Moja wina ;)

10.07.07, 10:37
Prosze przyznawac sie do winy lub legalnie obwiniac innych za stan naszych
kolekcji, czyli co dalem Forum ;))
Zdaje sie ze ja rozpetalam fale milosci do Be 21 Orlane i Elixir Sensuel
Chanel No.5, Ambre Narguile Hermesa i Ambre Passion Laury Mercier, ale to
niechcacy, sama miloscia nie zapalalam ostatecznie.

Sama nie wyobrazam sobie swojej kolekcji bez Loukhoum KM dzieki Voluptas,
Quarzazate dzieki Sorbetowi, Anne Pliska dzieki Merolik. Jestem wdzieczna za
poznanie wielu nieziemskich zapachow dzieki calemu FoP.

;)))
    • hispana Re: Moja wina ;) 10.07.07, 13:08
      Sorbeta oskarzam o CdG
      a.g.n.i. oskarzam o Iris Poudre i Musc Ravageur i w ogole za to, ze otworzyla
      mnie troszke na kwiaty
      Voluptas oskarzam o wszystkie ambry i lutensy

      przez co kolekcja rosnie w niekontrolowany sposob, lecz jedynie cierpia przez
      to moje finanse, za to dusza kwitnie :)
      • rawita7 Re: Moja wina ;) 10.07.07, 14:14
        hohoho lista oskarżeń może być dłuuuga. Póki co skupię się na tych, którzy w
        moich oczach są winni najbardziej. Również ja oskarżam więc Sorbeta o CdG, Elve
        o Scenty, Elami i Olesię o figowce, Kaloo o Cerutti Image i Agni o Dzinga :)
        • rawita7 Re: Moja wina ;) 10.07.07, 14:15
          własnych grzechów nie pamiętam ;)
          • lucapuka Re: Moja wina ;) 10.07.07, 14:25
            Przypomina mi się scena oskarżenia w Alicji w Krainie Czarów... Ciebie Rawito -
            Kapeluszniku oskarżam o Czerwony Kapelusz Dolce & Gabbana, Królową Kier Agni
            zaś obwiniam za Króla.
          • elve Re: Moja wina ;) 10.07.07, 15:11
            Rawitę oskarżam o Nu :D
            Sorbeta o CdG
            Balibinę o Dragona
            Agni o Tea for Two
            Voluptas o Sequoię i parę ambr ;)

            siebie... no chyba rzeczywiście tylko Scenty obciążają me sumienie.
            • a.g.n.i Bronić się będę jak lwica:-) 10.07.07, 15:29
              Że co? Że niby ja? TfT? To proszę Sądu fałszywe oskarżenie jest. O TfT należy
              oskarżać niejaką Mrouh!
              Moje przewinienia zaiste są drobne. Co tam jeden Król i Dzing! (o kurczę, i
              chyba jeszcze Gaiac). Wy wszyscy macie więcej na sumieniu. Zaraz poszukam w
              pamięci:-)
              • elve Re: Bronić się będę jak lwica:-) 10.07.07, 15:47
                żadne niby! to Ty tak o niej pisałaś z wakacji, że nie bardzo, że nie pasuje,
                ale w sumie to już nie wiesz. i że z idolem super. co, może nie?
                i próbkę też miałam od Ciebie, więc się nie wykręcaj już :)
                poza tym masz tyle na sumieniu, że i tak jesteś winna :D
                • a.g.n.i Re: Bronić się będę jak lwica:-) 10.07.07, 23:27
                  No dobrze, biję się w piersi, ale proszę pani, to Mrouh zaczęła, nie ja:-)
              • orzeszek_solony Re: Bronić się będę jak lwica:-) 10.07.07, 16:05
                Tak jest - potwierdzam i oskarżam Mrouh o wirusa Tea for Two!
                Agni, Ty ponosisz odpowiedzialnośc za Dzinga i Gaiaca i tego się nie wyprzesz;)
                Elve - za Scenty
                Voluptas - za ambry, a przede wszystkim Ambre Precieux (wrrr, nadal nie mam...)
                Za Lutensy odpowiedzialność zbiorową ponosi chyba połowa forum, w tym wyżej
                wymienione:P
                • a.g.n.i Re: Bronić się będę jak lwica:-) 10.07.07, 23:30
                  orzeszek_solony napisała:

                  > Tak jest - potwierdzam i oskarżam Mrouh o wirusa Tea for Two!

                  No:-) Mam świadka, jakby co:-P

                  > Agni, Ty ponosisz odpowiedzialnośc za Dzinga i Gaiaca i tego się nie
                  wyprzesz;)

                  Dobrze, tu się nie wykręcam - nawet nie zamierzałam:-)

                  Dodam jednak, że z Ciebie też rozrabiaka - Cuir Ottoman bardzo mi się podoba, a
                  wirusa posłałam już dalej:-)
                  • mrouh Re: Bronić się będę jak lwica:-) 22.07.07, 20:04
                    Przyznaję się bez bicia, że to ja rozsiewałam próbki Tea For Two, jednak nie
                    byłam na pewno jedynym źródłem. Przyznaję się tym chętniej, że to bodaj jedyny
                    mój grzech, a i jeszcze współwinnych bym znalazła:-)
          • kalooo Re: Moja wina ;) 10.07.07, 22:47
            rawita7 napisała:

            > własnych grzechów nie pamiętam ;)

            o że przepraszam, a Nu w moim wydaniu to niby czyja sprawka???:DDD
            ps. że już nie wspomnę kto mnie zaprogramował wcześniej na Nu jako na biały
            pieprz zleżały w szufladzie;)))
            • a.g.n.i Re: Moja wina ;) 10.07.07, 23:31
              kalooo napisała:

              > ps. że już nie wspomnę kto mnie zaprogramował wcześniej na Nu jako na biały
              > pieprz zleżały w szufladzie;)))

              No co? Co? Znowu na mnie? Buuu, idę sobie:-DDD
    • voluptas Re: Moja wina ;) 10.07.07, 17:46
      Lojalnie przyznaję się do winy, że rozpętałam szaleństwo ambrowe (sama w nie
      zresztą popadając). Przyznaję się również, że momentami moje zapatrzenie w markę
      SL mogło co mniej odporne istoty sprowadzić na złą drogę :D Poza tym spoczywa na
      mnie odpowiedzialność za rozpropagowanie Safran Troublant i Ambre Precieux ;)

      Ale żeby nie było, że to tylko ja jestem ta niedobra...:
      - przez Agni, po zobaczeniu jej zdjęcia w towarzystwie stada królów przyszło mi
      do głowy, jak to byłoby fajnie mieć zapasy ;)) No i oczywiście z Agni będzie
      kojarzył mi się Dzing!, który ostatnio ma u mnie bardzo wysokie notowania.
      - przez Elve powąchałam Feminite du bois (zresztą dziwnym trafem bardzo mi się
      Elve z tym zapachem kojarzy ;) )
      - Nitulina poczęstowała mnie próbką L Lempickiej, jeszcze zanim zapach wszedł na
      polski rynek i... wsiąkłam.
      - Hispana jest odpowiedzialna zapoznania mnie z Loukhoum KM ;)
      - przez Balbinę i Elve zawarłam i pogłębiłam znajomość z Ambre Sultan.
      - Merolik uważam za winną uwikłania mnie w świat Frederica Malle i zainfekowanie
      pomysłem kupna ambry Anny Pliskiej.
      - oczywiście Chatka winna jest niezaprzeczalnie zapoznania mnie z ambrą Laury
      Mercier i nie tylko zapoznania z Ambre Narguile :))

      (podejrzewam, że jak wyślę tego posta to mi się przypomni jeszcze masę rzeczy,
      które powinnam tu dopisać :P )
      • merolik Re: Moja wina ;) 10.07.07, 19:28
        Skoro już się obwiniamy...;)

        Najwięcej zapachów poznałam (o niektórych potem marzyłam, niektóre kupiłam,
        niektórych się pozbyłam) dzięki Chatce i Voluptas, także dzięki Benicie.
        Chatka ułatwiła mi też pierwszą transakcję na eBayu. Dodatkowo, każde spotkanie
        z nią to istna orgia olfaktoryczna ;)
        Voluptas czasem kusiła mnie okazjami. Dzięki niej zrozumiałam, że zapasy
        (choćby niewielkie) niektórych zapachów są potrzebne, dają poczucie
        bezpieczeństwa :D
        Sugestywne opisy Elve i Agni wpłynęły na wzbogacenie mojej kolekcji o Króla,
        Addicta Fraiche i Cinnabar.
        Gaiac i Messe poznałam dzięki Jesebel z wizażu (nie wiem, czy tu zagląda).
        Orzeszek_ solony skusiła mnie ostatnio Night Aoudem.
        Wielu osób pewnie nie wymieniłam, bo to po prostu niemożliwe. Niestety, pamięć
        jest zawodna...
    • elve Re: Moja wina ;) 10.07.07, 22:26
      Ano właśnie, jeszcze Loukhoum! pośrednio winna Hispana, bezpośrednio Voluptas.
      Hispana będzie winna za wszystkie następne, tak apetycznie o nich wyznaje ;)

      ***

      Jest jeszcze jedna Osoba, o której wstyd byłoby nie napisać. Dawno Jej tu nie
      było, niestety.
      Ta osoba to Taje. Pamiętacie?
      To Ona zaraziła mnie Lutensami, rzuciła w objęcia Federica Malle. To dzięki Niej
      poznałam Luctor et Emergo, to Jej szczodrość pozwoliła mi pokochać Bois des Iles.
      Po krainie niszowców poruszała się pewnie i z wielkim wdziękiem. Wskazała mi do
      nich drogę i bezinteresownie otworzyła drzwi.
      Wielki szacunek dla Ciebie, Taje.
      • a.g.n.i Re: Moja wina ;) 10.07.07, 23:24
        Ja pamiętać będę Taje zawsze. Byłam tu niecaly miesiąc, jeszcze pod poprzednim
        nckiem, kiedy Taje zaproponowała mi próbki, ot tak, z życzliwości - bo
        wspomniałam że chciałabym powąchać BdI. Sporo zapachów, które dzieki Niej
        poznałam, mam w tej chwili na swojej półce, ale próbki nadal trzymam, jako
        pamiątkę (na początku dwie próbki "puściłam dalej", a potem już trzymałam
        resztę). I nawet ostatnio, gdy mi przybyło VdN, wspomniałam Taje, bo jakoś tak
        to wyszło, że zaczęlo się od Violetta di Parma, skończyło na Vol de Nuit. VdP
        była pierwszym poznanym dzięki Taje zapachem, który trafił do mnie w postaci
        pełnowymiarowej (zresztą też dzięki Niej), a teraz ostatnio właśnie zjawiło się
        VdN, które też mnie zachwyciło z tych właśnie próbek.
        • olesiam Re: Moja wina ;) 12.07.07, 00:14
          A Taje na Zlocie;)?Nie miala juz wolnych miejsc na rekach "Trudno...",
          powiedziala, i skropila czyms z probki zgrabne uda tuz nad kolanami:)


          Pozbyć sie zbyt wielu słów

          blogdoris.blox.pl/html
          • chatka_ Re: Moja wina ;) 12.07.07, 13:00
            Tez ja pieknie wspominam, do dzis Ambre Sultan z nia mi sie kojarzy i do dzis
            AS pachnie mi rodzynkami nasaczonymi rumem, nikt nie wpadl na trafnijesze
            porownanie. Pamietam, ze spytalam Taje o zapach numer jeden i to byl oczywiscie
            AS. Odstawalismy od niej wszyscy, nikt nie mial takiej wiedzy i takiego
            poznania, mialam wrazenie, ze nie jest stad, zjechala na chwile z jakiegos
            zapachowego kraju-raju i wiecej sie nie pojawi. Tak sie zaraz potem stalo.
            • neverman Ich wina;) 21.07.07, 17:01

              Elve: za caloksztalt. A teraz stara anegdotka, znana chyba w calej Polsce:

              Mieszkalam kiedys w Buenos Aires, gdzie szalal kryzys. Perfumerie padaly jedna
              za druga.... Przeczytawszy opis Elve o Black Cashmere, poprosilam pierwsza
              osobe, ktora przyjechala "w gosci", aby przywiozla ze soba flakonik. TAK
              sugestywny byl ow opis. Z tym, ze Elve pisala o opakowaniu jako o "kamieniu
              rzecznym". Zas maz, zobaczywszy BC wypalil: "toz to mysz bezprzewodowa". I
              przez czas nabieral wszystkich chwalac sie,jaka ma eleganka myszke przy
              komputerze.... Opowiadalam to Autorce. Przyznala mi i posrednio "slubnemu
              draniowi" racje z tym, ze kiedy pisala te recenzje, bezprzewodowki nie byly w
              powszechnym uzyciu...

              Elami3: za milosc do Diptyque, mieszanie perfum, noszenie fiolek w torebce;)))

              I w ogole - wiele osob stad dostarczylo mi inspiracji, za co bardzo Wam
              dziekuje.

              <Ciekawostka. WSYSTKIE osoby, kt. poznalam osobiscie, sa niezwykle. Nie slodze,
              nie podlizuje sie, ale to ewenement. Spotykalam sie z ludzmi, ktorych image
              forumowe nijak sie mialo do rzeczywistosci. Moze obcowanie z pieknem czyni
              ludzi ekhm.. piekniejszymi?

              (milszymi, blyskotliwymi, bardziej wysublimowanymi etc.)

              Pozdr. Nev
              • mrouh Re: Ich wina;) 22.07.07, 20:24
                W moim przypadku to chyba Chatka najbardziej mnie na złą drogę sprowadziła:) Bo
                Cristalle to od niej dostałam i bez tego zapachu żyć nie umiem, wciąż
                platoniczna właściwie miłość do La Chasse aux papillons też przez Chatkę i
                lubiany Chanel 5 Elixir Sensuel. To nie znaczy, że inni są bez winy:-) Co nieco
                mają na sumieniu Benita, Elve, Charade i Kaloo i jeszcze wiele innych osób...
                Dziękuję wszystkim:-)
                ---
                Ozdóbkowo Wielkie
                Zapachniało
                • madllen Re: Ich wina;) 24.07.07, 11:49
                  Jaki cudny wątek...
                  Jest wśród nas osoba, która wniosła w moje progi- nadal to czyni- mnóstwo
                  przepięknych drobiazgów; osoba, dzięki której nie umiałabym już żyć bez Etoile
                  du Sud, przede wszystkim jednak nie umiałabym żyć bez niej- Coralin, dzięki za
                  wszystko:-****
Inne wątki na temat:
Pełna wersja