rene.p
19.03.07, 13:07
Czy macie jakieś swoje perfumowe fobie lub traumy?
Niestety odkryłam coś, co mnie doprowadza do szewskiej pasji, ale na razie
nie wiem jak z tym walczyć. Po strasznie nieprzyjemnych doświadczeniach z La
Perla Creation i Rose Essentielle odkryłam, że głównym składnikiem, który
dyskwalifikuje perfumy jest dla mnie paczula. Doszło do tego, że wszystkie
zapachy sprawdzam pod kątem zawartości tej nieszczęsnej paczuli. Nawet tam
gdzie jest ona dla mnie niewyczuwalna, staram się ją na siłę wywąchać. Tak
było z Dune i Lovely. Nie wyczuwam jej tam, ale sama świadomość, że jest,
sprawia, że nie chcę tych perfum, mimo, że jeszcze niedawno nosiłam sie z
zamiarem kupna :( Dodam, że wiele lat temu zużyłam 50 ml Dune i nic mi nie
przeszkadzało.
Podobnie ma się sprawa z tuberozą. Używałam Gio i Sotto Voce i też mi nic nie
przeszkadzało, a po odkryciu, że jest w nich tuberoza zaczęły mnie irytować i
jakoś nie mam ochoty nimi pachnieć :(
Wiem, że to dziwne, ale proszę o zrozumienie ;)