Jour de Fete l'Artisan Parfumeur

07.04.08, 23:03
Wasze odczucia. :)
    • malabah Re: Jour de Fete l'Artisan Parfumeur 08.04.08, 11:10
      Bardzo ładny, waniliowo-migdałowy, ale raczej przyskórny, dla mnie
      troszkę za bardzo cichy ...
    • essencealmond Re: Jour de Fete l'Artisan Parfumeur 08.04.08, 21:16
      brzmi dobrze:)
    • iron_sabbath Zdaje się, że nabroiłam. 09.04.08, 03:48
      Narobiłam Ci chyba smaka na migdały z l'Artisana. ;-)

      Dla mnie Jour de Fete to migdały obrane z ciemnej skórki - sam biały miąższ.
      Dojrzały, ale nie wysuszony. Zmiażdżony drewnianym tłuczkiem, wilgotny od
      migdałowego mleczka (czy jak tam nazwać tę tłustawą wilgoć wewnątrz migdała),
      delikatny.
      Same migdały są z gatunku tych słodkich (nie gorzkich, ostrych, z nutkami
      arakowymi) ale nie dosładzanych cukrem.
      Wanilia jest ciepła, puszysta, ale nie lepka, bez mdlących nut w stylu CSP czy
      Escady Collection. Świeża laska zalana ciepłą wodą z odrobiną mleka.
      Proszę nie spodziewać się budyniu. To zapach bez cukrowych "polepszaczy".

      Rzeczywiście trzymający się blisko skóry, nieinwazyjny, powiedziałabym:
      kameralny. Trwałość, jak na edt l'Artisana, przeciętna.

      Ogólnie: kompozycja prosta, rozwijająca się na skórze powoli, stabilnie, bez
      fajerwerków i "zwrotów akcji". Mnie zauroczyła.
      • essencealmond Oj nabroiłaś:) 09.04.08, 08:36
        Zdecydowanie narobiłaś mi perfumowego smaka na ten zapach.
        Czekam na pojawienie się próbek w internecie i zabieram się do
        rozkoszowania;)
        • izolden Re: Jour de Fete l'Artisan Parfumeur 09.04.08, 16:43
          Niestety nie należę do fascynatek nut migdałowych, dlatego też Jour de Fete nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia, chyba żeby zaliczyć tu na plus jego ulotność. Początek jest wyrazisty i dokładnie czuć mokre i gorzkie migdały, powiedziałabym, że wręcz czuję cyjanek;-), przez co zapach kojarzy mi się z chorobą, po chwili dochodzi do głosu wanilia, delikatna i ciepła bez ogromu słodyczy, którą w tym przypadku skrzętnie chowa. I to wszystko, chyba migdałowy olejek do ciasta ma w sobie więcej życia(o ile jest dobrze użyty;-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja