flower by kenzo-inwazyjne-jak odebrac?

06.06.07, 17:57
wiem ze moze zabrzmi moj post idiotycznie ale mnie ta sytuacja wyprowadzila z
rownowagi, dlatego mam potrzebe "wylana"tego z siebie

otóż znajomy zapytal czym pachne
ja cala szczesliwa spytalam "dlaczego?"
-nie uzywaj tych perfumow, zbyt INWAZYJNE, no chyba ze to Chanel...

nie, nie chanel-odpowiedzialam

hmm...myslalam ze flower by kenzo sa bardzo swieze
a nie INWAZYJNE

sama nie wiem jak to odbierac- raczej nie jako komplement niestety

z gory dzieki za jakies sugestie, pozdrawiam;)
    • modro1 Re: flower by kenzo-inwazyjne-jak odebrac? 06.06.07, 18:12
      Miałam swojego czasu te perfumy - nietrafiony prezent. Było to dla mnie jedno z
      niewielu traumatycznych przeżyć zapachowych -drugie stanowi DK Cashmere Mist.
      Tragedia, zapach wżerał mi się w nozdrza i nie mogłam oddychać. A trwałe
      cholery były jak żadne. Pozbyłam się ich i NIGDY więcej do nich nie wrócę.
      Może Twój znajomy też odebrał je jako inwazję na swój układ oddechowy?
      Ja na Twoim miejscu nie odebrałabym tego komentarza jako komplement.
      No ale różne są gusta, przecież każdemu podoba się co innego.
      Najważniejsze, jak Ty się z nimi czujesz.
      A otoczenie niech nie wącha albo się zajmie swoim zapachem.
      • eau_de Re: flower by kenzo-inwazyjne-jak odebrac? 06.06.07, 18:50
        Flower by Kenzo to dość kontrowersyjny zapach. Jedni - jak Ty - uważają, że jest
        lekki, innych z kolei dusi i męczy. Do tych innych należę i ja, niestety.
        Rozumiem więc, że ktoś mógł poczuć się przytłoczony :) Zwłaszcza, jeśli rzecz
        działa się w niedużym, zamkniętym pomieszczeniu w wysokiej temperaturze. Ale
        jeśli Ty się z nimi dobrze czujesz, to noś, po to są :) Warto jedynie zwrócić
        uwagę na ilość psików no i na wentylację pomieszczenia ;)
        Nie rozumiem tylko reakcji "chyba, że to Chanel" ;) Czyżby informacja o marce
        miała tak dramatycznie zmienić odczucia odbiorcy? ;) Przepraszam, troszkę mnie
        to rozbawiło :)
        Pozdrawiam :)
    • kenzoania Re: flower by kenzo-inwazyjne-jak odebrac? 06.06.07, 19:08
      Ja je bardzo lubię ale trzeba przyznać, że dają sie otoczeniu we znaki ;-)
      Teraz mam maleńką próbeczkę i jak mnie nachodzi ochota na Flower to skrapiam
      się dosłownie dwiema kropelkami a i tak czuję je przez cały dzień. Trzeba nimi
      pachnieć albo w samotności albo przy kimś komu nie przeszkadzają. Niestety :-)
    • addinka Re: flower by kenzo-inwazyjne-jak odebrac? 06.06.07, 22:56
      ja maków uzywałam wieki temu co prawda, ale ile bym się nimi nie spsikała,
      zawsze wydwało mi się, że nic nie czuć:))

      że niby mocne są, inwazyjne???????nie wydaje mi się, moze po prostu kwestia
      wyczulenia na jakiś skladnik ..........
    • heliamphora Re: flower by kenzo-inwazyjne-jak odebrac? 06.06.07, 23:42
      Osobiście nie przepadam za Flower, ale niezależnie od osobistych odczuć
      mówiącego, komentarz był wyjątkowo mało dżentelmeński - przynajmniej ja bym go
      tak odebrała.
    • dori7 Re: flower by kenzo-inwazyjne-jak odebrac? 07.06.07, 01:43
      Jedna sprawa to kultura pana, ktory mowi "perfumow" i uwaza za szczyt lansu
      uzywac Chanel. Druga - to kultura uzywania zapachow. Jesli otoczenie daje jasne
      sygnaly, ze Twoje perfumy sa zbyt mocne, nalezy je oszczedniej dozowac, albo w
      ogole przerzucic sie na inne, np. w pracy.
      • addinka Re: flower by kenzo-inwazyjne-jak odebrac? 07.06.07, 10:12
        dori7 napisała:

        > Jedna sprawa to kultura pana, ktory mowi "perfumow" i uwaza za szczyt lansu
        > uzywac Chanel. Druga - to kultura uzywania zapachow. Jesli otoczenie daje jasne
        > sygnaly, ze Twoje perfumy sa zbyt mocne, nalezy je oszczedniej dozowac, albo w
        > ogole przerzucic sie na inne, np. w pracy.

        co prawda to prawda.......z tym Chanel to dał czadu, znaczy się jak Chanel
        śmierdzi to ok????? flower kenzo moze i faktycznie nie jest najlepszym zapachem
        do biura, na lato, miedzy ludzi.....jest tyle fajnych nieinwazyjnych zapachów,
        polecam pleasures el, srożek miyake, eternity klasyk oby oszczędnie, burberry i
        wersja summer, happy i happy heart, jette joop...........
        >
        >
Pełna wersja