ja sama
      miałam różne fazy - na diecie niskowęglowodanowej nie byłam w stanie znieść
      praktycznie żadnego zapachu-spożywczaka, wanilia w składzie prześladowała mnie
      po nocach, nawet aktualnie na-powrót-ukochana EC była w niełasce. Aktualnie -
      nie mam większych oporów przed noszeniem słodziaków, pod warunkiem, że sam
      zapach mi się podoba. I tak bardzo lubię Casmir i Mira Bai Choparda, waniliowy
      lasek SL, takoż EC, kojarzącą mi się od pierwszego powąchania z nałęczow śliwką
      w czekoladzie, podobał mi się Flowerbomb, nieźle czuję się w Mauboussin.
      I prawde mówiąc brakuje mi Wish'a Choparda, który też jest mega-słodziakiem, ale
      zawsze dobrze się w nim czułam :)
    • mangos Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 13:58
      Słodycz słodyczy nie równa. Po Motylku rano mnie zemdliło, natomiast Wish mogę nosić i po pewnym czasie od aplikacji zapach robi się całkiem przyjemny...
    • elve Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 14:08
      najbardziej masakrycznym i absolutnie nie do noszenia zapachem był dla mnie
      fiorucci - paskuda, że aż w gardle drapało!
    • a.g.n.i Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 21:37
      śmieszą mnie słodycze CdG, pamiętam że mi się podobały prawie wszystkie. W tej
      chwili mam próbkę Burnt Sugar - czasem ponosić bym to mogła, ale chyba nie za
      często. W naturze też dużo słodyczy naraz zjeść nie jestem niestety w stanie,
      choć uwielbiam. Właśnie odkryłam boską czekoladę;-P

      Z moich zapachów jednym z najsłodszych jest chyba Ambra Etro. No i Musc
      Ravageur, cudna słodycz pod koniec. Trochę słodyczy pobrzmiewa też w Dzingu i w
      Gaiaku... Oj, bursztynowe L'Occitane jest też mocno słodkie. Ale chyba żaden z
      nich nie jest przesłodzony.
      Takie zbyt słodkie zapachy chyba by mnie w pewnym momencie drażniły...
      • a.g.n.i Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 21:42
        slodziakiem w ktorym się zakochałam platonicznie jest Rahat Loukhoum SL.
        Niestety, prawdopodobnie nie mogę nosić - miałam na sobie dwa razy do testów,
        natomiast chyba nigdy nie nosiłam przez cały dzień...
        Nazwa pasuje w 100 proc. - aż czuje się w gardle ten drobny cukier, którym jest
        obsypana kostka rachat łukum. Coś pysznego:-)
        Obawiam się natomiast, że poważne noszenie skonczyłoby się źle - nuty
        heliotropowe to moja sympatia bez wzajemności. Ja lubię, one mnie nie. I
        wywołują przy noszeniu migrenę:-(
        • rawita7 Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 13.10.06, 23:18
          Coś mnie do słodziaków ciągnie, ale rzadko na tym dobrze wychodzę. Z reguły
          szybko je komuś oddaje. Słodyczą urzekły mnie Fiorucci Love You i Mira Bai. W
          pierwszym wypadku zauroczenie trwało godzinę, w drugim dobę. Potem przerodziło
          się w nienawiść. Nie znoszę wszystkich słodyczy z wyczuwalną nutą owocową.
          Bardzo nie lubię Casmiru. Wishe i Angele wącham z ciekawością, ale wyłącznie na
          innych. Na sobie, toleruję tylko OI, Belle de Minuit i czasami Lolite Lempicka.
          • renia.renia Re: Max słodziaki do noszenia czy nie? 14.10.06, 07:35
            Słodkości jeść uwielbiam aczkolwiek nieustannie ich sobie odmawiam, miałam
            przeczucie, że słodkie perfumy mi je zastąpią - niestety ;o)
            Słodkie ulepki zapachowe kocham zaraz po powąchaniu, potem zwykle mnie mdlą
            niemiłosiernie.
            Lubię Pink Sugar, Chocolovers (nie jest wg. mnie b. słodkie, wyczuwam nuty
            gorzkiej czekolady, później zapach zbliża sie do Pink Sugar). Słodką czekoladą
            pachnie Serendipitous ale niestety ma skandaliczną trwałość. Motylek, Wish,
            Mira Bai, Heliotrope, Chinatown (które dla mnie pachną jak cukrowa plastelina,
            miałam je dwa dni, wystarczyło) zamordowały mnie na miejscu. Dochodzę do
            wniosku, że jeśli mam nosić wielkie, słodkie ciacho to powinno być uzupełnione
            filiżanką gorzkiej kawy.
    • lune zapach 14.10.06, 16:34
      ktory byl dla mnie 'slodki w sam raz' - to 'stary' Innocent :)

      inne z dodatkiem wanilii - sa tak opetanczo slodkie ze nie moge sie przemoc :(

      i nie dlatego ze nie lubie slodyczy :) owszem, lubie - ale tez prawda ze jem je
      rzadko :) no i kocham gdy - te slodycze sa na bazie gorzkiej czekolady i z
      dodatkiem jakiegos 'likworka' ... czyli jakby mniej slodkie ;)

      lune

      ps. w ogole sobie nie wyobrazam zapachu ktory laczy wanilie z kokosem, z
      brzoskwinia itd. - na sobie !!! spedzam koszmarne chwile obwachujac przed
      zakupem - mydla w plynie (producenci robia - jak na zlosc - albo waniliowe,
      migdalowe, kokosowe albo intensywnie owocowe ... jak landrynki, brrr)



Inne wątki na temat:
Pełna wersja