queen.of.space Re: Dziwny problem z perfumami, zepsuły się? 30.05.07, 22:29 Sorki, enter mi się wcisnął za szybko :) Często czytam sobie Wasze forum i mam nadzieję że może znajdę tu odpowiedź w dręczącej mnie kwestii - do rzeczy - otóż jakieś dobre pół roku temu zakupiłam sobie na allegro u polecanego tu i na wizażu sprzedawcy perfumy BY Woman (panterkę) D&G. Był to tester, z nakrętką, z wybitą z tyłu piramidką zapachową, zapach pięknie się rozwijał, był trwały, waniliową bazę po porannym psiknięciu czuć było jeszcze wieczorem. Mam jeszcze kilka innych zapachów, więc tak się złożyło, że nie używałam BY od jakichś 2-3 m-cy. Wczoraj jakoś mi się zachciało zapachnieć właśnie BY no i lekki szok - najpierw czuć spirytus, po jakimś czasie wyłania się nuta serca (ten mokry rzemień ;)) ale jakby duzo mniej intensywna niż kiedyś, jeszcze później wyłania się wanilia, ale też jakby słabsza, tzn. trzyma się długo, ale bliziutko skóry tylko... Dziś znów powtórzyłam testy i to samo.. Jak sądzicie, co się stało? Nie ma mowy zeby nos mi się przyzwyczaił do zapachu, bo go długo nie nosiłam, jest niewyczuwalny nie tylko dla mnie - testowałam na otoczeniu. Trzymam butelkę wraz z innymi perfumami w szufladzie, zamknięte oczywiście. Czy możliwe żeby po prostu zwietrzały lub się zepsuły, nie wiem np. przez ostatnie upały? Ale inne zapachy nic a nic się nie zmieniły.. Myślałam oczywiście ze może to jednak po prostu świetna podróbka, ale to mało popularny zapach, do tego po co podrabiać tester (trzeba wyryć w metalu dużo wiecej tekstu, więc to bez sensu chyba) i tak jak już wspomiałam sprzedawca był jednym z najczęściej polecanych na forach perfumiarskich. Szkoda mi tego zapachu bo był oryginalny i zbierałam za niego komplementy, ale raczej nie odważę się go kupić ponownie :(( Macie pomysły co się mogło stać? A moze komuś zddarzyło się coś podobnego? Pozdrawiam Odpowiedz Link
dixi Re: Dziwny problem z perfumami, zepsuły się? 31.05.07, 09:05 chyba jest to mozliwe; kupilam niedawno na allegro uzywany egzemplarz Havany Aramisa i tez cos z nim nie tak... zapach pamietam z greckich wakacji ładnych parę lat wstecz, miala go kolezanka ale tak sie zlozylo ze ja uzywalam Havany, a ona moich zielonych pomidorkow :) w pamieci Havana ytkwila mi jako slodkawo - pikantny, a jednoczesnie lekki zapach na upalne wieczory i noce, dostalam duszącego, ostrego killera, i tez podejrzewam ze po prostu sie zepsul:( jednoczesnie sprzedawczni napisala w aukcji ze nie ponosi odpowiedzialnosci za jakos i autentycznosc sprzedawanych zapachow, wiec kupowalam na wlasne ryzyko, na szczescie za grosze; Odpowiedz Link
rawita7 Re: Dziwny problem z perfumami, zepsuły się? 31.05.07, 10:44 Niekoniecznie się zepsuły. Może zapach inaczej się rozwija z powodu aury. Domyślam, że testowałas go jeszcze w upały. Spróbuj w chłodniejszy dzień! Perfumy to kapryśne stworzenia :) Odpowiedz Link
uka_m Re: Dziwny problem z perfumami, zepsuły się? 31.05.07, 11:29 Mam By edp,już chyba 3 flakonik(kupuję zawsze 30ml)i nie czuję wogóle wanili.Rozwija się tak kawowo-sandałowo:)Jest bardzo aromatyczna.Żadna słodka wanilia,delikatnie orientalna(ale nie dusi)Myślę że Rawita ma rację,że to jak rozwinie się zapach zależy od temperatury powietrza,ale też od rodzaju Twojej skóry. Panterka jest szczególnie chimeryczna,nie tak łatwo ją oswoić;) Odpowiedz Link
mmartiene Re: Dziwny problem z perfumami, zepsuły się? 31.05.07, 13:10 nawet nie wiesz, jak mnie zaintrygowalas tym mokrym rzemieniem!!! natomiast w kwestii zepsutych perfum, to raczej kwestia pogody, twojej skory, ktora latem reaguje zupelnie inaczej, jest na niej troche potu, wiecej sebum, ma inna temperature, jesz inne rzeczy, kapiesz sie w innych kosmetykach, inaczej wyglada twoja aktywnosc, nie martw sie wiec, schowaj panterke na chlodniejsze dni - zepsute perfumy generalnie pachna wszystkie tak samo, gorzkim kurzem, gryzacym w gardlo, takie w kazdym razie mam doswiadczenie. Nie wyrzucaj By, bedzie ok!!! Odpowiedz Link
queen.of.space Re: Dziwny problem z perfumami, zepsuły się? 31.05.07, 16:38 Dzięki dziewczyny, pocieszyłyście mnie - może faktycznie to wina upałów + chemii skóry, dam panterce jeszcze szansę, bo chyba jednak się nie zepsuły - rozwijają się właściwe nuty, nie żadne "kurze" ;). A co do samego zapachu - ta waniliowa baza to nie żadne słodkie ciasteczka ale raczej waniliowy tytoń do fajek, taki właśnie bardzo aromatyczny. Żałuję tylko że kawa na mnie jest prawie niewyczuwalna... "Mokry rzemień" ;) natomiast to według mnie najbardziej charakterystyczna dla panterki nuta, która sprawia że zapach ten jest taki nietuzinkowy, seksowny i uwodzicielski, chyba też dlatego niektórzy - a raczej niektóre :) - odbierają go jako nieco wulgarny (widziałam kilka takich opinii w recenzjach), a z kolei mężczyźni reagują na niego jak przysłowiowe pszczoły na miód, przynajmniej w moim przypadku ;)) Mmartiene - zaproponowałabym próbkę, ale najpierw muszę się upewnić co do jakości zapachu - szkoda by było gdybyś zniechęciła się do BY na podstawie niepełnowartościowej próbki... Pozdrawiam bardzo serdecznie Odpowiedz Link