voluptas
22.05.07, 13:49
Panuje ogólne, jak mi się wydaje, przekonanie, że na upały najlepsze są
zapachy lekkie, kwiatowo-ozonowe, lekko kwaśne, dające uczucie świeżości
(brzmi jak slogan reklamowy... ;) ) Ale czy na pewno? Czy zdarza wam się nosić
w upału zapachy słodkie, spożywcze, zupełnie niekwiatowe? Już o ambrach nie
wspomnę... :)
Czy w ogóle waszym zdaniem słodziaki pasuję do letnich temperatur, czy powinny
być zarezerwowane na chłodne miesiące?