Fobie i traumy ;)

19.03.07, 13:07
Czy macie jakieś swoje perfumowe fobie lub traumy?
Niestety odkryłam coś, co mnie doprowadza do szewskiej pasji, ale na razie
nie wiem jak z tym walczyć. Po strasznie nieprzyjemnych doświadczeniach z La
Perla Creation i Rose Essentielle odkryłam, że głównym składnikiem, który
dyskwalifikuje perfumy jest dla mnie paczula. Doszło do tego, że wszystkie
zapachy sprawdzam pod kątem zawartości tej nieszczęsnej paczuli. Nawet tam
gdzie jest ona dla mnie niewyczuwalna, staram się ją na siłę wywąchać. Tak
było z Dune i Lovely. Nie wyczuwam jej tam, ale sama świadomość, że jest,
sprawia, że nie chcę tych perfum, mimo, że jeszcze niedawno nosiłam sie z
zamiarem kupna :( Dodam, że wiele lat temu zużyłam 50 ml Dune i nic mi nie
przeszkadzało.
Podobnie ma się sprawa z tuberozą. Używałam Gio i Sotto Voce i też mi nic nie
przeszkadzało, a po odkryciu, że jest w nich tuberoza zaczęły mnie irytować i
jakoś nie mam ochoty nimi pachnieć :(
Wiem, że to dziwne, ale proszę o zrozumienie ;)
    • milena.rl Re: Fobie i traumy ;) 19.03.07, 13:29
      drożdże w NR i Due Donna, nie wiem jaka to nuta, w każdym razie wonieje
      drożdżówkami, efekt jest taki jakby ktoś zatęchłe, schnące w wilgonym
      pomieszczeniu ubranie w celu "odpachnienia" wypsikał perfumami.
      • eau_de Re: Fobie i traumy ;) 19.03.07, 14:18
        Tuberoza! Ratunku! :D Męczy, dusi, zaaplikowana przypadkiem na nadgarstek
        prowokuje odruch pt: "najpierw odrąbię sobie rękę a potem ucieknę jak najdalej".
        Zwłaszcza po przygodzie z Fracas nigdy więcej nie chcę mieć styczności z
        tuberozą, nawet na obrazku. Wyjątkowo źle ze sobą współpracujemy.
    • akikoo Re: Fobie i traumy ;) 19.03.07, 15:25
      Nie wiem jaki to składnik spowodował, ale najprawdziwsze uczucie strachu
      odczułam po powąchaniu Halloween
      • eau_de Re: Fobie i traumy ;) 19.03.07, 15:38
        Właśnie, jeśli chodzi o konkretne perfumy, które wywołały we mnie przerażenie,
        to był to Dzing! Już gdzieś o tym z resztą pisałam :) Co ciekawe uczucie to nie
        pojawiło się za pierwszym razem. Nosiłam sobie Dzinga, nosiłam czas jakiś i
        nagle pewnego dnia BACH! I nie był to Bach Jan Sebastian ;)
        • renia.renia Re: Fobie i traumy ;) 19.03.07, 18:28
          rene.p - doskonale Cię rozumiem, paczula i tuberozo-gardenio-jaśmino-kwiat
          pomarańczy to moje koszmary. Jednak mam parę wyjątków - np. NR w początkowj
          nucie ma kwiat pomarańczy a jednak mogę go nosić (nuta plastiku zabija mi ten
          kwietny koszmarek ;o)). Paczuli także nie trawię, moze w mikroskopijnych
          ilościach. Zapach ten wybija się na mojej skórze bardzo mocno i kiedy już
          uświadomię sobie, że zapach zawiera paczulę to zaczynam ją wyczuwać ze zdwojoną
          siłą. Piękne Enjoy poległo u mnie własnie przez paczulę, podobnie Pamplelune :o
          ((, Apparition, Ambre Extreme, Ambre Sultan...
          pozdr ren
    • olcia71 Re: Fobie i traumy ;) 19.03.07, 18:42
      Ja nie mogę zdzierżyć Słonia. To specyficzne połączenie nut wyczuję wszędzie.
      Nie wiem co w tym jest i co dokładnie mnie w tym drażni, ale odrazę, tudzież
      mdłości czułam nawet na długo przed tym zanim poznałam że to "słonikowy" aromat
      (miałam kiedys puder tak pachnący). Przeczytałam w jednej z recenzji, ze bardzo
      przeze mnie lubiana Neblina YR jest bliźniaczo podobna do Słonia... Wtedy
      właśnie zapragnęłam Słonia powąchać i.... dotarłam do źródła mojego koszmarku...
      I niestety zaczęłam te nuty w Neblinie znajdować. Przez pewien czas nie mogłam
      jej używać, ale przeszło mi. Jest w niej coś w głebi przytłumionego
      słoniowatego, ale gdybym o tym nie przeczytała, nie doszukałabym się tej nuty.
      Przez pewien czas badałam zapach tzn w domu chodziłam i wracałam i wąchałam swój
      "ogon" czy nie czuć Słonia, ha ha! ;oD
    • mangos Re: Fobie i traumy ;) 19.03.07, 19:23
      Ja ,niestety,nie jestem w stanie wyodrebić nut,których nie lubię. Kiedyś
      wydawało mi sie,że to tuberoza, ale lubię klasyczna Organzę,Poeme, Mahorę, więc
      nie o to tu chodzi. Chyba najbardziej znielubianą przeze mnie nutą jest kwiat
      pomarańczy. Ostatnio nie przepadam też za zapachami mocno pudrowymi, do tego
      stopnia,że nawet Shiny Creation trochę mnie męczą.
      • fridaa Re: Fobie i traumy ;) 19.03.07, 22:32
        ja chyba jednak nie lubie tuberozy, wyjatkowo drazniaco na mnie wplywa, kiedys
        myslalam ze sie polubimy
        nie wiem na razie dokladnie ktore to dla mnie traumatyczne nuty, moge pisac o
        nazwach, markach perfum, wiem natomiast juz co lubie i to jest duzy plus ;)
    • maja.gd Re: Fobie i traumy ;) 19.03.07, 22:51
      Hmmm... chyba tuberoza i kwiat pomarańczy (w odróżenieniu do owocu, którego zapach bardzo lubię). Strasznie mnie mierzą. Perfumy je zawierające męczą mnie jeśli nie na początku to po jakims czasie...
    • basiaplewik Re: Fobie i traumy ;) 20.03.07, 19:06
      złote emporio damskie- dla mnie coś strasznego, nie wiem z czego sie składa,
      nawet boję sie sprawdzać, odruch wymiotny i migrena w sekundzie, na szczęście
      zapach już nie jest często wyczuwalny na ulicach i w autobusach....

      Hura,znów będzie padał śnieg!
    • kalia_t Re: Fobie i traumy ;) 20.03.07, 19:09
      W rzeczy samej:-))) odwieczną traumą jest piwonia, do tego stopnia, ze wyczuwam
      od pierwszego niucha- tyle, ale biorę na przeczekanie. Jeśli po pewnym czasie
      przestaje brzmieć "solo" albo przechodzi łagodnie w inne nuty to mogę używać,
      jeśli męczy z uporem maniaka do samego końca - kapituluję.
    • dragon_fruit Re: Fobie i traumy ;) 20.03.07, 22:34
      prawdopodobnie jaśmin
      Alien-uuuuuuhhhhhhhh ble
      ale w sumie jasmin jest w ukochanej Samsarze ukryty hmmm
      • charade Re: Fobie i traumy ;) 20.03.07, 22:54
        Nie można tu mówić o traumach, czy fobiach, ale bardzo, ale to bardzo nie lubię
        od dłuższego już czasu perfum, w których główną rolę gra wanilia. Strasznie dużo
        perfum przechodzi w prostacką wanilię, która kojarzy mi się wyłącznie z olejkiem
        do ciasta. I szlag mnie trafia, że te mało skomplikowane aromaciki są sygnowane
        robiącymi wrażenie nazwami/nazwiskami i kosztują jak za woły.
    • miriam_73 Re: Fobie i traumy ;) 20.03.07, 23:03
      trauma - jadowity jasmin... Nie znosze tej nuty kiedy jest jej za intensywnie.
      Kiedyś z linii Aqua Allegoria było coś takiego z pomarańcza i jasminem - bedzie
      mnie ten zapach prześladowac chyba do końca zycia ;-)))
    • klucha1 Re: Fobie i traumy ;) 20.03.07, 23:03
      Ja nie znoszę takiego składnika,który po paru godzinach pachnie nieswieżą
      ludzką skórą (tak Słoń na mojej skórze się zachowywał a szkoda bo poczatek
      piękny). Nie cierpię też ogórkowych i melonowych nut.
    • mika281 Re: Fobie i traumy ;) 21.03.07, 09:57
      Ja nie cierpię paczuli, tuberozy, jasminu ale tylko w dużych dawkach, bo jak są
      ukryte to jest ok, Największą traumą dla mnie jest Słoń, poeme, fragile, alien,
      nie lubię też zbyt dużo słodkiej, płaskiej wanilii, od razu mam mdłości. nie
      lubię też zapachu kadzidła typu black cashmire, czuję sie jak w starym
      kościele, chyba też nie lubię kwiatu pomarańczy ale co do tego to jeszcze nie
      jestem pewna
    • k-aja Re: Fobie i traumy ;) 21.03.07, 22:58
      Na mnie migrenogennie dziala wanilia, fujjjj, nie jestem w stanie jej strawic w
      zadnym zapachu (no dobra jeden wyjatek Un Bois Vanille aplikowane w ilosci tyci,
      tyci, ale to raczej ze wzgledu na przepiekna drzewna baze).
      Pozatym moja najwikesza trauma zapachowa jest Angel i jego wszystkie klony.
      Robilam kilka podejsc i mdli mnie po nim strasznie. No nie moge przebranac.
    • a.g.n.i Re: Fobie i traumy ;) 21.03.07, 23:10
      Lilia. Jest mnie w stanie zabić w postaci żywego kwiatu. Przebywanie z nią w
      jednym pomieszczeniu kończy się tym, że jedna z nas musi pomieszczenie opuścić.
      Niestety, gdy to ona opuszcza pomieszczenie, ta trująca woń w powietrzu
      zostaje, a ja się po prostu duszę, powietrze pali mi płuca, zwykle zatem
      ewakuować musze się ja.
      Bardzo ostrożnie zatem podchodzę do perfum z nutą lilii. Jeśli jest pomieszana
      z innymi kwiatami, odważę się powąchać. W perfumach mnie na szczęście nie dusi
      (to zatem musi być jakaś reakcja alergiczna może na jej pyłek, a nie sam
      zapach, choć zapachu też nie jestem w stanie znieść w pomieszczeniu). Jest np w
      Black KC, które lubię - nie czuje jej tam. Jest też w Notte Romana Borsari,
      którego mam miniaturkę - i jest wszystko w porządku. Ale np Un Lys nie
      odważyłam się powąchać z bliska, tylko leciutko z pewnej odległości i zaraz się
      cofnęłam. Musze zrobić test Passage d'Enfer i ciągle to odwlekam, jakoś się
      boję właśnie lilii tam - choć ostrożnie już raz testowałam (jeden maleńki psik
      z dużej odległości...)
      A perfumowym koszmarem był MdM Etro, ale o tym już pisałam wielokrotnie i nie
      chcę się powtarzać. Odważyłam się niedawno powąchać drugi raz - już nie
      zadziałał tak gwałtownie, ale jednak nie jest to dla mnie zapach, którym
      mogłabym się bawić i eksperymentować...
      • renia.renia Re: Fobie i traumy ;) 24.03.07, 06:54
        Agni - z tą lilią to czysta prawda, kiedyś w sklepie monnari wystawiony był
        wazon a w nim kilka lilii. Mimo, że prawie już zdążyłam się przyssać do jedego
        ciucha koszmar zapachu lilii wygonił mnie ze sklepu. W oczach mialam łzy,
        oddechu brak, drapiący zapach wciskał się z całych sił i zabierał mi tlen,
        tak lilia jest okrutna,
        pozdr :o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja