jak pachnie JESIEŃ? :)

15.10.06, 13:19
Oczywiście nie chodzi mi o zapachy, które ubarwiają Wam tegoroczną jesień, to
już było ;)Chodzi mi o zapach, który według Was najlepiej oddaje klimat tej
pory roku.
Dla mnie najbardziej jesienna jest Anglomania VW - niby ciepła i rubinowa jak
więdnący liść klonu, sucha i szeleszcząca jak opadłe liście na parkowych
alejkach, ale jednocześnie wyniosła, z dystansem, nie przytulna - bo dla mnie
jesień nie jest miłą pora roku. Refleksyjna, ostrawa, z nutą smutku i zadumy.
Ale słoneczna. Zapachu mglistych i pochmurnych jesiennych dni jeszcze nie
wymyśliłam. Chyba musze poczekać na taki dzień.
    • mangos Re: jak pachnie JESIEŃ? :) 15.10.06, 13:51
      To moja ulubiona pora roku. Kocham ją , choć faktycznie to pora smutna, zmuszająca do refleksji. Kojarzy mi się z przemijaniem. Każda jesien przypomina mi,że mija właśnie kolejny rok z mojego życia i zycia moich najbliższych. Zapach palonych liści, szelest pod nogami,cieplejsze buty, dym z komina . Jesień kojarzy mi się z ukochanymi kadzidłami a z zapachów: z Nu, Black Cashmere, Messe de Minuit...
      • mrouh Re: jak pachnie JESIEŃ? :) 15.10.06, 14:00
        Jeszcze nie spotkałam tego zapachu, który byłby jesienią i który nadawałby sie
        do noszenia:-) Moja jesień to zapach mokrych liści, nieco zbutwiałych, kasztany
        (one niby nie pachną, ale do podstawówki mojej droga wiodła przez park pełen
        kasztanowców i ten zapach był tak specyficzny...), mgła, wieczorem palone
        liście. Właśnie z powodów czysto sentymentalnych szukam kadzidła, dymu, które
        dałoby się nosić, które byłoby jesienne, a nie kościelne (choc kościelne tez
        lubię, ale to zpuełnie inna kategoria:-)). Niestety, w Image nie czuję żadnych
        jesiennych liści...
      • rawita7 Re: jak pachnie JESIEŃ? :) 15.10.06, 14:03
        Podobnie jak Mangos, jesień kojarzy mi się z kadzidlakami. Idę wieczorem
        Plantami, czuję w powietrzu zapach dymu, mgły i liści, otwarte drzwi do kościoła
        św. Anny. Wypisz wymaluj Nu edp! Black Cashmere i Avignon kojarzą mi się
        bardziej z zamkniętą przestrzenią, a Nu to samo jesienne powietrze.
    • elve Re: jak pachnie JESIEŃ? :) 15.10.06, 16:32
      Dla mnie nie ma jednej jesieni, nie ma więc też jednego zapachu, który by ją
      opisywał. Jesień ma kilka twarzy.

      Ta pierwsza to moja ulubiona odsłona, czyli jesień złota. zamglone słońce,
      żółtawe niebo, wysokie cirrusy, nietypowy dla nadmorksiej okolicy brak wiatru.
      Ziemia oddaje z siebie całe ciepło nagromadzone w ciągu lata, oddaje tak
      intensywnie, że na noc już jej nie starcza sił i rano jest całkiem zimno. Rosa
      na piasku, cienkie niteczki babiego lata na jeszcze opalonych rękach, nostalgia
      w sercu. A ten zapach to Dune.

      Druga postać to jesień zgniła i szara. Nadal nie ma wiatru, mgła jest gęsta, i
      mimo zapewnień meteorologów nie ustępuje, nawet kiedy minie południe. Czasem
      siąpi deszcz. Wysokie ciśnienie nie pozwala swobodnie unosić sie dymom z
      palonych liści, pełzną więc przy wilgotnej ziemi jak smutne węże. "Liście z
      drzew spadają masłem na dół" - każdy lot na ziemię jest smutny jak łza, ciężki
      jakby to leciał kamień, a delikatny trzask lądowania jest nieuchronny jak
      śmierć. Z tą wszechogarniającą szarością i smutkiem kojarzy mi się stara, czarna
      Mania Armaniego.

      Trzecia emanacja to jesień śmiała i zdecydowana, że tak powiem jesień w pełnym
      uwiądzie - z siekącym, zimnym deszczem, huraganowym, przenikliwym wiatrem i
      rozpaczliwie krótkim dniem. Słońce jest już w strefie wspomnień, łyska od czasu
      do czasu perłowo-szarą kulą na krańcu świata, by po chwili utonąć w sinych
      odmętach chmur. Dymy gryzą w gardle, mieszając się z niemal mroźnym już
      powietrzem. Tak, jest ponuro i niebezpiecznie. Chłoń tę atmosferę, by pełniej
      cieszyć się życiem, kiedy słońce zawróci w stronę zwrotnika Raka.
      Stalowo-granatowy krążek NU świetnie ci w tym pomoże.

      Ostatnia forma jesieni to właściwie przedzimie. Dymy niemal zniknęły, ognisko
      spopielało, zamiast płomienia widać jego węgliste, wilgotne już serce. Świat się
      wyczyścił, życie śpi, nie ma żaru. Niebo rankiem jest sterylnie niebieskie.
      Skute cienką warstewką lodu liście chrupią pod ciężkimi buciorami nadchodzącej
      ze wschodu zimy. Pod korą drzew, głęboko w łyku soki niemal stoją, struchlałe,
      odrętwiałe wizją ścinającego je miecza mrozu. W strasznej ciszy, jak dźwięk
      kryształowego sopla niesie się Cerruti Image.

      Jest jeszcze piąta twarz jesieni. Ale tego zapachu - zapachu zmian,
      przełamywania lodów, wielkich nadziei, szalonych wypraw, graniczących z
      pewnością przeczuć, magii ukrytej pod kołderką codzienności, nagłej miłości -
      jeszcze nie udało mi się odnaleźć.
      • rawita7 Re: jak pachnie JESIEŃ? :) 15.10.06, 16:47
        Poezja. Aż mnie ciarki przeszły. Elve, jestem pod wrażeniem Twojego opisu :).
        • elve Re: jak pachnie JESIEŃ? :) 15.10.06, 18:28
          e tam. grafomania, ale naprawdę lubię o tym pisać :D
          • voluptas Re: jak pachnie JESIEŃ? :) 15.10.06, 18:43
            Elve, ja w takim razie poproszę więcej takiej grafomanii - świetnie to opisałaś.
            Aż muszę się jutro wybrać i powąchać Nu ;)
            p.s. co do Manii miałam podobne skojarzenia łażąc godzine temu z piesem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja