kenzoania
30.04.07, 13:27
no wreszcie nabyłam zapach, który od dawna za mną łaził. Fajnie się czuję.
Stoi sobie na toaletce i cieszy moje oko i nosek. Na to na jakiś czas mam
spokój... Ale nie! Od razu chce mi się czegoś nowego. I znowu szukam. Nie,
żeby coś od dawna mi się marzyło. Po prostu chcę coś nowego. No i wczoraj w
Sephorze psikłam się Angelem i tak mi teraz ładnie pachnie sweterek że chce
mi się Aniołka (chciałam wziąć próbkę ale flakonik był pawie pusty:(
Zawsze mi się tak dzieje. Nawet jak długo czegoś szukam i o tym marzę to jak
już mam ten upragniony, wytęskniony flakonik to nie potrafię się nim cieszyć
tylko od razu szukam czegoś nowego.
Też tak macie?
To już chyba uzależnienie...