zapachy rozkwitające z upalne dni

23.05.07, 20:58
No właśnie, rozmawialiśmy już o perfumach, które najpiękniej rozkwitają w dni
mroźne i deszczowe, a którym zapachom do najpełniejszego i najpiękniejszego
rozwinięcia się na skórze potrzebny jest upał, słońce, pełnia lata?

Moja kandydatką jest Prada Intense, zapach zupełnie nie letni. Zrobiła mi
niezły numer w sobotę - wracałam zmęczona, dość juz nagrzanym autobusem, kiedy
nagle doleciał mnie śliczny zapach: pomaracza, ambra, trochę bergamoty i
paczuli. Zaczęłam się kręcić niecierpliwie usiłując wywąchac, kto z
współpasażerów ma tak oryginalne i ładne perfumy. Już nawet miała molestować
faceta siedzącego obok, czym tez on się wypachnił, gdy dotarło do mnie, że to
Prada I., która testowałam dzień wcześniej i której cień został na rękawie
mojej bluzki. Dziś powtórzyłam testy i wypadła równie dobrze jeśli nie lepiej ;))
    • kalia_t Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 21:10
      Oprócz wymienionych w poprzednim wątku szyprowe City Glam, Skin, kwiatowe
      Curious, klasyczna Prada, Max Mara(!), metaliczno-paczulowe Fluid- Iceberga.
      Czy wreszcie szlachetna Margaretha Ley. Upały genaeralnie kochają zapachy
      kwiatowe, do dzisiejszego dnia pamiętam cudowną chmurkę, która snuła się za
      posiadaczką Eclat d'Arpege- oszałamiający efekt, ktorego osobiście nigdy nie
      uzyskałam.
      • merolik Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 21:35
        Chyba się powtórzę, ale cóż, muszę - Ligea :) W ciepłe dni podobał mi się też
        Heliotrope (piszę w czasie przeszłym, bo już go nie mam) i Rene Lezard Femme.
        • kalia_t Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 21:48
          Właśnie Edytko Rene Lezard w ciepłe dni, jest fantastyczny:-)
          • merolik Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 21:52
            kalia_t napisała:

            > Właśnie Edytko Rene Lezard w ciepłe dni, jest fantastyczny:-)

            Skusiłaś się na butlę? ;)
            • kalia_t Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 21:53
              butlę to (jeszcze) nie, ale cieszyłam się upolowanymi miniaturkami:-)
      • dori7 Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 23:23
        kalia_t napisała:

        > Oprócz wymienionych w poprzednim wątku szyprowe City Glam, Skin, kwiatowe
        > Curious, klasyczna Prada, Max Mara(!), metaliczno-paczulowe Fluid- Iceberga.

        Ja wole Skin w pogode marcowa, ladniej sie na mnie wtedy rozwijaja.

        > Upały genaeralnie kochają zapachy kwiatowe

        Racja! Np. Pola Elizejskie pachna najpiekniej od +25 wzwyz.

        Z moich zapachow upaly wyjatkwoo kochaja jeszcze Le monde est beau i - o dziwo -
        Fleurs d'Oranger. I jedne, i drugie pachna oblednie w wysokich temperaturach :))
    • kenzoania Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 21:52
      a Ogródek Śródziemnomorski jak pięknie rozkwita w ciepłe dni...
    • plomyczek_ Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 22:01
      Feminite du Bois i Narciso edt,FdB nosze caly rok ale latem zadziwiaja mnie
      najbardziej.Narciso nosze tylko latem.
      • orzeszek_solony Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 22:51
        Chergui i Carnation CdG - okazują się wręcz stworzone do noszenia w gorące,
        parne dni, coś niesamowitego, zwłaszcza po Chergui nie oczekiwałam takiego
        efektu, wiosną był taki przyczajony, zwinięty w pąk, teraz rozkwita - pełne
        zaskoczenie!
      • a.malinka Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 09:09
        plomyczek_ napisała:

        > Feminite du Bois i Narciso edt,FdB nosze caly rok ale latem zadziwiaja mnie
        > najbardziej.Narciso nosze tylko latem.

        muszę wyprobowac Narciso edt latem....
    • kalooo Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 23.05.07, 23:33
      Bazar Lacroix. Teraz używam namiętnie, świetnie sie sprawdza!
      Ponadto Claire de Nilang - fantastycznie w upale rozkwitają.
      No i of kors Le Monde est beau i L'eau chaumet-jak chłodne orzeźwienie.
      moze jeszcze Printemps VC &Arpelsa,ale moze tez przeszkadzac,choć ja lubie.
    • akikoo Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 07:36
      Zaczęłam się kręcić niecierpliwie usiłując wywąchac, kto z
      > współpasażerów ma tak oryginalne i ładne perfumy.

      Takie doświadczenie jak Voluptas, miałam z 24 Faubourg, z tym, że scena
      rozgrywała się w nagrzanym od upału samochodzie. Doleciał do mnie tak
      niesamowity zapach, że trochę potrwało zanim uświadomiłam sobie, że gorąco tak
      wpłynęło na rozkwit nowego oblicza wówczas mojego codziennego zapachu.
      • rawita7 Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 08:58
        Zen! W upały pachnie nieziemsko. Sama niestety nie noszę, bo zmonopolizowała go
        moja przyjaciółka.
        • rawita7 Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 09:02
          A poza tym te, które wymieniłam już w wątku o słodziakach: Scenty i Addict
          Fraiche. W cieple najpiękniejsze.
          • a.g.n.i Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 09:16
            a rzeczywiście, Scenta Intense kupiłam sobie w zeszłym roku latem właśnie i
            nieźle się nosił:-)
            Przecudnie w gorące dni rozkwita Dune. Wszelkie ambrowce - tak, jak
            najbardziej. Kadzidlaki - hmmm, Jaisalmer nosi się bardzo ciekawie, a wiem z
            wpisów Sorbeta, że i Ouarzazate (chyba nie próbowałam ich w upały, ale sprawdzę
            kiedyś).
            Powtórzę też za wątkiem o słodziakach, że w gorący letni wieczór lubię czasem
            kropelkę Opium. Dawno nie używałam ich latem, ale chyba niedługo się skuszę.
            • chatka_ Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 11:21
              O tak Dune i cytrynowa nuta w Quarzazate. Ale najbardziej zaskakuje mnie
              Obsession, uwielbiam jego zywiczny aromat, gladkosc drewna i te suchosc
              sierpniowych spalonych sloncem dni.
              • joaasiak1 Re: Chatko... 24.05.07, 19:38
                Niesamowicie mnie zaskoczyłaś pisząc o Obsession w upale - ja mocno kojarzę ten
                zapach z trzaskajacym mrozem, wtedy wychodzi z niego piękne grzane wino - ale
                nie przyszło mi do głowy, żeby testować Obsession w taką pogodę jak teraz, bo
                wydawało mi się, ze smierć czeka mnie na miejscu.
                Tak mnie zaciekawiłaś, że chyba spróbuję:-)
                • chatka_ Re: Chatko... 24.05.07, 20:00
                  Szczerze zachecam. Obsession na skorze w upalny dzien to jak zapach rozgrzanej
                  wiejskiej chaty :))) Zawsze jak tylko slonko mocniej poczuje na odkrytych
                  ramionach, nachodzi mnie chec na Obsession. Z uzyciem jednak czekam na wieksze
                  upaly w lipcu lub sierpniu :)))
    • aggis20 L LL i Shalimar Light :-) 24.05.07, 11:20
      • rawita7 Re: 24.05.07, 11:31
        właśnie zrobiłam upałowy test FdB, za którym nigdy nie przepadałam, bo jest na
        mnie potwornie mdłe. A tu w cieple rzeczywiście ciekawie się rozwija. Wyszedł
        bardzo wyraźny cynamon i jakiś całkiem fajny dymek. Ciągle nie dla mnie, ale już
        przychylniej patrzę na ten zapach.
    • addinka Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 11:48
      mnie bardzo zaskoczyły burberry london stare, wydawało mi się, ze to taki
      jesienno-zimowy otulacz, a w upały sprawdzają się też świetnie i pięknie się
      rozwijają
    • m23p31 Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 12:08
      Shalimar Light, przepieknie pachnie w cieple, pewnie dlatego w zeszlym roku sie
      pozbylam jak nadeszly chlody. Juz nie popelnie teo bledu;) Tak samo jak Agni i
      Chatka obstawiam Dune, dodatkowo Mahora, uwielbiam jej sucho-słony zapach.

      Pamietam, ze slicznie pulsował hypnotic poison w upalne sierpniowe dni, jednak
      jego czas dla mnie juz przeminał.
      • senta Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 12:26
        Zapach który sprawdza się pięknie w upalne dni to Cabaret(zielony) des Gres
        • senta Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 12:27
          Cabotin,oczywiscie:-)
          • fa25 Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 18:41
            Obsession tak, tak....Ale przede wszystkim Organza First Light. Cudownie
            rozwija sie na skórze wg zasady im goręcej tym piękniej. Polecam !
    • zefirelka Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 24.05.07, 19:30
      Nu EDP! Zawsze uważałam, że to taki typowy "otulacz" na zimę. A okazuje się, że
      w upały pięknie rozkwita, staje się delikatny, a jednocześnie niezwykle
      seksowny. Przynajmniej na mnie ;-).
      • rawita7 Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 25.05.07, 19:19
        Nu edt też jest latem cudny :)
    • renia.renia Prada 25.05.07, 17:01
      Potwierdzam, Prada swietnie sprawdzała mi się w upały w ubiegłym roku,
      doskonale pachniała, mocno ale nie męczyła, polecam :o)
      • renia.renia NR edt 25.05.07, 17:04
        Pięknie rozkwita, nabiera mocy i ciągnie się pięknym ogonem :o)
        Ponadto cudnie mi pachniała w upały LLL.
        • rawita7 Re: 25.05.07, 19:18
          Premier Figuier!
          ale mi rozkwitł dzisiaj!! Pachnie po prostu bosko, nieziemsko, niesamowicie!
    • voluptas Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 25.05.07, 22:30
      Z dużą przyjemnością czytam ten watek, już ciesząc się perspektywą kolejnych
      dni: dotychczas nie miałam odwagi nosić klasycznego AC czy L Lempickiejw
      temperaturze powyżej 20 stopni - a może to błąd i nie wiem sama, co tracę? :)

      Dziś po południu noszę NR edt - rzeczywiście idealny na letni, parny wieczór po
      krótkiej majowej burzy, może jutro wreszcie zaryzykuję na dzień FdB, nawet w
      wersji parfum? Hmmm...

      Z moich doświadczeń mogę z całą pewnością dorzucić Ogród Śródziemnomorski (ale
      to dość powszechne odczucie), Douce Amere, oraz wszelkie wydania Stellowej róży
      zwłascza w wersji Sheer - moje 100% letnie pewniaki.
      • fa25 Re: zapachy rozkwitające z upalne dni -- NR- szok 26.05.07, 14:43
        Z taką pewną nieśmiałością podchodziłam do lansowanego tu pomysłu używania NR -
        EDT w upalne dni. Na mnie- jak na razie - NR sprawdzał się świetnie w
        trzaskające mrozy. Pachniał wtedy rześko,perliście; kojarzył mi się z dobrze
        zmrożonym ,wysokogatunkowym szampanem. Ale dziś zaryzykowałam i wyszłam na ten
        dziki upał ubrana w niewiele więcej niż NR -EDT. I eureka ! Sprawdził się
        cudownie. Przetrwałam tę potyczkę z temperaturą chyba tylko dzięki niemu.
        Nareszcie nie przeszkadzał mi szypr; wręcz przeciwnie po raz pierwszy doceniłam
        jego walory. Chłodził, trzeżwił gdy niemal mdlałam w sklepie z gorąca i
        zostawił na skórze prześliczną, zalotną nutkę.To epokowe odkrycie.
        I pomyśleć , że jeszcze wczoraj zastanawiałam się nad wystawieniem go na
        Straganiku. NR - wybacz mi proszę !
        • coralin Fa jak miło Cie widzieć:) 26.05.07, 18:07
    • coralin Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 26.05.07, 18:07
      Większosć tych ciepłych otulaczy lubi też ciepło. Trzeba jednak mieć lekką rękę.
      Mam swoją teorie poświadczoną praktyką,że jednak kiedy jest pierwszy majowy
      wybuch upałów to lepiej sprawdzaja sie świeżuchy. Człowiek jest tak oszołomiony
      ciepłem,że musi sie orzezwic . Kiedy juz upały oswoimy to śmiało mozna używać
      tych ciepłych, które pieknie rozkwitają na cieplej skórze i w ciepłym powietrzu.
      Narciso moim zdaniem musi mieć to ciepło. Wolę też Etra latem. No i figi
      wszelakie tez lubią ciepełko.
      • fa25 Re: Witaj Coralin ! 26.05.07, 19:52
        Witaj, witaj ! Nie było mnie jakiś czas ale zachęcona przez Benitkę zajrzałam
        i -jak było do przewidzenia - wpadłam po uszy. To forum jest niesamowite,
        wciąga jak magnes i nie sposób jest uczestniczyć tylko na pół gwizdka.Ale forum
        to przede wszystkim ludzie. Prawie wszyscy "starzy " znajomi ciągle są. Nerwowo
        rozglądałam się za Tobą. No i nareszcie jesteś ! Bardzo, bardzo się
        cieszę...Pozdrawiam serdecznie
      • rawita7 Re: zapachy rozkwitające z upalne dni 26.05.07, 21:52
        > Mam swoją teorie poświadczoną praktyką,że jednak kiedy jest pierwszy majowy
        > wybuch upałów to lepiej sprawdzaja sie świeżuchy. Człowiek jest tak oszołomiony
        > ciepłem,że musi sie orzezwic . Kiedy juz upały oswoimy to śmiało mozna używać
        > tych ciepłych, które pieknie rozkwitają na cieplej skórze i w ciepłym powietrzu

        Całkowicie zgadzam się z tym, że to właśnie gorąca wiosna, a nie lato
        najbardziej skłania do świeżuchów. Ja jednak wiążę to bardziej z ogólnym
        kolorytem otaczającego świata. W maju wszystko jest soczyste, zielone, kwitnące,
        pełne kontrastów. Prosi się o zapachy roślinne, świeże i pełne życia. Potem
        świat blaknie, barwy zaczynają się zlewać. Robi się jakoś tak leniwie i
        spokojnie. Aż stąd już tylko krok do przekształcenia się w równie leniwą
        orientalną hurysę wylegującą się przy sziszi w oparach Ambre Sultan i Opium.
        Pasują do spalonej ziemi.
Pełna wersja