heliamphora
30.12.07, 14:06
Zainspirowana skojarzeniem Olesi, jakoby zapach Armani Prive był kalką Avignonu, pokusiłam się o bardziej szczegółowe testy porównawcze. Oto wyniki:
Moja skóra (albo nos) chyba ewoluowała w kierunku przyjaznym kadzidłom, bo Avignon, który niegdyś wydobywał na mnie swój szmaciany potencjał, teraz pachnie w ciekawy sposób mydlano-kadzidlany, troszkę katedralnie, ale już bez nut zgniłej wilgoci. I okazuje się zapachem nawet przyjaznym i zdatnym do noszenia. Ale nie umywa się nawet do Bois d'Encense, który jest fantastyczną symfonią suchego, gorącego kadzidła i wspaniałych przypraw, wśród których czuję echa kardamonu i jakiegoś pieprzu (zbyt mało się znam żeby zidentyfikować szczegóły), ma ponadto w sobie jakąś otulającą dymność, no i przede wszystkim jest ciepły (a kadzidło w Avignon jest raczej dostojnie zimne), a na mojej skórze lepiej brzmią jednak ciepłe kadzidlane nuty.
Konkluzja: Bois d'Encense na pewno nie jest kalką. Jest o niebo lepszy. Szkoda, że ich nierówność cenowa nie idzie w drugą stronę :(
Ktoś jeszcze zna oba i mógłby porównać?