proszę o opinię

30.05.07, 18:42


jestem tu dzisiaj pierwszy raz i nie mogę się oderwać od czytania ! jestem
pełna podziwu dla Waszej wiedzy i miłosci do perfum.Sama uwielbiam perfumy
ale moja wiedza jest znikoma wrecz przedszkolna.. może mi poradzicie co
mogłoby być fajne na lato- świeży zapach ale bardzo trwały no i koniecznie
nie sztampa, taki ,który jest jedyny w swoim rodzaju, powalajacy...i
charakterystyczny. Mam ogrodek Nilowy ( kupiony w zeszłym roku ) ale nie
szaleję na jego punkcie , miałam Light Blue ale nie lubię wracać do tego
samego. kupiłam Chanel chance eau fraiche- ale pachnie na mnie 5 minut, w
ogóle to raczej pomyłka..doradzcie coś. Pozdrawiam seredcznie
    • mangos Re: proszę o opinię 30.05.07, 20:50
      Na lato polecam całe mnóstwo pięknych zapachów, własnie wącham 24 Faubourg
      Delicate- moc kwiatów i elegancja w jednym:) Z bardziej przystepnych lubię
      Miracle So Magic , warte przetestowania są Fleur de Diva- pachną kwiaciarnią.
      Białe kwiaty z kolei wyczułam niedawno w Aqua di Roma- zapach bardzo trwały
      choć dla niektórych może zbyt popularny. Ponadto przetestuj (zaznaczam,że
      zapachy są każdy z "innej parafii")
      Aqua di Parma Iris Nobile
      Eau de Lalique Lalique
      Tendre Kiss Lalique
      Miracle klasyczne
      In Love Again
      Baby Doll
      SHI Alfred Sung
      Może dokładniej sprecyzujesz swe upodobania, wtedy będzie łatwiej:)
      • jovankam Re: proszę o opinię 31.05.07, 09:04

        Strasznie Ci dziękuję za odpowiedz, jutro idę do sklepów z twoją listą
        testowac.
        Aby trochę przybliżyć co mi się podoba- zapachy świeże i kwiatowe , nawet
        trochę orientalne albo takie z nutą pieprzu.Brdzo nie lubię zapachów typu
        Samsara lub wszelkich pudrowych i waniliowych. Mam 30 + lat, bardzo ciemne
        włosy,ciemniejszą karnację typ południowca. Ubieram się w stylu sportowej
        elegancji. Szukam odpowiednich perfum już od kilku miesięcy i nic...Jesli cos
        mi siępodoba to za moment przestaje i szukam dalej..
Pełna wersja