Wasze opisy perfum.. a ocena subiektywna

05.05.07, 22:45
:)
Czy Wam tez sie tak zdarza, ze przeczytacie tu opis perfum, ktory tak
zachwyci, ze niemal jestescie sklonne kupic flaszeczke, natomiast zaraz gdy
tylko same powachacie, dany zapach okazuje sie totalnym niewypalem, badz
czujecie calkiem inne nuty niz opisywane przez innych?

Kurcze, zachwycilyscie mnie kilkoma zapachami. Dopoki ich sama nie
powachalam! :)))

Albo moj nos jakis nie tego, albo sama nie wiem..

Tam gdzie Wy opisujecie np sliwke, np w Shiseido, ja czuje jakis ostry
syntetyk a sliwki nie moge sie doszukac ani troche! ;)
    • zettrzy Re: Wasze opisy perfum.. a ocena subiektywna 06.05.07, 04:36
      i tu sie zgadzam w 200% - zadziwiajaco czesto moj odbior jakiegos zapachu jest
      inny niz wyrazony przez wiele osob; ale to chyba normalne, bo zapachy sa
      niezwykle osobiste i odbior moze sie roznic bardziej niz np. w wypadku przekazu
      obrazowego (tez jak wiemy co dla jednego arcydzielo, dla innego bohomaz, ale
      rozrzut opinii nie jest az tak szeroki jak w wypadku zapachow)

      dlatego nie kupuje zadnych perfum w ciemno, bez powachania, wylacznie na
      podstawie opisu, idealnie staram sie zdobyc probke i przetestowac na sobie;
      zdarza sie bowiem ze zapach dosc nieprzyjemny na pierwszy wech odslania cudowne
      wnetrze, i odwrotnie

      > Tam gdzie Wy opisujecie np sliwke, np w Shiseido, ja czuje jakis ostry
      > syntetyk a sliwki nie moge sie doszukac ani troche! ;)

      ja mam to samo z opisami popularnych na forum "ogrodkow"; bez przerwy czytam ze
      jeden z nich zawiera oleander, ale jak ide powachac to czuje wylacznie
      bezpieczne aldehydy w odmianie bezplciowo-biurowej ;) a przeciez oleander ma
      bardzo mocny, wyrazny zapach, ktory potrafi wygrac ze smrodem wloskich autostrad
Pełna wersja