voluptas
23.05.07, 20:58
No właśnie, rozmawialiśmy już o perfumach, które najpiękniej rozkwitają w dni
mroźne i deszczowe, a którym zapachom do najpełniejszego i najpiękniejszego
rozwinięcia się na skórze potrzebny jest upał, słońce, pełnia lata?
Moja kandydatką jest Prada Intense, zapach zupełnie nie letni. Zrobiła mi
niezły numer w sobotę - wracałam zmęczona, dość juz nagrzanym autobusem, kiedy
nagle doleciał mnie śliczny zapach: pomaracza, ambra, trochę bergamoty i
paczuli. Zaczęłam się kręcić niecierpliwie usiłując wywąchac, kto z
współpasażerów ma tak oryginalne i ładne perfumy. Już nawet miała molestować
faceta siedzącego obok, czym tez on się wypachnił, gdy dotarło do mnie, że to
Prada I., która testowałam dzień wcześniej i której cień został na rękawie
mojej bluzki. Dziś powtórzyłam testy i wypadła równie dobrze jeśli nie lepiej ;))