Light Blue vs Amor Amor :)

23.02.07, 10:39
Zima przynajmniej w W-wie straszna, zatem na rozgrzewkę proponuję taki
temat :) Jak wiadomo oba zapachy należą do kategorii zapachów
kontrowersyjnych i to bynajmniej nie ze względu na unikalne nuty zapachowe,
ale ze względu na swoją popularność. Wiele osób nie założyłoby nigdy, bo
oklepane i nieciekawe, ktoś inny może nosi po cichu i się nie przyznaje ;)
Komuś jest obojętny, ktoś z pewnością przepada za takimi zapachami. Gdybyście
miały przyznać palmę pierwszeństwa, to który z tych zapachów, by ją zdobył
według Waszego gustu, Waszej opinii?
Dodam, że ja Light Blue bardzo lubię, a co do Amor Amor to właśnie dostałam
małą próbeczkę i wypowiem się ostatecznie po przetestowaniu :)
    • urstina Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 11:07
      Poczułam się w pewnym sensie "w obowiązku" wypowiedzenia się na ten temat ;-)
      Nie pamiętam, w jakiej kolejności te zapachy pojawiły się na rynku, być może
      niemal równocześnie, ale testowałam je od razu jak tylko były dostępne, a więc
      jeszcze nie miały etykietki popularnych czy oklepanych. Nie byłam więc
      zasugerowana tego typu opiniami zatem moja opinia była po prostu moja własna. I
      tak: Light Blue owszem, ogólnie mi się spodobał, ale ponieważ generalnie nie
      gustuję w zapachach typu świeże, wodne, chłodne to LB nie wzbudza mojej chęci
      posiadania. Natomiast Amor Amor spodobały mi się "od pierwszego wejrzenia",
      potem jeszcze parę razy utwierdzałam się, czy aby nie jest to chwilowe
      zauroczenie, aż wreszcie z pełnym przekonaniem stwierdziłam, że to jest to, co
      mi odpowiada. No i kupiłam i do tej pory z przyjemnością sobie noszę, mimo, że
      w międzyczasie ten zapach zyskał sobie opinię popularnego. Nie wpływa to w
      żaden sposób na mój poziom "lubienia" Amor Amor. Jeśli znajdziesz w tym
      zapachu, coś co Cię zauroczy to sądzę, że też go polubisz mimo obiegowej opinii
      o nim. A jeśli nie - to też dobrze, w końcu jest wiele zapachów, które z
      różnych powodów nam nie odpowiadają, czyż nie tak?...
    • dragon_fruit Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 11:10
      Light Blue (30ml) kupiłam za namową męża, bo chciał, żebym używała-zapach bez rewelacji, taki
      "sportowy" do dresów:)
      nie dokończyłam, dałam siostrze
      Amor Amor-nie podoba mi sie i nigdy nie chciałam go mieć
      wogóle muszę skończyć z uleganiem w kwestii wyboru zapachów-tak znienawidziłam Isseya Miyake
      • rene.p Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 13:55
        Hmmm...z tymi dresami to chyba przesada ;)
    • aggis20 Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 11:13
      Light Blue to calkiem udana kompozycja, szkoda, ze zapach taki popularny i
      doczekal sie miliona podróbek:-( Amom Amor nie znosze, cos mnie w tym zapachu
      drazni, poza tym źle mi sie kojarzy - uzywala go dziewczyna, ktorej nie
      znosze... LB chcialam nawet kilka razy sobie kupic ale zawsze byly jakies
      wazniejsze zapachowe wydatki;-)
      • corrina_f1 Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 11:21
        Light Blue od jakichś 2 lat za mną "chodzi" ale obawiam się że to jeden z tych
        zapachów, które podobają mi się tylko na kimś. Kilka razy psikałam się w
        Sephorze, ale jakoś mnie nie powalił. Poczekam spokojnie do lata, bo jeśli
        miałabym się zdecydować, to tylko na lato.
        Amor Amor mam też od jakichś 2 lat i lubię. Po prostu lubię. Mam 30 ml i do
        dziś nie zużuyłam całości, może dlatego że prawdopodobnie mam podróbkę (ale
        naprawdę udaną) ze Stadionu, kiedyś kupiła mi ją koleżanka i tak sobie od czasu
        do czasu (czyli raczej bardzo rzadko) używam. Dla mojego nosa przyjemny, ale
        może troszkę blokuje mnie właśnie jego popularność...
    • izolden Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 11:26
      rene.p napisała:

      > Zima przynajmniej w W-wie straszna,

      rene, jeżeli Cię to pocieszy, u mnie rano było -20:)
      • rene.p Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 13:53
        No dobra, Suwałki górą :) U mnie rano było za oknem tylko -14 stopni. Mam
        nadzieję, że dobrze skojarzyłam z Tobą te Suwałki ;)
        A teraz poproszę, Izuniu, o wypowiedź na temat ;)))
    • orzeszek_solony Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 13:40
      Light Blue darzyłam kiedyś dużą sympatią - zakupiłam je gdy tylko pojawiły się
      na rynku, ponieważ uwiodły mnie dymną tytoniową nutą, ciepłą i otulającą, z
      odrobiną kandyzowanej skórki cytryny w tle. Nigdy nie przyszło mi do głowy, aby
      zaliczyć je do kategorii "świeżaków", nosiłam je jesienią i zimą, bo latem
      wydawały mi się zbyt duszące właśnie. Potem nasze drogi się rozeszły,
      wszędobylskość tego zapachu, najczęściej jeszcze w formie fatalnych podróbek, i
      to w letniej duchocie autobusów miejskich skutecznie zniechęciła mnie do
      ponownego zakupu. Niemnje uważam, że jest to naprawdę udana i ciekawa
      kompozycja zapachowa, która została zamordowana przez marketing i producentów
      podrób.
      Co do Amor Amor to niestety mam do powiedzenia tylko jedno - Banał Banał ;)
    • babsee Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 14:26
      Amor Amor mnie przydusza.Drażni mnie nawet na innych-wyczuwam go na kilometr.
      Natomisat Light Blue uwazam za absolutnie genialna kompozycje.Zaluje ze zrobil
      sie taki popularny...bo juz nie jest taki tajemniczy..Ale zuzylam cale 100 ml!
      Ja teraz uzywam Moschino I love love ktory ciuteńke sie rozni jednak od D&G i
      jakos mi bardziej podpasowal.
    • elve Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 15:59
      u mnie wygralby LB.
      • kalia_t Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 17:56
        Amor Amor- pięknie wkomponowany grejpfrut z całość zapachu. Przez długi czas
        były u mnie na absolutnym topie teraz odrobinę zapomniane, ale mam do nich
        ogromny sentyment:-)
        • rawita7 Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 18:44
          Z dwojga złego wole Light Blue. Ma w sobie urok. Amor Amor nie podoba mi się ani
          trochę.
    • mangos Re: Light Blue vs Amor Amor :) 23.02.07, 20:15
      Ładne zapachy,ale po dłuższym używaniu mogą się znudzić. Miałam ok 15 ml Amor
      Amor- z czego zużyłam może 8 ml , resztę oddałam mamie. Light Blue natomiast
      jeszcze niedawno chciałam kupić - całą 50tkę;) ale przegrały z Coco
      Mademoiselle edt;). Wg mnie oba nie mają w sobie nic oryginalnego ale fakt,mogą
      się podobać większości. W mojej wsi Amor Amor bije rekordy popularności!
    • milena.rl Re: Light Blue vs Amor Amor :) 24.02.07, 12:08
      LB - tam pod tą cytryno-limonką przynajmniej coś jest (tytoń/skóra), AA to
      takie słodkawe popłuczyny
    • jollinka Re: Light Blue vs Amor Amor :) 24.02.07, 13:13
      jeszcze sie nie znizylam do tego zeby powachac amor amor /hihihi/ musze to w
      najblizszym czasie nadrobic :) a light blue jest sympatyczny uzywa go moja
      ciotka i bardzo ladnie na niej lezy; ja wole moschino I love love
    • rene.p Re: Light Blue vs Amor Amor :) 24.02.07, 13:56
      Po kilku godzinach od zaaplikowania Amor Amor stwierdzam, że wolę Light Blue.
      Bliższa mi jest jednak świeżośc LB niż słodycz AA.
    • k-aja Re: Light Blue vs Amor Amor :) 24.02.07, 15:34
      Zeby sie nie sugerowac, przeczytalam tylko pierwszy post ;)
      I tak: amor amor jest dla mnie strasznie meczace, mdlace i migrogenne, nie
      cierpie i juz ;) nie znosze tego zapachu ani na sobie, ani na innych. Jest za
      bardzo narzucający sie, nachalny i zabijajacy wszystko wokol.
      Co do LB, to jesli mialabym wybierac pomiedzy L'eau d'Issey, Le eau par Kenzo i
      LB, to wybralabym LB, poniewaz te dwa pozostale przypominaja mi odswierzacze do
      toalet, w LB podoba mi sie ta pieprzna nuta i przyznam sie, ze mam polowe
      flaszki 25 ml i czasami uzywam. Nie interesuje mnie czy jest popularny, banalny,
      itd., bo perfumuje sie dla siebie, a ze pachnie tak pol mojego miasta - trudno,
      staram sie nie pachniec codziennie tak samo, oczywiscie zalezy to od roznych
      czynnikow, ale chyba wole LB niz te slodkie, ulepkowate, identyczne nowosci.
      Oczywiscie to tylko moje zdanie i zwolenniczki zapachow przeze mnie zjechanych
      prosze o wyrozumialosc ;)
    • paulinaa Re: Light Blue vs Amor Amor :) 25.02.07, 18:05
      uwazam, ze oba zapachy sa średnie. amor amor uzywalam przez bardzo krotka
      chwile. Light blue poprzestałam na testach. Ostatnio powąchałam sobie Amor amor
      w perfumerii i nie chce do nich wrocic. Mam nadzieje, ze nowa letnie wrsja,
      ktora ma sie pojawic bedzie ciekawsza
    • sliwka4 Re: Light Blue vs Amor Amor :) 25.02.07, 18:18
      Liht Blue jest zdecydowanie lepsze. Nosi je moja mama, bardzo do niej o dziwo
      pasują. Swieże, ostrawe cytrusy podszyte skórką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja