Trwałość perfum a dylemat posiadania :)

09.03.07, 08:32
Czy nietrwały zapach sprawia, że rezygnujecie z nawet najpiękniej pachnących
perfum? Jeżeli testujecie perfumy i stwierdzacie, że nie są trwałe, chociaż
pięknie pachną, to czy rezygnujecie z zakupu? Czy mimo wszystko kupujecie i
próbujecie jakoś sobie radzić? :)
Zakładam ten wątek pod wpływem moich ostatnich perfumowych doświadczeń.
Niestety, któryś z kolei zapach okazuje się dla mnie słabo wyczywalny, mimo,
że bardzo mi się podoba. Przykłady: Addict2, Boss Femme (na razie próbki),
Nina i Rykiel Rose (flakony, więc tu juz mniejszy problem :)
    • mika281 Re: Trwałość perfum a dylemat posiadania :) 09.03.07, 08:52
      ja uwielbiam Gucci Rush 2, ale kompletnie nic nie czuje, nawet jak wyleję na
      siebie pół butelki, więc poszedł niestety w świat:(
    • mangos Re: Trwałość perfum a dylemat posiadania :) 09.03.07, 09:07
      U mnie sprawy mają się tak. Jeżeli coś szaleńczo mi się podoba , to mam ,mimo
      tego,że nietrwałe. Natomiast jeśli to tylko ładny zapach jestem w stanie
      zrezygnować z zakupu. Rush 2 również były na mojej skórze niewyczuwalne. Taki
      sam los spotkał Hiris. Nie muszę mieć samych killerów. Desnuda pachnie na mnie
      dyskretnie ale ja lubię . Perfumy o zbyt intensywanej woni troszkę mnie
      przytłaczają. Nie lubię więc zapachów zbyt słabych i zbyt mocnych.
      • sliwka4 Re: Trwałość perfum a dylemat posiadania :) 09.03.07, 09:12
        Z Hirisem tez tak mam, bardzo, bardzo mi sie podoba, ale na mnie natychmiast
        znika
    • straszka Re: Trwałość perfum a dylemat posiadania :) 09.03.07, 09:47
      Jezeli zapach mi sie podoba tak okropnie to mimo tego kupuję i dopsikuje sie co
      godzine czy 2. Jak tylko podba to macham na to ręką.
      Ale czasami tez nie kupuje zapachu za zbyt dużą trwałość. np. Kenzo Elephant i
      Dzongkha L'Artisana, mam problem z zmysiem ich z siebie jak i wywietrzeniem
      ubrań. Czasami jak sie niechacay psiknie na kołniz kurtki to pozniej cała szafa
      jest przesiaknieta tym zapachem i wywoluje to predzej czu poźniej ból głowy.
      • eau_de Re: Trwałość perfum a dylemat posiadania :) 09.03.07, 10:41
        Niestety...jeśli perfumy mają kiepską trwałość, to choćby mi się bardzo podobały
        - nie kupię. Może kiedyś, kiedy już będę sławna i bardzo, bardzo bogata ;) to
        się zmieni. Na razie...no cóż :( Musiałam z bólem serca zrezygnować z zakupu
        Theoremy Leggero chociaż mnie zachwyciła. Coż jednak z tego, skoro czułam ją na
        sobie góra przez pół godziny i to tylko pod tym warunkiem, że wciskałam nos w
        nadgarstek i wciągałam powietrze ile sił ;)
    • bogna_m Re: Trwałość perfum a dylemat posiadania :) 09.03.07, 11:21
      jeszcze mi się przypomniało premier jour NR, sliczny ale kompletnie
      niewyczuwalny, ale była to edt, sprzedałam
      • charade Re: Trwałość perfum a dylemat posiadania :) 09.03.07, 12:15
        Cholerne Envy klasyczne, jeden z najpiękniejszych (moim zdaniem) zapachów i tak
        potencjalnie pasujących do mnie. No i nie czuć ich na mnie !
      • rawita7 Re: Trwałość perfum a dylemat posiadania :) 09.03.07, 12:15
        Też zrezygnowałam z kupna Theoremy Leggero z powodu kiepskiej trwałości. Gdy
        bardzo mi się coś podoba zwykle jestem w stanie przeboleć trwałość, ale wypadek
        Theoremy uznałam za przesadę. Toż to jakaś mgiełka do ciała.
    • paulinaa Re: Trwałość perfum a dylemat posiadania :) 09.03.07, 12:15
      na mnie raCZEJ wiekszosc zapachow dobrze sie trzyma ale jezeli jakis jest
      nietrwaly a bardzo bardzo mi sie podoba to kupuje:) podobnie bylo z miss O -
      bardzo nietrwala ale kupiona ze wgledu na flakonik:)
    • teparatres Noa vs Rush 2 09.03.07, 20:28
      Nie znam jeszcze mnostwa zapachow, ale ze wszystkich dotad poznanych (choc w
      tym wypadku nie jest to wlasciwe slowo;-)), swoja ulotnoscia bije cala reszte
      na leb Noa. Chyba sa ladne, ale jak sie rozwijaja nie mam bladego pojecia, bo
      nie czulam ich na skorze WCALE, choc wylalam na siebie cala swiezutenka probke
      z Sephory. Daremnie wwachiwalam sie w nadgarstek, jedyna wyczuwalna wonia byly
      Envy na rekawie swetra po praniu ;-) Gdybym je kupila na Allegro, bylabym
      swiecie przekonana, ze trafilam na podrobe, dlatego w moim wypadku ich zakup
      mija sie z celem.
      Z kolei wspomniane wczesniej Rush 2 trzymaja sie na mnie bardzo dlugo, co mnie
      szczegolnie nie zachwyca, bo po 5 minutach czuje mydliny i na tym
      koniec "symfonii". Dlatego tych tez nie kupie, choc powod jest dokladnie
      odwrotny. Ble.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja