mangos 03.08.07, 14:34 Gdzieś przeczytałam opinię pewnej pani,że zminimalizowała kolekcję tzn ,że wyrobił się jej gust. W takim razie ja zupełnie nie mam wyrobionego gustu;) Co sądzicie o tym stwierdzeniu? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
iland Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 03.08.07, 15:57 myślę, że to może mieć ręce i nogi. z czasem można przecież powiedzieć co i dlaczego nam się podoba. niestety większość perfum - no przynajmniej jeżeli idzie o asortyment sephory jest dość monotematyczny, więc - cóż można się znudzićpowiecie są niszowce, ale jeśli nie ma czasu, środków itd?. poza tym w którymś momencie fascynacja, chęć poznawania nowości może po prostu wygasnąć i już. oczywiście rozómiem, że ktoś wpadł po uszy i nie ma końca, wąchaniu, delektowaniu się wciąż to nowymi pachnidłami. pozdrawiam ktoś może się np. przeżucić na zbieranie zupełnie czegoś innego. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
rawita7 Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 03.08.07, 16:35 Niekoniecznie. Myślę, że jeżeli kogoś na to stać, to nie ma żadnych przeszkód w trzymaniu w kolekcji nie tylko najukochańszych zapachów, ale też na przykład po prostu ciekawych, tylko do wąchania a nie do noszenia, czy chociażby posiadających tylko piękny flakon. Sama celowo zawęziłam kolekcję do perfum bez których nie mogę żyć, bo nie mogę sobie pozwolić na wszystkie, które chciałabym mieć. Przykład: na pewno nie chciałabym nosić Dzongkhy. Zdecydowanie nie jest to mój zapach. Mogę powiedzieć - nie w moim guście. Jednak wąchanie jej sprawia mi perwersyjną przyjemność, bo jestem pełna podziwu dla jej cudaczności. Gdybym była bogatsza, byłby to wystarczający powód, żeby ją mieć. A tak, zadowalam się próbką. Odpowiedz Link
icegirl Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 05.08.07, 00:24 Nie ujęłabym tego lepiej. Gdybym miała fortunę, to mogłabym mieć i 100 butelek takich zapachów, które mi się podobają, które chciałabym kiedyś założyć do jakiejś tam sukienki albo do jakiegoś nastroju. A tak, to się ograniczam... If I were a richman :) Odpowiedz Link
ps_84 Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 03.08.07, 16:40 Niekoniecznie. Oczywiście może być tak, że ktoś gromadzi flaszki trochę chaotycznie, szukając "swoich" zapachów, kupując również te, które budzą wątpliwości (jestem na tym etapie;) ). Taka osoba nie potrafi (jeszcze) sprecyzować swojego gustu. Może być też tak, że ktoś ma ogromną kolekcję, ale wszystkie zapachy są w guście tej osoby. Kto powiedział, że gust musi być wąski, precyzyjny, obejmujący ściśle określoną grupę zapachową? To jak z ubraniami: w moim guście są zarówno dżinsy + t-shirt + adidasy jak i szpilki + seksowna kiecka:) Odpowiedz Link
renia.renia Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 03.08.07, 18:20 A czy "wyrobienie" gustu = zawężenie horyzontów zapachowych? Myślę, ze nie. Można mieć sprecyzowany gust i uwielbiać np. niektóre kadzidła, zapachy pudrowe, ambry ale i lekkie delikatne cytrusy czy gęste syropy owocowe jednocześnie. Oczywiście można skupiać się tylko na określonej grupie zapachów w danym czasie, czemu nie. pozdr Odpowiedz Link
heliamphora Przypomina mi się anegdota o wiolonczeliście... 03.08.07, 18:33 ...który grał tylko jedną nutę. Spytano go, czemu inni grają skomplikowane utwory, a on wciąż tę jedną nutę. Odpowiedział: "Bo inni wciąż szukają właściwej nuty. Ja już znalazłem". Odpowiedz Link
zettrzy Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 03.08.07, 20:15 raczej zawezone oczekiwania i niechec do dokonywania wyboru Odpowiedz Link
neverman Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 03.08.07, 20:44 Ech, przeciez to forum dla kolekcjonerow... Chyba;) Poza tym, jak raz mam chec na kadzidlo a raz na cos slodkiego to znaczy, zem ucielesnienie bezguscia? Heliamphora, powiedz-ze no, czy jestem bezguscie;)? Odpowiedz Link
unhumblee Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 03.08.07, 21:18 wlasciwie to tez zalezy co znaczylo "zminimalizowalam kolekcje" tzn. moze zostawila sobie dana osobka po kilka ulubionych flakonikow z roznych nut zapachowych, w zaleznosci od nastroju, pogody itp, itd... a nie dobierane zupelnie przypadkowo celem poznania zapachu Odpowiedz Link
heliamphora Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 03.08.07, 22:31 Eee, moja droga, jakie bezguście, wszak używasz Y :)) Odpowiedz Link
charade Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 03.08.07, 23:53 A może zminimalizowanie kolekcji nastąpiło po prostu dlatego, że ta osoba wygrała walkę z zakupoholizmem ? Odpowiedz Link
venus22 Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 04.08.07, 10:07 ""Gdzieś przeczytałam opinię pewnej pani,że zminimalizowała kolekcję tzn ,że wyrobił się jej gust.""" zalezy co kto przez "wyrobienie gustu" rozumie. czy "dobry smak" czy ustalenie pewnego stylu. faktem jest ze wiele osob na poczatku nie wie co im najbardziej "pasuje", niektorzy sa eklektykami (jak ja) i trudno im sie zdecydowac na jeden styl, dotyczy to nie tylko perfum zreszta, i wtedy mozna powiedziec jak ktos ostatecznie osiadzie na jakiejs "bazie" ze mu sie gust wyrobil. co wcale nie musi oznaczac zawezenia horyzontow. Venus Odpowiedz Link
merolik Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 04.08.07, 11:08 venus22 napisała: > ""Gdzieś przeczytałam opinię pewnej pani,że zminimalizowała kolekcję tzn ,że > wyrobił się jej gust.""" > Jeżeli zminimalizowała kolekcję pozbywając się przypadkowych zakupów albo zapachów tylko ładnych, niezbyt często używanych to tak, uważam, że można to łączyć z wyrobieniem się jej gustu zapachowego. Odpowiedz Link
neverman Re: Mała kolekcja=wyrobiony gust? 04.08.07, 21:18 Heli, wiedzialam, ze moge na Ciebie liczyc... Oczywiscie, zgadzaam sie z powyszymi opiniami. Szukajcie a znajdziecie. Nawet swoje nuty zapachowe. Co nie oznacza, ze za 5 lat na sie nie odmieni... Podziwam kobiety wierne jednym perfumom. Czuc to i to - wiadomo: ONA. Odpowiedz Link