nowe doświadczenia zapachowe

13.09.07, 23:41
miałam okazję być dzisiaj przez kilka godzin w Wiedniu i trafiłam do
domu towarowego, gdzie znalazłam całą furę zapachów niszowych :-)
Zapoznałam się z kolekcją Lutensa, Etro, Marca Jacobsa, poznałam
nieznane mi dotychczas Creed'y.
Panie były trochę naburmuszone i nie chciały zrobic mi nawet
maleńkich próbek (zasłaniały się brakiem fiolek, ha ha ha, zupełnie
jak w IV RP), ale w końcu wydębiłam mały odpsik Daim Blond (to mój
plan zapachowy na jutro) oraz Datura Noir.

Muszę przyznać, że jednak - przynajmniej na pierwszy niuch - Lutens
to nie są zapachy dla mnie. Uwielbane przez Was Fumerie Turque,
Ambre, Bois Vanille, Chypre Rouge - były dla mnie zbyt intensywne i
duszące. Podoba mi się Datura Noir, ale zastrzelić bym się za nią
nie dała.

Etra tez nie przypadła mi do gustu...
Może dlatego, że mogłam tylko obwąchiwac buteleczki? Może gdybym
miała próbki i ponosiła troche zapachy na sobie, to odkryłabym w
nich wielowartstwowe, skomplikowane kompozycje?

Przy okazji psiknęłam się Cinnabar, który z opisów wydawał mi się
zapachem stworzonym dla mnie - a tu guzik. Do teraz czuje go na
nadgarstku i odrzuca mnie na kilometr.

POza tym próbowałam powąchać 24 Feaubourg i 24F eau delicate
(wczesniej nigdy nie wpadly mi w ręce) oraz Hiris, ale już byłam
zaduszona 126 innymi zapachami, które poznałam wczesniej i w
zasadzie prawie nic nie poczułam. Nie mogę odżałować, że nie
przywiozłam próbek.

Ale, pomimo, że nie odkryłam żadnego zapachu moich marzeń, jestem
taka szczęśliwa, że miałam możliwość je wszystkie poznać!!!
Muszę koniecznie przejrzeć w interencie ich nuty i stwierdzić, co mi
w nich nie odpowiada.

pozdrawiam wszystkie miłośniczki rozmaitych pachnideł.
    • mary32 oczywiście... 13.09.07, 23:44
      24 Faubourg, a nie Feaubourg
      • sorbet Re: oczywiście... 14.09.07, 00:08
        Lutensy też są dla mnie zbyt barokowe:-), złożone i intensywne.
        Podbają mi się Fleurs d'Oranger, ale Fleur de Citronnier już są zbyt
        pudrowe i słodkie. Ale to może być sprawka irysa+wanilia. Podoba mi
        się także Arabie, tylko nie pamięta, bym często go nosił (mam
        próbkę).

        Bardziej podobają mi się lżejsze i prostsze kompozycje, albo mocne,
        ale bardziej single note, mniej złożone.
        • venus22 Re: oczywiście... 14.09.07, 07:59
          """Może gdybym
          miała próbki i ponosiła troche zapachy na sobie, to odkryłabym w
          nich wielowartstwowe, skomplikowane kompozycje?""

          moze nawet nie tyle skomplikowane pozycje co zapach ktory z poczatku
          jest na NIE okazuje sie pozniej na TAK :)

          Venus
          • sorbet Re: oczywiście... 14.09.07, 10:38
            No nie wiem:-)

            Mam dość dziwne podejście do zapachu :-) Jeśli go nie "rozumiem"
            (nie, nie czuję) to nie polubię. Bardziej kręci mnie pomysł na
            zapach, niż jego złożonośc, naturalność czy super wykonanie.

            Zdarza się (najcześciej), że mamy do czynienia z wyścigiem, ktory
            zapach jest najbardziej złożony, najbardziej oryginalny, ma
            najbardziej zaskakujące kompozycje, najładniejszy irys, różę itp.
            Mówię oczywiście o niszowych. Trzeba to docenić, poznać, ale raczej
            ich nie noszę.

            --
            Window shopping w Paryżu
            Moda męska
            • izolden Re: oczywiście... 14.09.07, 12:24
              Mary jesteś chyba moją siostrą zapachową:-), bo jak Cię czytam, to tak jakbym
              siebie czytała.
              • mary32 Re: oczywiście... 14.09.07, 14:22
                bardzo mi miło :-)
                w moim poście określiłam jednak tylko zapachy, których nie lubię,
                ciekawa jestem czy Ty lubisz to, co ja:
                j'adore edt, Love in Paris, Eclat d'arpege, Le feu Light, 212,
                Pamplelune oraz Nu. Czasami tez lubię uzyć słonika, tygryska albo le
                Baiser du Dragon.

                Spodobał mi się też nowy ZEN, ale jestem tylko po jednym psiku
                wczoraj, więc nie wiem do końca.

                A Ty jakie zapachy najbardziej lubisz?
    • hispana Re: nowe doświadczenia zapachowe 14.09.07, 12:56
      Gratuluje poznania tych zapachow, ja zazwyczaj po wizytach w takich
      perfumeriach mam kilkudniowy metlik w glowie, jednak po paru dniach
      okazuje sie, ze zapach nie jest tak zachwycajacy, jak w dniu
      poznania.

      Jesli idzie o Lutensy to mam bardzo skrajne odczucia, albo je kocham
      albo ich nienawidze.
      • tami46 Re: nowe doświadczenia zapachowe 14.09.07, 13:04
        Ja miałam mozliwośc wąchania niszowców w Warszawie i napisze jedno pierwsze
        Wąchanie z papierka zupełnie nie odzwierciedła zapach na skórze.Otrzymałam
        próbki ,które przetestowałam w domu i dopiero wtedy zamowiłam ten zapach,który
        mnie w perfumirii nie zachwycił,a test na skórze jest bardzo pozytywny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja