Dylemat...

03.06.07, 18:38
Zbieram się ostatnio do nabycia jakiejś flaszeczki perfum, dotąd finansów nie
było, ale perspektywy pozytywne:) Tylko problem z zapachem, bowiem "osiołkowi
w żłoby dano". Jakiś czas temu zapałałam miłością do Romy i w tamtym momencie
pewno ją bym kupiła bez mrugnięcia okiem, ale.. tak teraz myślę: może
Cabotine? A może 24 Faubourg? Romę znam, Cabotine ani Faubourg - nie. Ale z
opisów ciekawe.. Ostatnimi czasy polubiłam zieloności (Claire de Nilang
uwielbiam), poza tym do Gresa żywię sympatię (GdF i Cabaret to moi ulubieńcy)
i Cabotine jest mniej popularny od Romy, w Fauburg ciekawi mnie ta
promienność. Z drugiej strony Vent Vert (który niektórzy do Cabotine
porównują) tak średnio mi odpowiada (początek lubię, końcówkę mniej), może
wolę nieco słodsze zapachy, nie wiem. Zatem zwracam się do Was o pomoc: Roma,
Cabotine czy 24 Faubourg? Będę baardzo wdzięczna za Wasze typy. Pozdrowienia!
    • fa25 Re: Dylemat... 03.06.07, 19:02
      Z uwagi na sympatię do zieloności, Gresa i wiosny obstawiam Cabotine. Bardzo
      się z nim dobrze czułam zeszłej wiosny. Polecam !
    • heliamphora Re: Dylemat... 03.06.07, 19:02
      Ja jestem zagorzałą wielbicielką Cabotine, więc w pierwszym odruchu właśnie to
      bym Ci poleciła, ale to dziwny zapach i nie każdemu się podoba. Wg mnie nie jest
      jakoś szczególnie podobny do Vent Vert. Najprościej będzie rzeczoną Cabotine
      powąchać - służę próbką i zapraszam na maila!
      • fa25 Re: Dylemat... 03.06.07, 19:08
        Ja też nie czuję podobieństwa Cabotine do VV. Cabotine jest delikatny, świeży,
        elegancki i nietuzinkowy.
        • heliamphora Re: Dylemat... 03.06.07, 19:12
          Hm, a to ciekawe, bo ja nie nazwałabym Cabotine świeżym zapachem :) Jak dla mnie
          jest ciężki, gorzki i wytrawny, raczej z grupy killerów.
          • fa25 Re: Dylemat... 03.06.07, 19:23
            Wytrawny i gorzki - zgoda. Ale taki ziołowo-zielono gorzki i wytrwany. Z
            odrobiną piżma, które dodaje mu charakteru. Killerem nigdy bym go nie nazwała.
            www.perfumeemporium.com/womens/details.cfm?id=729&perfume=Cabotine
            • heliamphora Re: Dylemat... 03.06.07, 19:35
              A dla mnie jednak killer - czyli zapach trwały, wyrazisty, otulający, łatwy do
              przedawkowania. W przypadku moich ulubionych perfum "killer" to dla nich
              komplement ode mnie, bo cieszy mnie zabójcza trwałośc, wyraźny obłoczek zapachu
              wokół mnie i charakterystyczne, dobrze wyczuwalne nuty.
              • fa25 Re: Dylemat... 03.06.07, 20:00
                A, jeśli to komplement to OK. W moim odczuciu to jeden z tych zapachów,które są
                jednocześnie charakterne i eleganckie. I obydwie go polecamy.
                • pucipuci Re: Dylemat... 03.06.07, 20:10
                  Dzięki Wam wielkie. Przekonałyście mnie ostatecznie do Cabotine. Tak myślę, że
                  skuszę się na niego w ciemno. Czasem nawet wolę kupować tak, z dreszczykiem
                  emocji:)(a i na Allegro wyśledziłam Kabotyna u mojego ulubionego sprzedawcy, z
                  mojego miasta, dodatkowo w fajnej cenie). Dam znać, jak już będę pełna wrażeń:)
                  Dzięki raz jeszcze.
    • fa25 Re: Dylemat... 03.06.07, 20:23
      Jest też teraz na straganiku.
      • bluesilk Re: Dylemat... 03.06.07, 20:40
        Wystawiam CABOTINE na straganiku , bo tez kupilam w ciemno , zachecona opisami
        (zielonosci mi sie zachcialo) i jest nie dla mnie. Za ostry , cos mnie w nim
        drazni (moze gingerlily ? ). Pucipuci pisz na @ gazetowego , gdybys byla
        zainteresowana , doradzam jednakze skorzystac z propozycji Heliamphora i
        najpierw wyprobowac.Pozdrawiam.
    • sliwka4 Re: Dylemat... 05.06.07, 14:34
      Roma, 24 Faubourg, Cabotine. wszystkie trzy- lubię, ale Faubourg najbardziej i
      właśnie je bym wybrała.
      Cabotine na mnie są inne niż pisały poprzedniczki- wcale nie gorzkie, ale
      miodowe. Zielone i miodowe, specyficzne- zwłaszcza początkowe nuty, dla
      niektórych trudne do oswojenia. czy podobne do Vent Vert- nie, może tylko to,
      że zielone, ale różnią się dzecydowanie.
      A Faubourg- bardziej klasyczny zrównoważony, mnie zawsze pobudza i daje
      spokojną pewność siebie.
    • pianazludzen Re: Dylemat... 05.06.07, 23:04
      hej, ja tez zaraz wystawie na straganiku cabotine, dostalam go w prezencie ale
      nie jest niestety dla mnie... niestety bede w Polsce dopiero w 2. polowie
      czerwca i wtedy dopiero bede mogla go ew. wyslac.
Pełna wersja