Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie

16.07.07, 18:56
Dziewczyny pomóżcie :)) czy jeżeli najpięknieszym zapachem dla mnie jest
Stella, uwielbiam wszystkie, to czy Sa Majeste La Rose będzie mi się
podobala? jak myślicie??
Dodam, ze w innych podobno różanych zapach np. Cinema, nie czuję rózy w ogóle
i nie robia one na mnie wrażenia.
Myślę o zakupie w ciemno ale trochę sie boję :))
    • voluptas Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 16.07.07, 19:32
      Zazenko, trudno wyrokować, czy komuś coś się spodoba, dlatego li jedynie mogę Ci
      napisać o moich doświadczeniach. B. lubię różę w perfumach, długo moim różanym
      ideałem była róża Stellowa, najchętniej ta najgęstsza w wersji Rose Absolute.
      Natomiast jak lubię Lutensa, nawet w czasie, kiedy szalałam za tą marką Sa
      Majeste La Rose mi nie podeszło zupełnie, powiem więcej, jest to jedna z
      najgorszych róży, jakie wąchałam. Dla mnie Sa Majeste jest chłodne, świdrujące,
      słodko-kwaśne, jak miód wymieszany ze strasznie ekspansywną cytryną, na tym tle
      róża wypada mdło i słabo. Żadnej porannej świeżości, kropli rosy czy podobnych
      cudeniek w niej nie znalazłam. Ale to jest mój odbiór, ja się na Sa Majeste
      zawiodłam totalnie, może Tobie się spodoba - dopóki nie powąchasz, nie będziesz
      wiedziała.
      p.s. Lutensów lepiej nie kupuj w ciemno ;)
      • zazenka Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 16.07.07, 19:47
        Voluptas bardzo dziękuję :)) trochę ostudziłaś mój zapał :)) chyba faktycznie
        poczekam aż zdobędę próbkę :)
        Ja tez uwielbiam Rose Absolute - to mój ukochany zapach, niestety bardzo
        nietrwały :( miąłam nadzieję, że Sa Majeste będzi epodobne ale bardziej trwałe.
        • voluptas Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 16.07.07, 19:55
          O, jeśli chodzi o trwałość, to Jej Wysokość bije Stelkę na głowę. Są trwałe.
          Cholernie trwałe. Okrutnie trwałe. Doskonale to zapamiętałam, bo pamiętam ten
          dzień, kiedy nierozważnie zlałam się Lutensową Różą do przysłowiowego pępka i
          pamiętam, jak marzyłam, żeby się wreszcie od niej uwolnić, a ona co przycichła,
          to zaraz powracała kolejną falą, z jeszcze większą mocą ;) To jest to, co
          kochamy w naszych ulubionych zapachach, ale jeśli zapach nie do końca nam pasuje
          - to taką męczarnię pamięta się długo ;)
          Róża Lutensa to zupełnie inna bajka niż Stella, nie ma w niej tego ciepła, tej
          głębi, nie ma tego leniwego nasycenia. I niestety w żadnym innym zapachu nie
          znalazłam Stellopodobnej róży, która żyłaby na skórze dłużej, niż te marne 2
          godzinki :(
    • jollinka Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 16.07.07, 22:03
      co mowicie? roza z cytryna? toz to ja szukam takiego idealu i do tej pory nie
      znalazlam! musze poznac! a co do trwalych zapachow rozanych to rozyczka z YR
      ale nie edp tylko perfumy - baaardzo trwale i sliczne :)
      • gracef1 Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 16.07.07, 22:21
        roza z cytryna: to moze Les Nuits d'Hadrien, ot, taka wariacja cytrynowego
        L'eau d'Hadrien na goracy, letni wieczor.

        Faktycznie, roza w Sa Majeste jest taka troche "surowa", kwasnawa, jakby
        niedogrzana sloncem.

      • voluptas Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 16.07.07, 23:38
        Jollinko, a Zest de Rose Rosine próbowałaś? ;)
        • jollinka chetnie sprobuje... 18.07.07, 16:10
          w trakcie najblizszej wizyty w lulua - dzieki za sugestie :)
    • forevermore79 Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 17.07.07, 09:11
      Jak piekna, porownywalna ze Stella roza- to tylko Mille et Une Rose/2000 et Une
      Rose Lancome. Arcydzielo rozanych woni :-)
      • voluptas Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 17.07.07, 09:15
        co prawda to prawda :D
        • zazenka Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 17.07.07, 09:37
          Bardzo Wam dziewczyny dziękuję :))
          Stella, to własciwie jedyny zapach, który mi się naprawdę podoba :)) żaden inny
          mnie nie zachwycił, co najwyżej wydaje sie dosyć przyjemny :( (chyba jakas
          nienormalna jestem :)) Tylko ta trwałaść Stelli... a raczej jej brak, powoduje,
          że szukam czegos podobnego ale trwalszego :)))
          • zazenka no nie!!! co Wy mi zrobiłyscie :))) 17.07.07, 09:47
            Naprawdę jesteście okrutne dziewczyny :)))) zobaczylam, że Lancome i
            pomyślałam "będzie łatwiej" :)) ale pogrzebałam w sieci i okazuje się że ze
            znalezieniem Mille et Une Rose moż ebyc jeszcze gorzej niż z Lutensem :(((
            Bede miała teraz kolejna obsesję :)) już od kilku miesięcy chodzę i myślę tylko
            o Sa Majeste :) a teraz się do mnie jeszcze Mille et Une Rose doczepi :))
            • forevermore79 Re: no nie!!! co Wy mi zrobiłyscie :))) 17.07.07, 09:55
              Wypraszam sobie takie seksistowskie traktowanie, haha. Ze jak forum o perfumach
              to niby tylko dziewczyny? Oj nie, jak widac chocby na moim przykladzie :-)
              A Mille et Une Roses mozna znalezc w Polsce- sprzedaje je Douglas w Zlotych
              Tarasach i od niedawna perfumeria Quality w Marriott (Warszawa oczywista). W
              Polsce jest do nabycia zestaw woda EdP 50ml spray + swieca zapachowa, calosc za
              bodajze 465 zl.
              Kiedys zapach, w nieco innej wersji byl sprzedawany jako limitowane 2000 et Une
              Rose w lezkowatym flakonie- teraz sa one prawdziwym rarytasem.
              A nowa wersja w zestawie wyglada tak:
              www.lancome-usa.com/fragrance/mille-and-une-roses-gift-set.htm?cm_mmc=QuickShopLink
              • zazenka Re: no nie!!! co Wy mi zrobiłyscie :))) 17.07.07, 10:37
                oj :)) wybacz :)) ale i tak podobno mężczyźni mają lepiej i zadziej sa
                dyskryminowani :)))

                Jestem pod wrażeniem :)) bardzo dizękuję za tak wyczerpujące informacje :))
                jutro po pracy lecę do Złotych Tarasów :))) powącham sobie ;))
                • forevermore79 Re: no nie!!! co Wy mi zrobiłyscie :))) 17.07.07, 10:43
                  Nie ma problemu :-) Te zapachy stoja osobno, niz reszta Lancome- niedaleko
                  kolorowki Armaniego- warto spytac po prostu. To czesc retro kolekcji Lancome
                  Collection dostepnej jedynie w wybranych sklepach. Jakby przypadkiem ich nie
                  bylo, to Quality jest pare krokow dalej w koncu. Na pewno Ci sie spodobaja-
                  najbardziej podobne sa do Stelli w wersji Rose Absolute.
                  • rene.p Re: no nie!!! co Wy mi zrobiłyscie :))) 17.07.07, 10:51
                    Mille Et Une Roses są dla mnie praktycznie identyczne jak Stella. Wyczuwam
                    tylko więcej słodyczy w zapachu Lancome (zbyt wiele) i z tego powodu wolę
                    Stellę. A co do trwałości Stelli... Na samym początku miałam również wrażenie,
                    że jest bardzo nietrwała. Wydaje mi się jednak, że wystarczy więcej zaaplikować
                    i czuć ją przez cały dzień. Przynajmniej u mnie to działa :)
              • monia.i Re: no nie!!! co Wy mi zrobiłyscie :))) 17.07.07, 10:59
                2000 et Une Rose była różą przepiękną..Nie mogę odżałować, że limitowaną,
                niestety. W swoim czasie jej nie nabyłam - i gdy zniknęła..ależ gorzkimi słowy
                się sponiewierałam ;). Ale cóż..trudno się mówi...
                Na mnie Rose Absolute jest bardzo trwała :-)
                • forevermore79 Re: no nie!!! co Wy mi zrobiłyscie :))) 17.07.07, 11:04
                  Mille et Une Roses sa niemalze identyczne, zmieniono tylko flakon i podobniez 1
                  skladnik- sa rozne na ten temat teorie.
                  Moja mama ma jeszcze klasyczna wersje 2000 et Une Rose, w tym 1 zafoliowana
                  sztuke. Szukalem ich dla Niej swojego czasu po Europie, teraz w necie ceny sa
                  tragicznie wysokie.
                  • monia.i Re: no nie!!! co Wy mi zrobiłyscie :))) 17.07.07, 11:29
                    Mamie gratulujemy syna :-)
                    Zmiany flakonu również nie mogę odżałować - owa błękitna kropla była piękna
                    pięknem chłodnym i prostym..
                    Może to i dobrze, że nie stoją w każdej perfumerii w asyście dezodorantu oraz
                    wersji letniej bezalkoholowej?:-) Można zachować w pamięci jako przykład czegoś
                    doskonałego i niepowtarzalnego :-)
    • khy Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 17.07.07, 09:54
      Dla mnie roza Lutensa to taka straszliwie doslowna roza - pachnie dokladnie
      tak, jak caly bukiet roz przyniesiony prosto z ogrodu. Caly = z lodygami, nie
      jest to zapach tylko samego kwiatu.
      Ale mnie sie podoba :-).
      • zazenka Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 17.07.07, 10:38
        jednak widzę, że muszę koniecznie powąchac tez Majeste :)
    • kalooo Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 17.07.07, 15:38
      Sa Majeste jest piekna w wersji olejkowej, to niezwykłe wydanie róży skroplonej
      jeszcze rosa i wilgotną ziemią. Zdecydowanie jednak jest to doametralnie inny
      zapach niż Stella - tu faktycznie większa analogia jest w Mille et Une Rose czy
      jak kto woli 2000 et une.. bo różnica między nimi żadna i mówię to z pełną
      odpowiedzialnością.
      Jednakowoż mi osobiście oba zapachy pasują, może dlatego że mimo dominacji róży
      tak RÓŻnie są wypowiedziane ;)
    • eirenne Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 17.07.07, 15:52
      Sa Majeste... jest w klimatach Tea Rose Perfumer's Workshop, tylko odrobinę
      subtelniejsze i IMO ładniejsze, pod koniec troszkę pudrowe, miękkie...

      do Stelli w ogóle niepodobne, bo o ile pamiętam, Stella to róża hodowlana, nie dzika
    • paulinaa to jeszcze ja mam pytanie... 17.07.07, 17:31
      jak sie ma klasyczna Stella do wersji Rose Absolute?
    • zettrzy Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 17.07.07, 18:44
      Sa Majeste bije na glowe wszystkie perfumiarskie roze glownie dlatego ze jest
      naturalna, taka dzika roza z pola czy lasu, moze nawet nie roza lecz glog,
      nagrzana sloncem, zmoczona kroplami deszczu, nieujarzmiona, roza jak z piosenki
      Grechuty o dzikich rozach ktore moga poparzyc
      jest istotnie bardzo mocna i trwala, ale po 2 latach nieco slabnie, w ogole
      wszystkie perfumy Lutensa maja "okres probny" po ktorym zapach sie zmienia,
      czasem tylko w natezeniu, czasem takze jakosciowo
      osobiscie wole Sa Majeste od Stelli, ktora dla mnie jest nieco zbyt landrynkowa
      ps. Cinema to rozany zapach? uzywam tego na codzien, ale rozy sie jeszcze nie
      dowachalam
    • nuitblanche Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 18.07.07, 20:47
      Zazenko próbki dziś wysłane - daj znać kiedy dojdą :)
      • zazenka Re: Serge Lutens, Sa Majeste La Rose - pytanie 19.07.07, 13:27
        bardzo Ci dziękuję, nie mogę się doczekać :))))) ja tez wysłałam ;)
    • zazenka i już wiem :))) 23.07.07, 15:13
      Dzięki uprzejmości Nuitblanche (jeszcze raz bardzo barsdzo dziękuję!) miałam
      okazje wypróbowania Sa Majeste, 2 Red Roses i Tea Rose i już wiem, że jeżeli
      chodzi o mnie, to żaden z tych zapachów nei przebije Stelli :)))
      Sa Majeste jest faktycznie zupęłnie inne - nawet cięzko było mi wyczuc
      klasyczną różę. To raczej dzika, polna róża zerwana razem z rosnącą wokół
      trawą, chwatsami czy ziołami. I to właśnie te trawiaste nuty wybijają sie na
      mojej skórze na pierwszy plan. Po jakimś czasie zapach staje sie lekko pudrowy,
      jakby retro.
      Tea rose z koleji, to idelanie oddany zapach cietych róż. Jakby weszło sie do
      kwiaciarni pełnej wazonów z rózami. Niestety na mnie nietrwały.
      2 Red Roses jest wg. mnie zbliżony do Stelli RA - podobnie lekko słodkawy ale
      mniej trwały.

      Ku mojemu zaskoczeniu Stela (która klełam za brak trwałości) okazała się o
      wiele trwalsza niż 2 Red Roses i Tea Rose :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja