rawita7
05.04.07, 00:15
Moja najnowsza zapachowa obsesja :). No, bo wiosna, wszystko kwitnie i lato
coraz bliżej. Marzą mi się pachnące ogrody we wszelkich wydaniach.Oczywiście
Hermesowe Un Jardin en Mediterranee - włosko-grecki. Cudowny! Trochę figowy,
trochę morski, trochę "kłączasty". Ma w sobie sporo przestrzeni, którą
uwielbiam. Nilowy, który nijak mi się z Nilem nie kojarzy, ale podoba sie i
tak. Na mnie mieszanka cytrusów i mango, intrygująca, ale odrobinę zbyt
owocowa jak na mój gust. Za to w upalne dni pod koniec wychodzi odrobina
cudownego kadzidła! Nie wiem jak ma się ona do okolic nilowych, ale jest super.
Klasyk: Jardins de Bagatelle Guerlain. Jak to w ogóle pachnie? Nigdy nie
miałam okazji sprawdzić niestety.
Shalimar - nazwa odnosi się do kaszmirskiego cesarskiego ogrodu, ale pachnie
raczej przechadzającą się po nim egzotyczną i piękną Mumtaz Mahal ;).
Znacie jakieś inne perfumowe ogródki?