O flakonie raz jeszcze

20.12.06, 10:54
Ostatnio mam bzika na punkcie ...flakonika;) ... a właściwie kształtów flakonów, kolorystyki itp. Tak bardzo podoba mi się flakon Romance: bez zbędnych udziwnień. Podobnie Helmut Lang- ascetyczny aż do bólu. Chyba takie lubię najbardziej, bo to w końcu zapach ma zachwycać. Czasem spodoba mi się coś na chwilę np Tumulte a czasem czegoś wybitnie nie lubię np; Premier Jour- mam setkę, ciężkie to, zajmujące dużo miejsca,nieporęczne i chyba powoduje,że nie sięgam po zapach tak często jakbym mogła. ( choć lubię) A Wy w czym gustujecie? ( wiem, wiem- powtarzam się, o flakonach już było, ale to taki fajny temat, tym bardziej teraz, przed świętami, gdy także zwracamy uwagę na opakowanie prezentu;)). Lubicie te ascetyczne czy wydziwiane, jednokolorowe czy wibrujące tysiącem barw, z jakiego szkła, może z plastiku tj np Rush?
Na koniec Wasz typ na najbrzydszy flakon. Mój: Opium Fleur de Shanghai, chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego...
    • kalia_t Re: O flakonie raz jeszcze 20.12.06, 12:06
      Zauważyłam pewną szczególną zależnośc im prostszy flakon, bez udziwnień tym
      większa szansa, że zainteresuje mnie co jest w środku:P Są oczywiście
      odstępstwa, bo od kilku lat testuję prawie wszystko, ale mam szczególny
      sentyment do minimalistycznych flakonów.:-) Najładniejsze Pure, Chic, EnJoy, z
      bardziej "bizantyjskich" Crystal Noir, Midnight Charm, Pure Poison. Istnieją
      również flakony odstraszacze Lou Lou, Rush, Amarige Mariage(piękny zapach w
      okrutnym flakonie!!!), wszystkie Emporio i...Sensations:-)
      • rawita7 Re: O flakonie raz jeszcze 20.12.06, 13:35
        Najbardziej lubię "industrialne" (Nu edp, Incence CdG (lakiery w sprayu :)) i
        japońską estetykę (Scenty!!!!, Flower Oriental). Podoba mi się też czarny kamyk BC.
    • zettrzy Re: O flakonie raz jeszcze 20.12.06, 15:42
      a mnie ostatnio zafrapowaly flakony Molinarda: i te "egipskie" projektu
      Lalique, i te kobaltowe podstawowe, z etykietkami jak z lat 1920
      i chyba nabede jakas Habanite, tylko po to aby miec flakonik
    • orzeszek_solony Re: O flakonie raz jeszcze 20.12.06, 16:37
      Lubię te ascetyczne, o wyrafinowanej prostocie - ideał to czarny kamień BC.
      Seria Aramani Privee - to chyba jedyny,który chciałabym posiadać dla samego
      flakonu. Aby móc patrzeć, brać do ręki, gładzić korek...
      Lubię minimalistyczne flakony Lutensa - proste, cienkie, kruche.

      Nie lubię barokowych form - nigdzie (poza muzyką)
      • akikoo Re: O flakonie raz jeszcze 20.12.06, 19:45
        Najładniejsze typy: Extravagance, Mira-Bai, podoba mi się też ascetyczna
        elegancja Envy i Narciso Rodriguez
        Najokropniejszy typ: Rush
    • uka_m Re: O flakonie raz jeszcze 20.12.06, 20:28
      Tak-fleur shangai niezbyt fajny.Ale zapach świetny.
      Lubię patrzeć na Romę i Venezię jak stoją obok siebie.
      Lubię ciepłe,słoneczne kolory flakonów.
    • mmartiene faaajny temat, nie szkodzi ze był :))) 21.12.06, 15:16
      ja wstydzę się flakonu OI, a raczej ich całej armii na mojej półce :) podoba mi się patent na flakony l'artisana, takie same dla wszystkich zapachów, armani privee niestety rozczarowaly mnie tym, ze korki to nie kamienie, a plastikowe atrapy. Lubie Gucci PH, podobal mi sie tumulte, ale jest ladniejszy na zdjeciach, w rzeczywistosci dosc tandetny, zwlaszcza ten rysunek kobiecych ust wpleciiony gdzies w te koronki, ohyda :/
      najgorszy flakon jaki mam to Abril ;))
      i nie ukrywam ze bardzo podoba mi sie styl imperialny a wiec Vivienne Westwood - boudoir ma boski flakon :) baby doll tez byl ciekawy jak tylko sie pojawil
      ja krotko, lubie skrajnosci - super proste, super przekombinowane, super industrialne, super kiczowate :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja