magdzie
22.01.08, 10:01
(?)
Albo odwrotnie: noszony zapach odzwierciedleniem barw w ubiorze?
Odkąd przerzuciłam się na czerń (trafnie lub nie, nieważne), granat, śliwę;) i
szarości mój gust zapachowy także polubił bardziej mroczne, cięższe zapachy.
Starałam się przełamać tę ciężką dosłowność zarówno w ubiorze jak i noszonych
przeze mnie zapachach, jednak coś mi nie pasowało. Bo jak tu pachnieć owocowo
(myslałam) mając na sobie zestaw czarni i śliwy... Toteż owoce i inne
delikatności zostawiłam sobie na bardziej luźne, sportowe okazje.
I tak rozkochałam się w Addict, Shalimar i BC...
Czy jestem odosobniona w tym względzie?;/