słodziaki na upały

22.05.07, 13:49
Panuje ogólne, jak mi się wydaje, przekonanie, że na upały najlepsze są
zapachy lekkie, kwiatowo-ozonowe, lekko kwaśne, dające uczucie świeżości
(brzmi jak slogan reklamowy... ;) ) Ale czy na pewno? Czy zdarza wam się nosić
w upału zapachy słodkie, spożywcze, zupełnie niekwiatowe? Już o ambrach nie
wspomnę... :)
Czy w ogóle waszym zdaniem słodziaki pasuję do letnich temperatur, czy powinny
być zarezerwowane na chłodne miesiące?
    • paulinaa Re: słodziaki na upały 22.05.07, 14:10
      ja kocham słodziaki i na pewno bede nimi pachniec czesciej niz lekkimi i
      swiezymi zapachami:)
      • izolden Re: słodziaki na upały 22.05.07, 14:20
        Bardzo dobry czas na sprawdzenie, choć przyznam się, że tylko popołudniową porą,
        bo w pracy to byłaby natychmiastowa eksmisja:)
    • konasana Re: słodziaki na upały 22.05.07, 14:22
      Wlasnie dzisiaj pachne AA Ylang & Vanille - swietnie sie w niej czuje:) Lubie
      tez Opium letnie zszloroczne (chyba Fleur Imperiale). Tyle ze pracuje w
      klimatyzowanych wnetrzach, jezdze samochodem, nie wiem jakbym sie w nich czula
      np. w przepelnionym autobusie.
      Tak czy inaczej umiar jest zawsze wskazany, czy slodziak, czy nie..
      • rawita7 Re: słodziaki na upały 22.05.07, 14:52
        Spośród słodkich zapachów noszę w gorące dni Dolce Vitę i Addict Eau Fraiche,
        który też chyba do wytrawnych nie należy, chociaż ma w sobie jakąś taką roślinną
        świeżość. A z ambrowców wszystkie Scenty, łącznie z Intense. Nie toleruje
        natomiast spożywczaków, chociaż w nie-upały też mało kiedy noszę.
    • m23p31 Re: słodziaki na upały 22.05.07, 14:49
      ja stawiam w tym roku na L Lempickiej, wcale mnie nie meczy, dodatkowo, uczucie
      słoności, które towarzyszy noszeniu tego zapachu, jest jak najbardziej na
      miejscu w wysokich temperaturach. Poza tym EC, minionego lata wiekszosc czasu z
      nia spedzialam, w tym roku rowniez planuje:)

      Uzywajac typowych "odswiezaczy", na przyklad mentafolia, eau svelte, czy inne,
      mam niepohamowana chec dopsikniecia czyms konkretnym (jakims slodziakiem).
      • voluptas Re: słodziaki na upały 22.05.07, 15:36
        >
        > Uzywajac typowych "odswiezaczy", na przyklad mentafolia, eau svelte, czy inne,
        > mam niepohamowana chec dopsikniecia czyms konkretnym (jakims slodziakiem).

        Dokładnie mam takie samo wrażenie. Dziś pachnę sobie idealnym na te pogodę
        Violette-Menthe, ale cały czas mam wrażenie, że czegoś mi brakuje. Wrażenie
        właśnie zostało zniwelowane przez AS Fraiche i Safran Troublant na nadgarstkach :D
        • orzeszek_solony Re: słodziaki na upały 22.05.07, 16:56
          Korzystając z okazji zapytam - bo temat był podnoszony na forum, ale nie
          doczekał się bliższych wyjaśnień - jaka jest różnica między Ambre Sultan a
          wersją Fraiche?
          • voluptas Re: słodziaki na upały 23.05.07, 09:17
            dziś wreszcie mam okazję ponosić Fraiche globalnie - opiszę wrażenia po
            południu, jak wrócę.
    • aggis20 Re: słodziaki na upały 22.05.07, 15:11
      Uwielbiam slodziaki przez caly rok ale w lecie szczególnie dobrze mi sie je
      nosi, w zeszlym roku w upaly towarzyszylo mi głównie L Lempickiej, w duszne
      wieczory Hypnotic Poison, w tym dojdzie na pewno Shalimar Light, Crystal Noir i
      moze Innocent, jako ze zwyklego Aniołka jednak chyba nigdy w zyciu nie
      pokocham;-) z ozonowych zapachow uzywalam Happy ale czasem boli mnie od nich
      glowa, za to w slodziakach czuje sie swietnie, slicznie rozwijaja sie na
      nagrzanej od słonca skórze... Lubie takie zapachy, słodko - otumaniajace;-) W
      ogole kocham lato i upaly!:DDD Pozdrawiam słonecznie!:-)))
    • sitc Re: słodziaki na upały 22.05.07, 16:21
      Dla mnie użycie zapachu jak np. Hypnotic Poison, czy L Lempickiej w upał, byłoby
      poprostu mordercze. Uwielbiam cięższe, słodkie zapachy, ale wyłącznie w sezonie
      jesienno-zimowym.
      Oprócz największych świeżaków, jestem w stanie tolerować na sobie, słodycze
      jedynie w wydaniu Angel Innocent, Miss Dior Cherie, Escady Rockin' Rio czy
      Chance EDT. Jedynym wyjątkiem od reguły jest Angel- którego używam zarówno w
      zimie, jak i w letnie chłodne wieczory.
    • orzeszek_solony Re: słodziaki na upały 22.05.07, 16:34
      Tego roku pierwszy raz obserwuję u siebie dziwne zjawisko pt."im wyższa
      temperatura tym większa potrzeba dosłodzenia sobie";)
      Maniakalnie ciągnie mnie do ambr, Chergui, Douce Amere, Tea for Two, Carnation
      CdG i - o zgrozo - wszelkiej maści waniliowców. Do pracy nie odważam się na
      takie eksperymenty, chociaż jestem sama w pokoju, więc kto wie jak to się
      skończy? Dosładzam się do woli wieczorami.
      • renia.renia Re: słodziaki na upały 22.05.07, 17:34
        Kocham słodziaki w każdej postaci i w każdej temperaturze. W ubiegłym roku
        (widzę, ze nie ja jedna :o) nosiłam w upały L LL. Lubię także Lolitę klasyczną,
        Jaipur Saphir (czuję w nim chłodzący cynamom, który także uwielbiam).
        Często w dni, kiedy od rana noszę świeży zapach typu Happy, po południu, po
        prysznicu czuję potrzebę dosłodzenia się czymś. Tak właśnie jest dzisiaj, po
        dniu z Happy z wielką przyjemnością właśnie zlałam się Lolitą Midnight. Fakt,
        że u mnie w domu jest raczej chłodno ale nie miałabym oporów przed wyjściem
        ubrana w Lolitę w taką pogodę jak dziś.
        • fa25 Re: słodziaki na upały 22.05.07, 18:56
          Byle nie Angel do pracy...
    • mogra1 Re: słodziaki na upały 22.05.07, 20:27
      Mnie jak na razie również wzięło na LL (jak nigdy)...? Niewiem z czym to jest
      związane, brak mi słodkości ;) ???
    • a.g.n.i Re: słodziaki na upały 22.05.07, 21:36
      Lubię latem olejkowe AS i Ambrę Etro. Bardzo pięknie się w cieple rozwijają.
      Gaiac też się przemiło nosi. W ogóle jestem ciężkim przypadkiem, bo jakieś 10
      lat temu zdarzało mi się i Opium latem nosić - i nikt nie narzekał:-)
      Ale chyba na razie nie chcę słyszeć słowa "upał":-D Myślałam, że się roztopię
      dziś...
    • elve Re: słodziaki na upały 23.05.07, 02:23
      Mnie się wydaje, że nie bez powodu Turcy i ludy bliskowschodnie w największy
      upał piją piekielnie słodką, gorącą herbatę. im więcej ciepła w środku, tym
      więcej oddajemy go na zewnątrz, zyskując tym samym ochłodzenie samych siebie, a
      ciepło zewnętrzne nie ma do nas dostępu. sprawdziłam i działa, choć na początku
      ciężko przełknąć.
    • dixi Re: słodziaki na upały 23.05.07, 08:46
      w mojej osobitej klasyfikacji rozrozniam dwie kategorie słodziaków: zimowe i
      letnie; dla pierwszej kategorii typowe sa wszelkie otulaczo- spozywczaki -
      Addict, Hypnotic poison, Poison, Tygrys - i ich nie odwazylabym sie uzyc gdy
      temperatura przewyzsza +20 stopni; kategoria druga - slodkie, ale
      nie "grzejace": Gaiac, niektóre figowce, Le feu, L'or rouge, takze klasyczny -
      idealne na letnie wieczory ale nie tylko - w srodku upalnego dnia calkiem
      dozwolone :)

      • voluptas Re: słodziaki na upały 23.05.07, 20:50
        Dixi, mam bardzo podobny sposób klasyfikowania zapachów :)
        Bo np. taka OI noszona w niezbyt ciepły, kwietniowy dzień powaliła mnie słodyczą
        - w upały raczej o niej zapominam. Analogicznie jest z Poison klasykiem czy
        Cinnabarem, Theoremą czu Loukoumami. Ale już Tygrys czy EC czy ambrowce mogą tak
        pięknie rozkwitnąć w upale, że nie mogę i nie umiem pozbawić się przyjemności
        ich noszenia ;)
    • forevermore79 Re: słodziaki na upały 23.05.07, 09:12
      Ja jestem za- na mnie wszelkie mocne, slodkie, kadzidlane, tudziez ambrowe
      zapachy latem wybuchaja z moca, sila odslaniajac swoje drugie oblicze.
      Pieknie za dnia rozkwita Scent Intense, Opium EdP. Miodowo-kadzidlane BC staje
      sie jeszcze slodsze i mile w odbiorze. Oczywiscie, nalezy miec umiar, a
      mocniejsze perfumy uzywac raczej pod wieczor. Pamietam probke SL Rahat L. uzyta
      w letnia noc- niesamowicie ciekwawy efekt.
      • merolik Re: słodziaki na upały 23.05.07, 17:30
        Zgadzam się - całkiem inny jest odbiór np. Obsession zimą, całkiem inny w
        trzydziestostopniowym upale.:) Mnie się podoba, chociaż wyżej wymienione
        Obsession, Cinnabar czy Słonia Kenzo testuję w upały w samotności, żeby nie
        porazić otoczenia. ;) Nie próbowałam nosić typowych słodziaków, jak np. EC,
        muszę przetestować... to samo Gaiac - mam go od jesieni i ciekawe, jak nosi się
        latem.

        Zapach, który dosłownie rozkwita w cieple, to Ligea ze słodką mirrą. Czekała
        kilka miesięcy na swój czas i nie rozczarowała mnie :) Uwielbiam w upał Addicta
        Fraiche, ale nie zaliczam go do zapachów słodkich, klasyka (jeszcze) w tych
        warunkach nie sprawdzałam.
    • fa25 Re: słodziaki na upały 23.05.07, 18:20
      Obsession, Sheer Obsession, Organza First Light, EC, Lolita, Ferre, Tresor -
      wszystkie ciekawie rozwijają się na skórze w gorące wieczory. Warunek - użycie
      mikroskopijnych ilości.
      Ale próba z Angelem to była katastrofa ! Mimo nad wyraz oszczędnego dawkowania
      sama nabawiłam się ciężkiej migreny i wieczór był stracony.
    • kalia_t Re: słodziaki na upały 23.05.07, 20:17
      Owszem:-) Lezard Femme(z wyrazista wanilią) najpiękniej rozkwita w upały, z
      kolei słońce z Apparition wydobywa najbardziej wyrazisty pieprz, z malinami
      i różą:-) W upalne dni zdarzało się nosić Addict- oczywiście w ilościach
      minimalnych.:-)
      • merolik Re: słodziaki na upały 23.05.07, 21:32
        Kalia, przypomniałaś mi o Lezardzie :) Flakonik stoi zapomniany w kąciku...
        ostatnim razem, kiedy go użyłam, w jakiś zimny, deszczowy dzień, wypadł
        baaardzo słabiutko. Chyba spróbuję jutro :)
    • addinka o ile słodziakiem nazwać go mozna............ 23.05.07, 20:49
      burberry london stare, to jak najbardziej nadaję się nawet na upały
      • kalia_t Re: o ile słodziakiem nazwać go mozna............ 23.05.07, 21:03
        O tak, zapomniałam o starym, poczciwym Burberry London - bardzo interesująco
        pachnie w upały:-)
    • elve Re: słodziaki na upały 23.05.07, 22:21
      zapomniałam dopisać: idealne na ciepło są Scent Intense, Opiumy (zwłaszcza
      FdSh), L LL chyba rzeczywiście tez by się pięknie rozbuchała. ale najbardziej
      latem za serce chwyta mnie Chergui :)
      • neverman Re: słodziaki na upały 24.05.07, 01:46
        Elve, dla mnie owa diabelnie mocna i rownie diabelnie slodka herbata podawana w
        malych czarkach kojarzy sie nieodmiennie z ... Youth Dew Amber Nude.
        Niesamowite, jak ten zapach rozkwita na mojej skorze, gdy temperatura dochodzi
        do trzydziestu stopni...<W ubieglym roku opisywalam cala akcje sprowadzania
        YDAN do Polski>
        Oczywiscie, wiele osob skrzywi sie z niesmakiem. A dla mnie to taki typowy
        orientalno-rozany slodziak. Typowy, czyli idealny.
        • sunspots Re: słodziaki na upały 24.05.07, 12:18
          a ja właśnie zlałam się klasyczną Lolitą. i mam się dobrze. wczoraj były to pola
          elizejskie.i żadnej migreny(czego się obawiałam..)
    • malgoniak a ja mam dziś hypnotic poison 24.05.07, 17:31
      na nadgarstku i bardzo mi się podoba ta migdałowa goryczka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja