Zapach niebezpieczny

17.08.07, 22:14
Pewnie taki temat juz sie tu przewijal.Chcialam Was moje drogie
zapytac,ktory z zapachow uzywanych przez Was,zupelnie obezwladnia
plec "brzydka".W moim przypadku jest to Dune.Jest to moj numer jeden
i bardzo lubie nim pachniec i czesto uzywam go do pracy...i wtedy
sie zaczyna.Koledzy w pracy nie moga sie skupic na niczym innym jak
tylko na sprawach damsko-meskich,myslach
czysto "nieczystych",przyjemnosciach cielesnych i takich tam
innych.Dzieki Bogu przyjaznie sie ze znajomymi w pracy wiec sprawa
jest prosta.
Ten sam efekt na ulicy,w sklepie,doslownie wszedzie.Panowie sa
zachwyceni.Panie komplementuja rowniez.
Czysty afrodyzjak.
Ktory zapach uzywany przez Was wywoluje takie "zamieszanie"?
    • patmog Re: Zapach niebezpieczny 17.08.07, 23:11
      Scent Intense Costume National, Gardenia Isabey,

      I Panowie i Panie.....zachwyt
    • yomajka Re: Zapach niebezpieczny 18.08.07, 00:11
      o a mnie się wydaje zawsze,że Costume podoba sie tylko mi , nikomu
      poza- tzn z otoczenia :) kiedys taka reakcja była na herrere
      212 ,która pachnialam przez lata, teraz z racji przerzucenia sie na
      Artisany i inne "dziwadła " - rzadko cos tak obezwładnia, aha
      pomieszane Aoud z Ombre Rose czasem :)
      • zoja100 Re: Zapach niebezpieczny 19.08.07, 18:19
        u mnie to zdecydowanie DIA Amouage i GARDENIA Isabey powalaja i
        zachwycaja panow niezaleznie od wieku bo sa to zapachy niezwykle
        eleganckie ,otulajace ,zadne ekstrawaganckie dziwolagi , to
        kwintesencja kobiecosci.
        No i nowosc na rynku DIABOLO ROSE Parfums de Rosine ,to tez jak juz
        zauwazylam ,powala ale jeszcze nie wiem dlaczego , bo chyba nie jako
        afrodyzjak ;-)) . niemniej jednak podoba sie
    • mmartiene Re: Zapach niebezpieczny 19.08.07, 18:36
      jak sie zapewne domyslasz, nie ma zapachu, ktory na kazdym pachnie tak samo, a nawet gdyby tak bylo, nie na kazdym przedstawicielu plci przeciwnej zrobilby identyczne wrazenie, ja swego czasu szalalam za armani mania, ktora poczulam na 50 letnim (!) Holendrze i stracilam dla niego glowe (dla zapachu, nie dla Holendra ;)) ale kiedy nalozylam ja na swojego owczesnego faceta zrozumialam, ze nie krecila mnie Mania sama w sobie, a Mania na Hansie ;) tak wiec ja od siebie moge powiedziec: Idole na Adamie, BMen na Hubercie, a GPH II na Michale. Natomiast tylko w butelce? Nic.

      Tak wiec Dune bez Ciebie jest tylko chemicznym roztworem, jak kazde perfumy. Dopiero na skorze staja sie czyms... alchemicznym.

      m.
      • fa25 Re: Zapach niebezpieczny 05.09.07, 16:56
        Potwierdzam Dune i popieram w całej rozciągłości MMartiene.
        Oprócz Dune w moim przypadku identyczny odbiór był po użyciu Magie
        Noire. A kiedyś dawno, dawno temu Max Factor był uprzejmy wypuścić
        na rynek coś co zwało się po prostu Maxi. O mamo; na ten zapach z
        niepojętych przyczyn panowie reagowali jak ogniste rumaki spiete
        ostrogą. Co ciekawsze reagowali tak bez względu na to kto tym
        pachniał i dlatego ta reakcja do dziś jest dla mnie zagadką...
Pełna wersja