O pieniądzach :)

10.11.06, 09:36
Czy stawiacie sobie jakieś ograniczenia cenowe, jeżeli chodzi o zakupy
perfum? To znaczy, nie chodzi mi o wydatki w skali np. miesiąca, ale ciekawa
jestem ile byście były w stanie jednorazowo maksymalnie zapłacić za flakonik,
na który miałybyście ochotę. Czy są granice, których nie przekraczacie?
Ja, przyznam się szczerze, kiedyś bardziej szalałam, ale teraz moja cena max,
to chyba 200 zł. I musiałoby to być naprawdę coś, na co miałabym straszną
ochotę :) Na szczęście jest naprawdę dużo zapachów, które mieszczą się w
wyznaczonej przeze mnie granicy cenowej, zwłaszcza, że ostatnio zaczęłam
hołdować mniejszym pojemnościom flakonów.
    • rawita7 Re: O pieniądzach :) 10.11.06, 10:27
      Od kiedy odkryłam allegro, staram się nie dawać za flakon więcej niż 200 zł.
      Jasne, niektóre zapachy są tam nie do dostania, ale po prostu zmieniła mi się
      perspektywa. Jakoś przyzwyczaiłam się, że do tej kwoty, to normalna cena perfum,
      a powyżej już zdzierstwo. No ale, jeżeli naprawdę bardzo czegoś chcę, to cena
      staje się drugorzędna
    • elve Re: O pieniądzach :) 10.11.06, 13:14
      a ja dochodze do wniosku, że wolę wydać jednorazowo np 4 stówy na coś naprawdę
      super, niż 3 razy po stówie z kawałkiem na rzeczy ogólnie dostępne. na razie
      takiego wydatku na koncie nie mam, ale spodziewam się, że w końcu on się pojawi.
    • orzeszek_solony Re: O pieniądzach :) 10.11.06, 13:53
      Pieniądze są akurat ostatnią rzeczą, o której chcę teraz myśleć - planując
      kolejny nieplanowany zakup;)
      • hispana Re: O pieniądzach :) 10.11.06, 15:16
        Orzeszku, genialne! moge skopiowac twoja wypowiedz do sygnaturki?
        • orzeszek_solony Re: O pieniądzach :) 10.11.06, 15:32
          Jasne, Hispano:)))będę zaszczycona ;0
    • mogra1 Re: O pieniądzach :) 10.11.06, 14:27
      Ja bym sobie sama nie stawiała żadnych ograniczeń gdyby nie mąż ;) Najwyżej bym
      nie dojadła i już. Po ostatnim moim zakupie mąż stwierdził że będę chodziła
      goła ale pachnąca :) Ale rzeczywiście max. na flakonik wydałabym 200 zł no i
      jakieś tam grosze mogą być...
      • olga1974 Re: O pieniądzach :) 10.11.06, 14:32
        to samo ! gdyby nie mąż...hmm
        normalnie 250 to max, a jakby mnie coś totalnie powaliło to wszystko co mam
        wydałabym właśnie na to... po odliczeniu kosztów niezbędnych na przeżycie
        oczywiście
Pełna wersja