Perfumomania...a praca w perfumerii

21.07.07, 21:24
Powiem szczerze, że od dawna kusiło mnie zadanie tego pytania :)
Czy myślałyście kiedykolwiek: "fajnie byłoby pracowac w perfumerii...". Czy
chciałybyście miec nieograniczony dostęp do tych wszystkich skarbów, a co się
z tym wiąże - może większy zasób wiedzy na temat naszej pasji - a już na
pewno większy zasób wiedzy olfaktorycznej?
Czy lepiej może zachowac pewien dystans? Starac się, aby pasja nie
spowszedniała poprzez zbyt bliskie obcowanie z nią...
    • tami46 Re: Perfumomania...a praca w perfumerii 21.07.07, 21:42
      Moim zdaniem tym paniom ta praca powszednieje.Zwłaszcza gdy trafi się jakas
      klientka wymagająca o 21.55
    • dragon_fruit Re: Perfumomania...a praca w perfumerii 21.07.07, 22:02
      zależy...
      gdybym miała tylko podawać Euphorie od 11 do 21, to nie! :)))
    • jollinka Re: Perfumomania...a praca w perfumerii 22.07.07, 00:34
      nie moglabym chyba ze z musu; nie moge zniesc tych wymieszanych oparow ktore
      czuc juz na ulicy /zwlaszcza w sephorze/ ale i w niszowej tez bym chyba dlugo
      nie wytrzymala
      • sloneczna.dziewczyna Re: Perfumomania...a praca w perfumerii 22.07.07, 09:27
        Pamiętajcie, że zadaniem tych pań jest sprzedaż perfum klientom, a nie
        rozkoszowanie się nimi. Dlatego nie chciałabym tam pracować mimo pasji
        perfumiarskiej.
        • venus22 Re: Perfumomania...a praca w perfumerii 22.07.07, 10:27
          ja az tak perfum nie kocham ale sadze ze gdybym miala prawdziwa pasje to
          lubialabym bardzo... bo teoretycznie to moglabym juz teraz pracowac w
          perfumerii, czemu nie.
          znajac siebie na poczatku gadalabym wiele, a potem by mi to spowszednialo ale
          nie mialabym dosc.
          praca z klientami moze byc tez bardzo satysfakcjonujaca.

          Venus
          • corsa.c Re: Perfumomania...a praca w perfumerii 24.07.07, 09:53
            Ja bym chciala pracowac w perfumerii, ale na chwile obecna z moja wiedza to
            moge jedynie tam zamiatac haha ;-) Jak czytam posty niektorych z was to jestem
            pelna podziwu. Fenomenalna wiedza.

            Lubie porzadek i lad jaki panuje w tego typu sklepach. Jest czysto i elegancko.
            Jako ze sama lubie ladnie wygladac, wiec na pewno z dostosowaniem sie do ich
            wymogow nie mialabym problemu.

            Moglabym sprawiac trafione w 99% prezenty znajomym, bo wiedzialabym co im kupic
            zerkajac na ich polki, a potem testujac zapachy w sklepie.
            Nie mialabym pewnie nietrafionych pozycji zapachow, ktore mi sie czasami
            zdarzaja tylko dlatego, ze zapach z czasem sie "zle" rozwinal ;-)

            Dobrze jest tez wiedziec, czego nie kupowac dla siebie - patrzac na wybory
            klientek. W koncu nikt nie chce pachniec jak pol Polski.

            Zastanawiam sie czy perfumerie nie maja moze jakis atomizerow neutralizujacyh
            zapachy, bo jak wchodze do jakiejs perfumerii to nie kreci w nosie od nadmiaru
            zapachow. Zapach jest delikatny, ale na tyle, aby osoba z zamknietymi oczami
            mogla jedynie przy uzyciu wechu rozpoznac gdzie sie znajduje.
            A jesli te panie pracuja juz tam pare lat to czy nie maja problemu z
            codziennymi zapachami, np majeranek pachnie zbyt intensywnie, od cebuli je
            odrzuca...nie mowiac o spoconych ludziach.

            Chcialabym pracowac w perfumerii tak samo jak w kawiarni :-)

            Perfumy i kawa, mrrr!
            • uka_m Re: Perfumomania...a praca w perfumerii 24.07.07, 10:02
              Nie chciałabym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja