Perfumowane kremy...

14.04.07, 09:22
Lubicie, uzywacie takowe? dostalam perfumowany lotion Jadore i tak pachnie
jak perfumy. nawet mocno.

bardzo przyjemne - posmarowalam tym dlonie, i teraz czuje jak
ladnie "zajezdza" ;) od klawiatury...

Venus
    • voluptas Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 09:54
      Eh, gdybym mogła, to krem/balsam dopasowałabym do każdego z posiadanych zapachów
      ;) Oczywiście skończyłoby sie to wielką katastrofą, bo niestety balsamy mają
      zazwyczaj po 200 ml, a człowiek ma tylko jedną skórę...

      Zresztą nie wiem, jak inni: ja perfumowanymi kremami/balsamami nie "traktuję"
      całego ciała: na dół zawsze stosują jakieś preparaty tematyczne ;), zresztą
      wysmarowana pachnącym balsamem od stóp do głów miałabym wrażenie, ze zapachem
      zabijam; niektóre są bardzo intensywne, czasem bardziej niż perfumy. Smaruję
      zazwyczaj dekolt, ramiona, czasami plecy i brzuch, ale to czasem też za dużo ;)

      Aktualnie mam "na stanie" balsamy uzupełniające linie moich ulubionych
      pachnidełek: krem i balsam OI, krem Asji, balsam OI, Tygrysowy i Sotto Voce. A,
      jeszcze przeoczyłam rozświetlający balsam Theoremowy, chociaż on jest raczej
      średniaczkiem, zarówno jeśli chodzi o nawilżanie, jak i utrzymywanie zapachu.

      Marzy mi się natomiast krem do ciała Narciso Rodrigueza, w obłędnym, czarnym
      słoju, był pieron raz na Allegro i poszedł za grosze, sama nie pamiętam,
      dlaczego wtedy go nie licytowałam. Ale jeszcze kiedyś drania dopadnę. I to krem
      właśnie, a nie balsam, balsam cieniutki niestety.
      • straszka Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 18:01
        W sprawie tego balsamu: To chodzi o ten który reklamuja jako wyszczuplajacy? czy
        mają tez zwykły?
    • a.g.n.i Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 09:55
      Rzadko:-) jeśli się trafią jako gratisy, to tak:-) Kupować ich osobno po prostu
      mi się nie chce. Raz się skusiłam na balsam Le`Roy Soleil, no ale wiadomo
      dlaczego. Nie był zresztą rewelacyjny, coś mnie drażniło w jego zapachu, to nie
      był ten Król jakiego lubię. Teraz wykańczam balsam Scenta - pachnie pięknie,
      ale niestety na tym jego zalety się kończą, prawie nie nawilża, mam wrażenie
      ściągniętej skóry.
      Omal się kiedyś nie skusiłam na balsam BC, zwłaszcza że czytałam tu dobre
      opinie o jego właściwościach pielęgnacyjnych, ale całe szczęście - woda mnie
      uczula.
    • zoe125 Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 11:07
      Raczej nie, za dużo kasy bym na to wydała... raz tylko kupiłam sobie zestaw
      Miracle z balsamem i żelem. Pamiętam natomiast artykuł w "TS", chyba spzed 2-3
      lat, na temat rozsądnego i oszczędnego kupowania kosmetyków. Była tam m.in.
      ada, żeby kupić sobie na wiosnę balsam perfumowany - i nawilży skórę, i nada
      jej ładny zapach. No, jakbym miała co 1-1,5 miesiąca kupować sobie takie
      cudeńo, to wyobrażam sobie, jak bym "zaoszczędziła". Zwłaszcza, że nie
      zamierzam absolutnie rezygnować z perfum.
    • paulinaa Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 11:08
      mnie perfumowane mleczka i kremy uczulają. nawet krem o zapachu mojego
      ukochanego love in paris powodował u mnie silne bóle głowy.
      • venus22 Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 11:22
        a czy uzywacie lub/i kupujecie tylko "firmowe" tzn tylko pochodzace od perfum?

        bo ja to lubie cokolwiek ladnie pachnie.

        Na przyklad jest taki balsam Orlane ktory uzywam zamiast perfum

        ""B21 Firming Concentrate Body & Bust""
        shopping.ninemsn.com.au/prices/shp/?itemId=8842503
        albo Sabon krem maslany tak pieknie pachnie ze az mam ochote to zjesc!
        i tez czasami uzywam zamiast perfum. chyba nazywa sie Tropic, taki owocowy jak
        mango albo ananas.

        www.sabon.pl/index.php?id=szczegoly&pid=16&k=4
        obydwa maja dosc trwaly zapach.


        Venus
        • paulinaa Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 11:28
          w ogole jezeli chodzi o balsamy, to uzywam tych o obłednie owocowym zapachu:)
          sa takie rózne w galerii centrum po kilkanaście złotych bardzo fajne:) no i
          uwielbiam aquolinę:) ich balsamy to chce sie jesc:)
          • voluptas Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 16:58
            Oj, tez kiedyś miałam fazę na Aquolinę, zwłaszcza na ich balsamy, ale mi
            przeszło. Głównie dlatego, że zapachy ich balsamów są tak potwornie intensywne,
            że przebijają większość perfum, a z drugiej strony z mało którymi komponuja się
            dobrze. Nawet na moją ukochaną Aquolinową czekoladę z orzechami obraziłam się po
            tym, jak cały dzień męczyłam się zaaplikowawszy sobie połączenie jej i Sotto
            Voce bodajże. Brrrrr... nigdy więcej.

            Zresztą niestety właściwości pielęgnacyjne tych balsamów są dość marne, co jest
            b. ważne, jeśli ma się wymagającą skórę :(
            O, za to aktualnie zużywam masełka z Body Shop'u, które też pachną b.
            intensywnie i dlatego u mnie są maziane głównie na łydki. Więc zapach nie
            dominuje ani nie przeszkadza, za to skóra po nich - marzenie :)
            • paulinaa Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 18:08
              faze na masła juz mam za soba:-)
              ja nie mam przesuszonej skóry-raczej nomalną, aquolina jest wiec wystarczająca
              na moje potrzeby:) uwielbiam migdałową ale ostanio nigdzie jej nie widzę:(
            • a.g.n.i Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 18:11
              Lubię Aquolinę:-) Ostatnio zakochałam się w musie do ciała figowo-daktylowym
              Farmony:-) Na wszelki wypadek mam też zawsze jeden balsam bezzapachowy lub
              pachnący bardzo lekko:-)
              A w BS byłam jak dotąd jeden raz - brak czasu - i masełka obwąchałam bardzo
              przelotnie. Muszę się wybrać, bo wtedy skupiłam się głównie na olejkach:-) a
              swoją drogą, kusi mnie balsam White Musk, komplet do mojego usypiacza:-)
              Jest podobno też w BS jakiś krem do ciała specjalnie przeznaczony do mieszania
              z perfumami - tak mi przynajmniej zaesemesowała przyjaciółka:-)
              • paulinaa Re: Perfumowane kremy... 16.04.07, 16:31
                no farmona ma super arbuzowy czy melonowy balsam:) pieknie pachnie:)

                hmm bede jutro w BS to zobacze ten balsam;>
        • hafsa Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 22:04
          venus22 napisała:

          > albo Sabon krem maslany tak pieknie pachnie ze az mam ochote to zjesc!
          > i tez czasami uzywam zamiast perfum. chyba nazywa sie Tropic, taki owocowy
          jak
          >
          > mango albo ananas.
          >
          > www.sabon.pl/index.php?id=szczegoly&pid=16&k=4
          > obydwa maja dosc trwaly zapach.


          Ja z Sabonu uwielbiam zapachy Paczula-Lawenda-Wanilia-krem do ciala,piling,zel
          pod prysznic...Poezja dla mnie. Zapach potrafi byc trwaly, utrzymuje sie na
          skorze caly dzien( noc) i fajnie laczy z pokrewnymi zapachami.
          Hafsa-wielbicielka Sabonu
    • mogra1 Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 15:14
      Dopiero pierwszy raz kupiłam tak do wypróbowania lotin Lancome . Ponieważ to
      tylko 3 sztuki po 15 ml dozuję go oszczędnie :ramiona , dekolt - ale pachnie
      super. Na pewno to nie pierwszy i nie ostatni taki zakup.
    • zettrzy Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 17:19
      oczywiscie - kupujac Marca wybralam nie perfumy tylko zestaw perfumy/krem, bo
      byl dostepny i taki krem zamiast perfum jest idealny w podrozy
      takze Christiane Gelle, Shiseido i Jo Malone maja bardzo przyjemne kremy zapachowe
      sa takze kremy perfumowane o zapachach malo atrakcyjnych jako perfumy, ale
      fantastycznych jako kremy, np. firmy Thymes Unlimited albo Fenjal - te mam
      zawsze pod reka

      ale nie wyobrazam sobie uzywania kremu do ciala o zapachu Lempicka czy Paloma
      Picasso czy Panthere, Habanita wzglednie Shalimar, no jakos tak mialabym opor
      • zettrzy Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 17:20
        ups, przepuscilam Creeda, cos fantastycznego jako smarowidlo do skory,
        niezaleznie od zapachu
    • straszka Re: Perfumowane kremy... 14.04.07, 18:17
      W balsamy zaopatruję sie tylko wtedy kiedy dany zapach obłednie uwielbiam ale na
      mnie jest strasznie nietrwały np. BC, Neonatura Cocon, OI.
      • charade Re: Perfumowane kremy... 15.04.07, 12:14
        Ja nie przepadam za balsamami zapachowymi "do serii", bo z reguły są kiepskiej
        jakości i do tego zapach jest często wypaczony. Natomiast szaleję za zapachowymi
        żelami pod prysznic !
        • coralin Re: Perfumowane kremy... 16.04.07, 17:04
          charade napisała:

          > Ja nie przepadam za balsamami zapachowymi "do serii", bo z reguły są kiepskiej
          > jakości i do tego zapach jest często wypaczony. Natomiast szaleję za zapachowym
          > i
          > żelami pod prysznic !

          OOooo to tak jak ja! Chyba wszystkie balsamy do ciała z linii zapachowych poszły
          do wymiany:) Tobie Charade trafił sie chyba kiedyś, kiedyś Armani jak dobrze
          pamiętam. Bardzo lubie pachnace płyny do kapieli, olejki, zele pod prysznic, ale
          balsamy do ciała raczej mało zapachowe. Stoi sobie takie pudło kremu do ciała o
          zapachu białego piżma Tesori d'oriente.
    • wdeszczurosne Re: Perfumowane kremy... 16.04.07, 00:52
      Nie uzywam. Sa dla mnie za drogie i z reguly kiepskie. Ile razy dostalam
      miniaturki dolaczane do perfum, tyle razy okazaly sie byc niczym specjalnym. Za
      to zele pod prysznic perfumowane - o tak!
      I jak widze nie jestem pierwsza tu fanka maselek z Body Shopu.
      :)
    • mika281 Re: Perfumowane kremy... 16.04.07, 08:34
      ja mam w domu żel pod prysznic, jednoczesnie jest to też żel do kąpieli Gucci
      Rush 2 i jest boski, pachnie lepiej i mocniej niż perfum, który raczej nie
      grzeszy trwałoscią, a ten żel jak wleje do wanny to cała łazienka poachnie i
      skóra też, super!
      • renia.renia Re: Perfumowane kremy... 16.04.07, 18:55
        Staram się używać balsamów/kremów do ciała o neutralnych zapachach albo takich,
        które szybko znikają, parę razy użyłam balsamu perfumowanego np. Innocent i
        zemdliło mnie od nadmiaru zapachu, który otoczył mnie niczym gęsta chmura i
        wywietrzeć nie chciał. A perfumy to lubię trwałe i mocne - i jak tu dogodzić
        takiej babie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja