Poczułam się dziwnie...

02.08.07, 14:24
Wczoraj odwiedziły mnie koleżanki. Marcel usnął u babci ,więc mogłam spokojnie
porozmawiać a nawet zejść na temat mi najbardziej interesujący-perfumy. W
efekcie zdecydowałam się ujawnić im swą kolekcję. Koleżanka "A" była
zachwycona,w oczach koleżanki "B" widziałam wielkie zdziwienie,że ktoś może
mieć tyle flakonów.Wachały to i owo ale spodobało się im tylko Romance, Eclat
D'Arpege i Eau de lalique,które wg mnie należą do zapachów bezpiecznych
.Pocałunek Smoka, Helmut i cała reszta mojego orientu to wg nich smierdziele i
dziwiły się bardzo,jak ktoś dobrowolnie może chcieć pachnieć kadzidłem?
Najbardziej niespodobało się Avignon,smiać mi się chciało, bo to jeden z moich
faworytów.W tym momencie uzmysłowiłam sobie,że jedynie na forum czuję się
bezpiecznie i nikt nie ma mnie za zboczeńca zapachowego. Na koniec koleżanka
"B" powiedziała,że ona kupuje tylko podróby z F.Mahora -jedną na miesiąc i
zlewa się do pępka. Bez komantarza.
    • unhumblee Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 14:51
      no wiesz Małgosiu... każdy jest inny, każdy ma inne wymagania, inne potrzeby,
      inny punkt wiedzenia, a że odwiedziły Cie akurat takie, a nie inne osoby, no
      cóż... ja jakiś czas temu (zanim wkroczyłam w świat zapachów, zanim trafiłam na
      forum) miałam w swoich zasobach romance, 5 th avenue itp i wydawało mi się, że
      jest ok (chociaż zawsze brakowało mi zapachu, o którym mogłabym powiedziec -
      mój ci on:):) Miłością do zapachów zapałałam całkiem niedawno, poznaje,szukam i
      podziwiam niektóre, szanuje, aczkolwiek nie mogłabym ich nosic... no coz, gusta
      i guściki... Pozdrawiam
    • paulinaa Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 15:28
      no niestety znam to. z tym, ze moje koleżanki to głównie nastolatki wiec chyba
      jakos łatwiej mi pojąć, ze tego nie rozumieją...
      one w większosci uzywają podrób lacoste, które nazywają sie lacrosse czy jakos
      tak...
      teraz raczej niewiele osób z moich znajomych wie o mojej kolekcji. po co mówic
      jęsli i tak tego nie zrozumieją... i z tyloma flakonami będę sie im
      wydawała 'dziwna'...
    • mary32 Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 15:37
      Ja zdaję sobie sprawę, że moje zamiłowanie do perfum oraz ilość posiadanych
      przeze mnie flakoników to juz obsesja. Dlatego nie dziwię się, że ktoś może to
      potępiać. Ja wstydzę się swojej próżności i konsumpcjonizmu, często nie
      przyznaje się rodzinie do nowych nabytków, bo wiem, że tak naprawdę tego nie
      potrzebuję, że to tylko kaprysy i zbytki. Stąd też krzywe spojrzenia Twoich
      koleżanek mnie nie dziwią. Tylko forumowiczki są w stanie Cię zrozumieć, bo
      wszystkie cierpimy na to samo schorzenie i wzajemnie utwierdzamy się w
      przekonaniu, że wszystko jest ok :-)

      co zaś do gustów w zapachach - ja sama nie cierpię kadzideł, chociaż generalnie
      kocham perfumy i lubuje się w różnościach. Po prostu wolę inne nutki.
      Ale jeśli ktoś nie widzi różnicy pomiędzy ordynarną podróbą a oryginalną
      kompozycją - jest albo bardzo niedoświadczony albo niewybredny. Tylko
      współczuć, że nie zakosztuje przyjemności płynącej z poznawania i testowania
      nowych nieznanych zapachów.
    • ps_84 Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 15:54
      Skąd ja to znam:) "Po co ci tyle perfum?", "ja bym nie wydała tyle na perfumy"
      itd. No cóż...jedni poświęcają czas i pieniądze na kolekcjonowanie
      antyków/znaczków/płyt/porcelanowych świnek, inni na lekcje tańca, skoki
      spadochronowe, grę w golfa, jeszcze inni właśnie na perfumy. Każdy ma swoje
      hobby. Z tymi, których nie interesują perfumy, po prostu o nich nie rozmawiam.
      Szczerze mówiąc ja też wolałabym nie słuchać o czymś, co kompletnie mnie nie
      obchodzi (np o strategiach gry w szachy, o budowie silnika spalinowego czy o
      drużynach piłkarskich). Na szczęście są fora internetowe, na których można
      spotkać osoby o podobnych zainteresowaniach:)
    • fionna Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 16:01
      A ja się cieszę, że nie wszyscy lubią mojego ukochanego Avignona. Mnie też w
      pracy mają za lekkiego świra zapachowego (ale pozytywnie) - dziś testowałam
      Arabie i jednemu koledze się bardzo podobało.
    • mangos Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 16:12
      Potepić to nie potępiły,tylko uświadomiłam sobie,że dla ludzi nie z branży;)
      takie zbieranie flakonów to dziwactwo. :)
    • magdzie Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 16:50
      skąd ja to znam:)
      najgorsze komentarze słyszę jak napomkne o nowym nabytku. z lekka ironia: "skoro
      Cię na to stać?...". Nie mam sił tłumaczyć, że zapachy nie kosztują majątku, że
      to nie dla mnie psikac sie co 20 minut zapachem, ktory wietrzeje i smierdzi
      spirytusem. Ze z szacunku do pomyslu dot. jakiegos zapachu nie mam odwagi kupic
      tanszego 'odpowiednika'.
      najbardziej irytuje mnie przekrecanie nazw wynikajace z nieznajomosci i
      niedbalosci. Na wszystkie zapachy Burberry niektore damy z mojego otoczenia
      mowia: "barbery barberys", albo tekst, ktory mnie zabil : " kupilam w SePHorze
      ten nowy zapach z Ląłkołma -Mirikl, czy jakos tak, no wiesz ktory... ten co tak
      slodko pachnie".
      • marzenna01 Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 17:40
        wczoraj, skropiona leciutko jenym moim kadzidełkiem usłyszałam na poczcie, (
        koleżanka do koleżanki ) : " dziewczyny, co tu tak kościołem śmierdzi?" .....
        śmiać mi sie chciało, i tyle.... ;-))))))))))))))
        • fa25 Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 20:22
          No ale pozwólmy każdemu mieć własny gust i pozwolić jednym nie znosić
          kadzidlaków a innym kochać je nieprzytomnie. Wolność wyboru to przecież
          podstawa demokracji. Podróbom natomiast mówimy zdecydowane "nie " i tego
          będziemy się trzymać...
          • unhumblee Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 20:34
            tak jest szefie;)
            • amj2 Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 22:18
              Dziewczyny a co Wy sie przejmujecie innymi...Macie wspaniałą,bardzo przyjemną
              pasje...I to sie liczy,a ze inni tego nie rozumieją...A niech załują,niewiedzą
              co tracą...
              Ja jestem nowicjuszką...Czytam forum od kilku miesięcy i wsiakłam...Nie ma
              dnia żebym tu nie zajrzała.A wiedzą i kolekcją nie dorastam Wam nawet do pięt...
              Jakieś skromne ,trzy flakoniki i kilka próbek...Na razie
              same "bezpieczne" ,czyli często komercyjne zapachy. Ale rozumiem zachwyty nad
              wszystkimi "dziwnymi ",do takich zapachów po prostu trzeba dorosnać i umieć
              wyczuwać jak się rozwijają ,zmieniają na skórze- docenić.
              Juz na mnie (a tak właściwie to nic nie wiem,ale cały czas sie uczę ;-)) patrzą
              czasami jak na idiotkę.A ja się ciesze ,że przedemną tyle zapachów do
              poznania....
        • charade Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 21:30
          Ludzie kojarzą zapach kadzidła z kościołem, co jest dość naturalne, zwłaszcza w
          takim kraju jak nasz. Nie wiem, z czego tu się śmiać. Może należy przyjąć do
          wiadomości fakt, że kadzidło pachnie jak kadzidło, a nie tak, jakby się chciało,
          żeby pachniało.


          marzenna01 napisała:

          > wczoraj, skropiona leciutko jenym moim kadzidełkiem usłyszałam na poczcie, (
          > koleżanka do koleżanki ) : " dziewczyny, co tu tak kościołem śmierdzi?" .....
          > śmiać mi sie chciało, i tyle.... ;-))))))))))))))
          • marzenna01 Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 22:05
            kadzidło ma pachniec jak kadzidło , i o to tu chodzi!!!!!
            chyba nie po tej stronie doszukujesz sie tolerancji i zrozumienia!!!!
            no coments
            • charade Re: Poczułam się dziwnie... 02.08.07, 22:19
              Trochę mniej egzaltacji (i wykrzykników) życzę. Dobranoc ;)


              marzenna01 napisała:

              > kadzidło ma pachniec jak kadzidło , i o to tu chodzi!!!!!
              > chyba nie po tej stronie doszukujesz sie tolerancji i zrozumienia!!!!
              > no coments
              • venus22 Re: Poczułam się dziwnie... 03.08.07, 01:10
                Ja mysle ze Mangos chodzilo o cos innego- o wypowiadanie opinii bez doglebnej
                znajomosci tematu. Cos takiego jak krzywienie sie na wytrawne wino "eee
                wstretne kwasne, wole slodkie". Moze byc byle jabol byle slodki.


                Venus
                • mangos Re: Poczułam się dziwnie... 03.08.07, 06:04
                  Własnie o to mi chodziło:)
    • icegirl Re: Poczułam się dziwnie... 05.08.07, 00:32
      Małgosiu, nie ma czym się przejmować ;)
      Ludzie zazwyczaj oceniają po sobie i skoro "on ma jedna butelkę i używa dopóki
      się nie skończy", to jak osoba, która robi coś innego, może być normalna?
      Jak można pachnieć takim Dzing! skoro wszyscy naokoło pachną świeżakami i kwiatkami?
      Ja swoją kolekcję ujawniam niewielu, bo nie chce mi się tłumaczyć, dlaczego
      noszę takie perfumy i dlaczego mam je w takiej ilości.
      A zapachy ludzie poznają na mnie i odbiór jest wtedy trochę inny - zazwyczaj
      pozytywny.
      --
      icegirl
      www.icegirl.republika.pl
    • uka_m Re: Poczułam się dziwnie... 05.08.07, 10:41
      Aktualnie mam około 20 flakoników perfum.Pojemności raczej 25-30ml.Wydaje mi się że nie mam dużo.Ale często zbiorek budzi niezdrowe zaciekawienie(po co Ci tyle?)Mówię że to moje małe hobby.Nie ukrywam buteleczek,ale też nigdy sama nie zaczynam rozmowy nt perfum.
      Zgorszenie budzi moja kolekcja filmów i płyt.Sama nie wiem ile tego mam.A pytania w stylu-kiedy to obejrzę/posłucham budzą mój dziki śmiech:)
      Jedynym kryterium doboru jest mój kaprys.Płyty,filmy,perfumy traktuję z uwielbieniem,ale nie pozwalam aby przesłoniły cały świat(a były fajnym tłem mojego życia)
      amen;)
    • groszek75 Re: Poczułam się dziwnie... 13.08.07, 13:06
      a u mnie wczoraj kuzynka zachwyciła sie kadzidlakami z CdG,
      wwąchiwała sie w próbeczki od rawity jak "naćpana" :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja