ta
21.01.07, 21:50
Odrzuciło mnie od "Diorów". Gwałtownie, wczoraj, przy wizycie w perfumeriach.
Żaden Dior do mnie nie przemówił przyjaźnie. Nie były to wprawdzie nigdy
ulubione moje zapachy (tolerowałam Dolce Vita), ale zeby aż tak, żeby mdliło
i odpychało?
Znawcy mili, cóż takiego jest w linii Diorów, że prawdopodobnie niechęć
mojego nosa do jednego ze składników zadziałała tak odpychająco?
Ta_