Czy ja zwariowałam ?

02.06.07, 19:41
Do tej pory byłam pewna swoich upodobań. Wiedziałam dokładnie jakie perfumy
lubię, jakich nie trawię i wobec jakich przechodzę obojętnie. Nic mi się w
tym zakresie nigdy nie myliło, nie zmieniało od lat i nie zależało od pogody,
pory roku czy nastroju.
Do zeszłego tygodnia....Weszłam do gabinetu lekarskiego i od wejścia
oczarował mnie unoszący się w nim prześliczny zapach. Subtelny, kobiecy,
elegancki. Nie wytrzymałam i zapytałam panią doktor co to za cudo. Okazało
się, że Attraction Lancome, którego od momentu pojawienia się na rynku
szczerze nie znoszę. Po wizycie sprawdziłam po raz kolejny jak się sprawuje
na mojej skórze. I Eureka !...Rozwija się przepięknie. Teraz zaczęłam
zastanawiać się nad kupnem.
Wczoraj za to przeszłam pół Galerii za dziewczyną pachnącą upojnie Angelem. W
tym przypadku nie miałam wątpliwości co to za zapach. Tyle, że też od samego
początku istnienia Angela zdecydowanie nie cierpiałam go, przenosząc swą
niechęć na wszystkie jego użytkowniczki.
Odrzut od zapachu to mało powiedziane...A teraz zmarnowałam ponad kwadrans
rozkoszując się pięknym zapachem Angela. Czy ja zwariowałam ?
    • voluptas Re: Czy ja zwariowałam ? 02.06.07, 19:50
      E tam, od razu zwariowałam :) Gust się człowiekowi zmienia, to właśnie jest
      najciekawsze w tej całej zabawie, a nawet jeśli nie zmienia to ewoluuje, otwiera
      na nowe wrażenia zapachowe. Wiele razy zdarzało mi się, że najpierw nie
      tolerowałam jakiejś nuty/nut w perfumach, a potem zaczynałam ich szukać. Musisz
      po prostu trafić na właściwy moment i nastrój.
      Sama nienawidziłam kiedyś paczuli, teraz poluję na paczulową Pradę Intense. Nuty
      drzewne to był zupełnie nie mój klimat - teraz, po poznaniu Feminite du bois,
      zaczynam szukać w perfumach cedru i innych szlachetnych drewien :)

      Niestety, działa to też w drugą stronę: zdarza się bowiem, że z zapachami
      lubianymi, ba! nawet ulubionymi w pewnym momencie drogi nam się rozchodzą.
      Normalna kolej rzeczy, jak w zyciu...
      • chatka_ Re: Czy ja zwariowałam ? 02.06.07, 19:56
        Ja sie wcale nie dziwie bo Attraction to akurat bardzo atrakcyjny zapach, gdyby
        mu sie blizej przyjrzec :) Mi sie w ogole zapachy na innych bardziej podobaja,
        po prostu je wyraznie czuje na sobie - nigdy nie wiem czy przesadzilam czy nie.
        To tak samo jak z danimi przyrzadzonymi przez siebie i przez innych, niby to
        samo a jednak smakuja inaczej... Jednak jesli czegos szczerze nie lubie, to nie
        ma szans zeby mi sie na kims sposobalo, chyba ze zmieni mi sie gust ;)
Pełna wersja