Niespotykany "odrzut" :)

21.01.07, 21:50
Odrzuciło mnie od "Diorów". Gwałtownie, wczoraj, przy wizycie w perfumeriach.
Żaden Dior do mnie nie przemówił przyjaźnie. Nie były to wprawdzie nigdy
ulubione moje zapachy (tolerowałam Dolce Vita), ale zeby aż tak, żeby mdliło
i odpychało?
Znawcy mili, cóż takiego jest w linii Diorów, że prawdopodobnie niechęć
mojego nosa do jednego ze składników zadziałała tak odpychająco?
Ta_
    • wiolinka100 Re: Niespotykany "odrzut" :) 21.01.07, 22:11
      A które zapachy konkretnie testowałaś?
      Jest ich kilkanaście w ofercie Diora :)
    • rene.p Re: Niespotykany "odrzut" :) 21.01.07, 22:16
      Też chciałabym to wiedziec :) Ja ostatnio miałam to samo z Dolce Vita i
      J'adore. Dolce Vita - no, jakoś jeszcze sobie tłumaczę, że to nadmiar słodyczy.
      Ale J'adore... Zapach wydawac by się mogło zupełnie nieinwazyjny, z reguły
      przez większośc osób lubiany, polecany nawet na prezent w ciemno, bo taki
      uniwersalny. Dla mnie ma jakąś nutę, przez którą nie mogę przejśc. Dziwi mnie
      to, bo zapach jest w końcu kwiatowo-owocowy czyli powinnam go bez problemu
      zaakceptowac. Do serii "odrzutów" dochodzi u mnie jeszcze Poison i jego odmiany.
      Jednak nie podpisuję się pod Twoim postem tak całkowicie, o nie :) W Diorach
      jest jeden wyjątek - Dune...Jeden z moich zapachów wszechczasów.
      • wild_daffodil Re: Niespotykany "odrzut" :) 21.01.07, 23:25
        Ja tez mam problem z perfumami Diora. Jedyne jakie toleruje, to Addict, Addict
        Eau Fraiche i Dune (prawda jest, ze Addict tez na poczatku mnie odrzucal).
        Probowalam przekonac sie do Poisonow, ale niestety, one bardzo mnie nie lubia.
        Natomiast o dziwno najbardziej irytuja mnie DV i J'adore (bol glowy,
        mdlosci..okropienstwo).. Tak sobie mysle, ze moze wyjatkowa trwalosc perfum
        Diora to sekret jakiegos skladnika, moze to on wywoluje/poteguje te wszystkie
        negatywne doznania zapachowe?
        • rawita7 Re: Niespotykany "odrzut" :) 22.01.07, 00:20
          A ja po przeglądnięciu mojej perfumeryjnej biografii stwierdzam z zaskoczeniem,
          że chyba lubię Diora. Nawet w tym momencie posiadam aż trzy zapachy tej marki i
          wygląda na to, że to rekord. Nie lubię Poisonów i Małej Miss, ale ogólnie firma
          - moim zdaniem - jest super. Każdy stworzony przez nią zapach (może poza
          cholerną miss) jest bardzo charakterystyczny. No i wielki plus za trwałość.
          Myślę, że sam fakt, że nie wszyscy tolerują Diora, przemawia paradoksalnie za
          nim. Nie ma nic gorszego od ładnych "perfumków", które podobają się wszystkim.
        • fridaa Re: Niespotykany "odrzut" :) 26.02.07, 09:14
          wild_daffodil napisała:

          > Ja tez mam problem z perfumami Diora. Jedyne jakie toleruje, to Addict,
          Addict
          > Eau Fraiche i Dune (prawda jest, ze Addict tez na poczatku mnie odrzucal).
          > Probowalam przekonac sie do Poisonow, ale niestety, one bardzo mnie nie
          lubia.
          > Natomiast o dziwno najbardziej irytuja mnie DV i J'adore (bol glowy,
          > mdlosci..okropienstwo).. Tak sobie mysle, ze moze wyjatkowa trwalosc perfum
          > Diora to sekret jakiegos skladnika, moze to on wywoluje/poteguje te wszystkie
          > negatywne doznania zapachowe?


          wild_daffodil- jakbym czytala siebie- dokladnie takie same mam wrazenia
          zwiazane z marka Dior, dodam jedynie, ze lubie HP oprocz Addict ( ktorych
          kiedys nie tolerowalam a teraz polubilam), Dune
          najgorzej natomiast w polaczeniu z moja skora wypadaja DV i J'adore
    • zettrzy Re: Niespotykany "odrzut" :) 22.01.07, 02:25
      moja pelna sympatia - tez nie lubie tych zapachow
    • mangos Re: Niespotykany "odrzut" :) 22.01.07, 08:53
      Zgadzam się z Rawitą. Lubię Diora. Addict to chyba jedyne ( no prawie) perfumy,które zużyłam w całości ( mam ochotę na kolejna butlę). Dolce Vita też ubywa w szybkim tempie ( zostało mniej niz 15 ml z 30 ml), mam tez resztki Dune i J'adore odkupione na straganiku. Zapachy Diora są specyficzne , jak dla mnie mają w sobie jakieś "bogactwo" składników, czasem faktycznie czuć,że czegoś jest za dużo,że pachnie zbyt mocno. Mam dość sucha skórę dlatego fakt, iż Dior utrzymuję się bardzo długo przemawia na jego plus- płacę i mam efekt- DV czuję na sobie dwa dni, Addict na ubraniach około tygodnia - żadne inne do tej pory nie powtórzyły tego wyczynu ( nie licząc Słonia ,ale ostatnio nie mogę go nosić)
      • rawita7 Re: Niespotykany "odrzut" :) 22.01.07, 16:30
        No właśnie! Dobrze to Mangos określiłaś - "bogactwo"! Jest w nich jakiś
        przepych, ale w sensie pozytywnym.
    • rena31 Re: Niespotykany "odrzut" :) 22.01.07, 18:29
      Ja za to Diora uwiebiam. Właśnie za tą "diorowatość", o której tu piszecie. Nie
      lubię tylko Hypnotic Poison. A Dolce Vita wręcz kocham.
      Mam do Was takie pytanie: czy nie wydaje się Wam, że Addict pachnie bardzo
      podobnie do Venice Ives Rochera?
    • plomyczek_ Re: Niespotykany "odrzut" :) 22.01.07, 19:05
      z przykroscia musze stwierdzic ze rowniez nie lubie Diora.Jedynym zapachem
      ktory uwielbiam jest Dolce Vita a reszta mnie dusi,mdli i pachnie na mnie
      nijako jak zwykle smierdziuchy;/
      • orzeszek_solony Re: Niespotykany "odrzut" :) 22.01.07, 19:25
        Kiedyś lubiłam Dune, Dolce Vita, J'adore - było, minęło... Znudziły się,
        spowszedniały? Nie wrócę do nich, bo ich czas minął - tak to czuję. Innych
        Diorów nie dopuszczałam do bliższej zażyłości, zawsze miałam wrażenie, że
        czegoś tam za dużo - może to "bogactwo", o którym piszecie, dla mojego nosa
        oznaczało nadmiar... wszystkiego;)

        Chociaż... czasem rozważam jeszcze powrót do Eau de Dolce Vita, nie wiem, z
        sentymentu czy przywiązania?
    • my_queen Re: Niespotykany "odrzut" :) 22.01.07, 19:59
      Ja dopiero niedawno przekonałam się do wariantów Poison Diora. Można powiedzieć,
      że zaprzyjaźniliśmy się :) J'adore kojarzy mi się niesympatycznie, z taką
      "ryczącą czterdziestką" :) Addict oswajam jak na razie, Miss Dior Cherie
      kupiłabym młodszej siostrze - jest taki nastolatkowy, ale w pozytywny sposób.
      Miss Dior powąchałam dzisiaj i mam bardzo miłe odczucia :)
    • ta Bizancjum :) 26.01.07, 18:16
      Zwróciłyście mi uwagę na "bogactwo" zapachów Diora. To chyba jest to!
      Gęsto, ciężko, bogato. Bizancjum w nosie, w oczach błysk złota i drogich kamieni
      :), ornamenty, stiuki i pasiaste tapety. Za dużo, za ciężko.
      Żegnajcie Diory, już wiem, że na długo :)
      Ta_
    • kalia_t Re: Niespotykany "odrzut" :) 26.01.07, 18:57
      Perfumy Diora mają charakter, namacalną wręcz strukturę i gestość, pewien
      ciężar gatunkowy właściwy tylko dla nich. Dior ma w ofercie prawdziwe bogactwo
      i nieważne czy są to limitowanki np. Chris 1947, czy seria Coloressence albo
      kolejna wariacja klasyka, zawsze mamy do czynienia z mistrzostwem, że wspomnę
      chociaż Dune, Addict czy DV. Chyba jestem szczęściarą, bo perfumy Diora dobrze
      współgrają z moją skórą nawet te za którymi nie przepadam(Dune, DV). Midnight
      Charm(ostatnie limitowane dziecko), które początkowo zapowiada się na "kolejną
      słodką sezonówkę" trzyma klasę, ale o tym można się przekonać nosząc MCh
      dłużej:-)
    • klucha1 Re: Niespotykany "odrzut" :) 26.02.07, 09:53
      Ja jeszcze do bogactwa Diora nie dorosłam, ale czuję, że to są wyjatkowe
      zapachy tylko jeszcze nie dla mnie. Natomiast z przyjemnoscią noszę Midnight
      Charm, słodziak ale z klasa i super trwały:)
    • amabile Re: Niespotykany "odrzut" :) 26.02.07, 11:15
      U mnie taki odrzut nastąpił po długo oczekiwanym Le Feu.
      Tyle się naczytałam zachwytów,a tu taka przykra niespodzianka.
      Wyszła potwornie kwaśna nuta,męczyłam się przez godzinę dając szansę
      na rozwinięcie,ale niestety,dalej bez zmian.
      Co ciekawe,Le Feu Light leżą na mnie pięknie,zero kwaśnej nuty,
      cudna mleczna chmurka.Nie wiem jaki składnik z klasyka powodował,
      iż nie dla mnie on.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja