Quasar vs Sander for men

06.05.08, 15:54
Hej,
jako ze widze tu towarzystwo obyte w świecie pachnideł to może w sytuacji
awaryjnej ktoś mi pomoże. jako że wychodzę z założenia ze facet (czyli coś
podobnego do mnie) ma pachnieć a nie kolekcjonować flakony na półce zwykle nie
zawracałem sobie głowy perfumeriami. mam w dodatku taką przywarę że nie
zmieniam w sumie pachnideł i ładnych kilka lat polegałem na Quasarze (Pozo)i
tyle. Teraz słyszałem dużo pozytywów o sanderowej produkcji a ze nie mam
gdzie tego poniuchac to moze ktoś podpowie czego spodziewać się po Jil?
Generalnie zostałbym przy hiszpanie bo jest mi z nim dobrze i dobrze na mnie
leżał (ponoć) ale w sumie...
Ewentualnie moze coś podobnego. Wolę zimne lekkie zapachy. Dostałem gdzieś
niebieskie Polo ale takie to mdłe trochę dla mnie

Ps. Ktoś widział jeszcze gdzieś wodę Cottonfielda? Taka anyżowa - fajna w sumie.
    • forevermore79 Re: Quasar vs Sander for men 07.05.08, 00:04
      Jako przestawiciel meskiej czesci towarzystwa obytego nieco w
      perfumach (lubiacy je kolekcjonwac, aby nimi potem pachniec :-)
      powiem, ze Jil Sander jest bardzo aromatycznym, ziolowo-drzewnym
      zapachem- duzo mocniejszym i chyba jednak bardziej wyrazistym, niz
      Quasar, ktorego sam przez moment uzywalem. Zdecydowanie warty
      poznania.

      Polo Blue rowniez mi sie nie podoba- nijaki.
      Polecilbym Tobie jeszcze poznanie Azzaro Chrome- prawdziwa klasyka,
      moze takze Truth Calvin Klein.
      Sprobuj tez Terre d'Hermes- majstersztyk, moze nie okreslilbym go
      jako zimny- ale jest przestrzenny, nietypowy- naprawde udana
      kompozycja.
      • tinley Re: Quasar vs Sander for men 08.05.08, 08:17
        dzięki. będę miał próbki chrome i terre wiec zobaczę co to jest. a mógłbyś
        jeszcze podpowiedzieć które produkty maja w sobie takie oto zapachy: arbuza,
        ogórka, anyżu. Kiedys włąśnie gdzieś nabyłem jakiegoś aftershejva anyżowego i
        dla mnie był super. Zdaje sie robiony był dla cottonfielda. Arbuzowy to chyba
        był któryś kenzo jak pamiętam.
        Wczoraj spróbowałem Gucci Envy i mimo ze pięknie pachnie na mnie to
        najzwycajniej to nie moje buty - za ciepły i taki zawiesisty. Podobnie ten
        osławiony fahrenheit. Nie cierpię i już. nie przepadam też za bossami wszelakiej
        maści - nie dlatego że oklepane ale dlatego że nie podchodzą i już. Od cieżkich
        słodkawo-orientalnych zapachów często dostaję migren i może dlatego. Z tych
        popularnych to czerwony lacoste jest całkiem fajny
        Kiedyś pamietam nie mogłem wejsć do tramwaju bo akurat była moda na damskie
        waniliowe zapachy a ja wychodziłęm z takeigo tramwaju z globusem i czerwonymi
        oczami i dzień szlag trafił. To samo w pomieszczeniach. Nie mogę przebywać z
        osobami które ciągną za sobą ogon zawiesistego zapachu który ponoc ma być
        zmysłowy a mnie doprowadza do szału.
        Takze jak dla mnie to lekko, zimno, leśnie, wodnie, owocowo ale absolutnie nie
        kwietnie, jakos mocno orientalnie, waniliowo, słodko, ciężko.
        • forevermore79 Re: Quasar vs Sander for men 08.05.08, 17:01
          Nie ma problemu- fajnie, ze masz tez wlasny, wyrobiony gust.
          Mam to samo z Bossami- kazdy pachnie dla mnie chemicznie, wtornie i
          podobnie do siebie, a jest ich w koncu w ofercie kilkanascie.
          Na Chrome sie nie zawiedziesz- jest lekki, nieco metaliczny,
          odswiezajacy i dyskretny.
          Jesli chodzi o typy zapachow, o ktore pytasz- lekki, owocowy mix
          czuc w L'Eau Par Kenzo, dominujacy anyzek zas w ich Kenzo Air.
          Arbuza mozna tez wyczuc w meskim Chic Herrery, wycofywanym niestety.

          Zapomnialem tez wczesniej o 2 nowosciach spelniajacych Twoje
          wymagania- czyli DSquared2 He wood- (drewno, fiolek, mieta i
          elementy wodne) oraz Diesel Fuel for Life Man- czyli anyz w sporej
          dawce.
          Procz tego klasyka lekkich, zapachow- Eau de Cartier, Mugler
          Cologne, meski Jil Sander Sport, Guerlain Vetiver- sprawdza sie na
          lato.
          Pozdrawiam i zdaj oczywista relacje z testow.
          • tinley Re: Quasar vs Sander for men 10.05.08, 10:43
            witam,
            otrzymałem już terre oraz chrome i powiem tak. hermes w pierwszym momencie
            postawił mnie ostrością pod scianą i krzyknął "ręce do góry". W życiu nie
            spodziewałbym się takiego zapachu. Początek bardzo ostry, suchy, wytrawny,
            matowy. Powiem szczerze że cenię ten zapach za klasę właśnie. Jest początkowo
            ostry ale klasycznie ostry . brak tu tanich tricków i kompromisów. To zapach
            który nie musi się od razu podobać bo nie jest łatwy- ale z pewnoscią wzbudza
            szacunek - bo nie jest to wesoły zapach dla młodziaka. Klasa po prostu. A im
            dalej tym ładniej się na skórze rozwija. Staje się cieplejszy. Naprawdę jestem
            pozytywnie zaskoczony. jeśłi miałbym go porównać do jakiegoś koloru to byłaby to
            zgniła, matowa zieleń. Ot taki las wieczorem w deszczu. rzeczywiście
            przestrzenny, lekki. super
            Chrome - taki normalny zapach - trochę prypomina mi acqa di gio do której dodano
            trochę ostrosci (której to w go mi zawsze brakowao). Czuje tam jakaś dziwna
            nutkę - jakby kwiatową. Bardzo fajny zapach ogólnie rzecz biorąc.
            Także mam na razie dwie próbki - Chrome jest optymistyczne, żywe. Terre dla
            mnie to zapach na takie dni w których niekoniecznie trzeba chodzić w krótkich
            spodniach z bananem od ucha do ucha.
            Zamówiłem jeszcze kilka próbek - niekoniecznie tylko swieżych zapachów bo chrome
            zdaje się odpowiada mi w tej kategorii. jeśli dobrze pamietam to Pradę men, D&G
            Homme/light blue, Miyaki Homme, Allure sport, Egoiste Platinum... Nie za bardzo
            wiem czego się spodziewać ale majątku to to nie kosztuje więc niewiele tracę.
            Słyszałem dużo dobrych opinii o Gucci PH ale znając gucciego od strony Envy to
            chyba sobie daruje. envy jest strasznie zawiesiste
            A znasz moze coś w typie tego hermesa (to chyba szyprowe zapachy z tego co
            wyczytałem)które nie byłyby aż tak bardzo ziołowe i suche jak terre?
            Zdaje sie załapałem bakcyla zbierania próbek. fajna sprawa
            Po głowie chodzą mi jeszcze właśnie klasyczne męskie zapachy. Dużo dobrego
            słyszałem o Dunhillu (tym starszym), Eau Sauvage, Vetiverze, azzaro ph. stare
            klasyczne kompozycje
            A który ze starych wypróbowanych klasyków cenisz najbardziej?
            Zdaje sie przy Hermesie odechciało mi się już ogórkowo -świeżych zabawek...
            Terre to po prostu zapach z klasą. dużą
            • forevermore79 Re: Quasar vs Sander for men 10.05.08, 13:06
              Mowilem, ze spodoba Ci sie Terre- tak, to bardzo niepowtarzalny
              zapach- dla mnie laczy naraz elementy ziemi, powietrza, mineralow-
              udana i na pewno niebanalna kompozycja- raczej nie w pelni
              klasycznie szyprowa, ale na pewno drzewna.
              Z Hermesa mozesz takze sprobowac pierwszego, unisexowego Ogrodu
              Srodziemnomorskiego, drugi- Nilowy moze wydac Ci sie bowiem zbyt
              owocowy i kobiecy.

              Chrome to faktycznie niezobowiazujaca kompozycja, cieszy sie duza
              popularnoscia we Francji, nadaje sie i do biura, a jej nieco
              metaliczna nuta nieco odroznia je reszty swiezszych kompozycji.

              Zamowione przez Ciebie probki- coz, D&G light blue to niestety
              zmarnowany potencjal, choc damska wersja jest dosc ciekawa.
              Miyake lubilem, Azzaro Sport to udany mariaz cytrusow i drewna,
              Prada mnie rozczarowala.

              Polecam jednak sprobowanie Gucci PH, na pewno to nie jest
              kompromisowy, ani letni zapach, ale warty poznania- kadzidlano-
              drzewny, nie ma wg mnie nic z Envy. Z tej samej kategorii jest YSL
              M7.
              Za to wersja Gucci PH II jest dosc ugrzeczniona, podoba mi sie jej
              poczatkowa faza (nuta herbaty Earl Grey), potem juz robi sie nieco
              mdlo.

              Z klasykow- zdecydowanie Dior Eau Sauvage, Azzaro Pour Homme,
              Guerlain Vetiver (jeden z lepszych wetiwerow, procz Givenchy Vetyver
              i Creeda), Aramis Classic.

              Ze wzgledu na anyz sprobuj jeszcze wspominiane przeze mnie KenzoAir
              i KenzoAir Intense, moze jeszcze z ciekawosci Narciso Rodriguez.

              A potem zostaje cala kategoria zapachow niszowych- tu dopiero jest
              pole do popisu i odkryc! :-)
              Tam rowniez mozesz zamawiac probki i bez problemu testowac.
              Pozdrawiam!
              • tinley Re: Quasar vs Sander for men 12.05.08, 13:32
                testów ciąg dalszy...
                Prada... Przyjemny zapaszek, ale.... wybitnie zwykły. ot takie Duchi w
                ekskluzywnym anturażu. W dodatku wybitnie kobiece . nie wiem... kwiatowe to
                chyba. ładne ale nie dla mnie.
                Platinum Egoiste. O mój Boże> Tyle się naczytałem o tym zapachu ze otwierajac
                fiolkę spodziewałem się niebiańskiej woni a tu przywitał mnie cierpki fetor o
                zapachu nieświeżego selera. może z próbką coś nie tak ale zapach mocno niemiły
                dla mnie.(z czasem ten zapach robi się wybitnie gorzki na szczęście, ale to nie
                moje buty niestety)
                Issey - ładnie, nawet bardzo. łagodnie... Fiołki tam jakies czuję? Intrygujace
                ale dalej Hermes jest faworytem .
                Gabbana PH - bardzo dobry. ciut słodki. Nie wiem - jak na zapach dzienny zbyt
                ofensywny - na wieczór taki trochę mało męski. Podoba mi się.
                Allure sport. Fajne... landrynkowate. Buzia się śmieje na taki zapaszek ale aż
                tak wesołego to chyba nie szukam
                Gabbana Blue... nos juz wysiadł i nawet nie poczułem otwierajac fiolkę.

                Domówiłem jeszcze Gucci PH i Burberry London fM. Jakoś z tego będę musiał wybrać.
                Jak na ten moment to brałbym hermesa jako zapach bardziej oficjalny, D&G PH -
                mniej zobowiązujacy a na codzień? sam nie wiem... Pewnie wróciłbym do
                Cottonfielda/quasara lub to chrome. W sumie to sam już nie wiem. Kazdy ma jakieś
                wady i zalety. Jako taki sportowy zapach niezły jest lacoste czerwony - zostaje
                ostatecznie po nim taka sosnowa mgiełka. Na codzień zapach jak znalazł ale
                trochę mnie odstrasza jego popularność. Allure sport jest za bardzo "hej do
                przodu".
                • forevermore79 Re: Quasar vs Sander for men 13.05.08, 09:10
                  Dziekuje za wrazenia- Prada to byl zawod na calej linii, lepiej juz
                  nosic jej damska wersje, o wiele bardziej sie do tego nadaje.
                  Miyake- letnia klasyka, Gabbana PH- ciagle wyczuwalny w biurach i
                  klubach, troche tytoniu, lekka mydlana nuta- mam, ale juz nie
                  uwielbiam. Allure Sport jest ciekawsze wg mnie w wersji Cologne, do
                  ktorej tez nawiazuje Edition Blanche- minus, szybko mnie znuzyl.

                  Stawiam na Terre, przekonasz sie wg mnie do Gucci PH :-). London
                  jest ciekawy, slodkawy (lukrecja), kojarzy mi sie nieco z syropem,
                  na pewno wybija sie na tle innych kompozycji. Odradzam osobiscie
                  Lacoste :-). Pozdrawiam!
                  • tinley Re: Quasar vs Sander for men 13.05.08, 11:09
                    Ech ta prada... rzeczywiscie jest mało oryginalnym zapachem , chyba ze weźmiemy
                    pod uwagę to że to męski zapach. bardzo trwały. W zasadzie nie bardzo wiem komu
                    ten zapach mógłby pasować. Mysle że kobiety mogłyby używać go z powodzeniem i to
                    w pozytywnym kontekście.
                    Też dużo słszałem o Allure Homme ale dużo dobrego słyszałem też o Egoiście
                    platinum i powiem szczerze że przeraził mnie ten zapach aczkolwiek to co zostało
                    wczoraj na papierku dziś pachnie całkiem całkiem ale zdecydowanie Platinum nie
                    nabędę.
                    D&G blue powiem szczerze nie jest taki zły jak sie spodziewałem, ale jak na
                    produkt takiej marki i taką cenę to rzeczywiscie mało. to zapach neutralny.
                    idealny do biura, tam gdzie w zasadzie zapachu czuć się nie powinno.
                    Przezroczysty taki ale są tańsze odpowiedniki. generalnie nie jest aż taki zły -
                    brak mu wyrazu i oryginalnosci. Trwały - nawet bardzo.
                    miyaki - szczerze powiedziawszy nie spodobał mi się aż tak bardzo aby go nabyć
                    . Ta kwietna nuta trochę mnie zniechęca. Unisex jeśli dobrze sądzę?
                    Tak, ja też stawiam na tere dlatego ze to bardzo spokojny a jednocześnie
                    zdecydowany zapach i pięknie rozwija się z czasem. Zobaczę tego Gucci bo tu też
                    wiele pozytywów przeczytałem.
                    W sumie jest tyle zapachów ze naprawdę... trzebaby codzieńw perfumerii siedzieć
                    zeby to wszystko ogarnńąc, ale powiem szczerze że świeże zapachy sa w sumie
                    podobne do siebie, natomiast powoli przekonuje sie do bardziej zecydowanej nuty
                    i nawet to Envy zaczęło sie podobać. Nie wiem czy dobrze kojarze ale jest taki
                    zapach Cuba (takie cygaro). Trochę mi się wydaja podobne.
                    • forevermore79 Re: Quasar vs Sander for men 13.05.08, 11:30
                      Prada- mdly, mydlany zapach- nuta ambry zostala niestety niefajnie
                      rozwiazana, nijak sie ma do mocnej, paczulowej damskiej wersji.
                      Egoiste Platinium nigdy nie lubilem, wole jego pierwotna wersje-
                      choc obydwie wydaja mi sie obecnie nieco wulgarne, takie "prosto w
                      twarz", bez specjalnego rozwijania sie, ewoluowania itd.
                      A, mowiles od D&G light blue meskim, ja zas o granatowym Pour Homme.
                      Light blue jest nudny, przewidywalny i podobny do setek innych, w
                      tym chocby tanszych mexxow.
                      Poczekaj na gucci i poznaj wersje II, ta lepsza bedzie na lato.
                      Miyake jest meskim zapachem, pionierem w kategorii zapachow wodnych,
                      ma drugie, przyprawowe dno (galka muszkatulowa).
                      Zgadzam sie- znalezienie zapachu, ktory spelnia wszelkie wymagania
                      jest meczace- ale jak widzisz, i Twoj nos sie zmienia.
                      Zaakceptowales ciezkosc Envy, kto wie, moze z czasem poznasz i
                      eksperymentalne Comme des Garcons (warszawska Guerilla).
                      Jesli moglbym Ci polecic cos lzejszego na dzien z marek niszowych-
                      Iskander Parfums d'Empire, czy Creed Silver Mountain Water sa godne
                      uwagi- do powachania w sieci Quality.
                      • tinley Re: Quasar vs Sander for men 16.05.08, 12:27
                        Kiedyś biegałem dużo po kościołach - bardzo starych kosciołach i mogę powiedzieć
                        ze Gucci PH ma coś w sobie z kościelnej stęchlizny. Nie wiem na czym to polega.
                        To chyba kadzidło jakieś albo mirra palona tak pachnie. Ponoć odgania złe moce.
                        Chyba hermesowa terre bardziej mi się podoba.
                        Burberry London ma wyraźnie nutkę taką jaką czuję w Hermesie. Nie wiem co to
                        jest ale wyraźnie to czuję. niemniej jednak bardzo fajny zapach.
                        Teraz mam zagwozdke. Muszę coś wybrać. jeden zapach świeży i tu chyba nabęde
                        Issey mimo że poprzedni mi się nie podobał ale na skórze pachnie całkiem
                        całkiem. Chrome wydaje misię troche taki syntetyczny. Gabbana blue jest za droga
                        na to co oferuje bo jak słusznie zauważyłeś jest trochę podobnych zapachów w
                        nizszej cenie.
                        Drugi to któryś mniej poważny od hermesa którego nabęde jako trzeciego. nie
                        wiem... może GAbbanę PH?
                        To Gucci PH ... też mnie kusi bo to dosć ambitny zapach.
                        Wiem jedno - mogę już kupic 50ml hermesa z czystym sumieniem.
                        • forevermore79 Re: Quasar vs Sander for men 16.05.08, 12:36
                          Tak, Gucci PH jest kadzidlano-drzewnym zapachem- wersja II pozycza
                          od niego tylko pare skladnikow, reszta to kwiatowo-ozoniczne nuty z
                          nuta herbaty.
                          Polecam Ci Terre takze nawet na lato- w ogole, wbrew pozorom,
                          ciezsze zapachy swietnie rozkwitaja na rozgrzanej skorze. Miyake ma
                          fajna baze, daje odswiezajacy efekt, choc z tej marki wole wersje
                          Bleu Eau Fraiche. Gabbana PH mnie osobiscie juz meczy, ale to
                          kwestia zbyt czestego uzywania w przeszlosci- caly flakon stoi i
                          czasem po niego siegam.
                          Powroc jeszcze do wspomianego przeze mnie moze Un Jardin Hermesa w
                          wersi srodziemnomorskiej lub nilowej, idealne, wakacyjne zapachy,
                          ktorymi na pewno nikt obok Ciebe pachniec nie bedzie.

                          • tinley Re: Quasar vs Sander for men 20.05.08, 08:37
                            Hej,
                            w zasadzie to ostatnio tylko próbowałem to co ju mam w próbkach i powiem
                            szczerze ze najbardziej podobają mi się Hermes, London, Myiake/chrome. Obie
                            gabbany to jednak nie to. Light za nudna a PH jest fajna ale ciut krzykliwa jak
                            dla mnie.
                            Może korzystając z okazji to zapytam się co sądzisz o zapachach opartych na
                            vetiverze bo przyznam się nie bardzo to kojarzę a z chęcią bym czegoś spróbował.
                            Gdybyś miał wybierać miedzy Guerlainem Vetiver, CdG Vettiveru i azzaro Vetiver
                            to który byś polecił?. Nie mam niestety na stałe dostępu do perfumerii wiec dla
                            mnei zadanie jest utrudnione niestety.
                            Będę miał próbkę Pour Monsieur Chanel wiec zmierzymy się z klasyką. Dużo dobrego
                            słyszałem czy czytałem o wodach cartiera /Declaration/Concentre i innych
                            hermesach. To prawda że zielony hermes (orange verte?) jest tak nietrwały? Może
                            poleciłbyś coś jeszcze z HErmesa. Niestety ogródka jeszcze nie miałem możliwosci
                            powąchać.
                            Generalnie to zapachy "niszowe" to chyba fajna sprawa bo z tego co się zdążyłem
                            zorientować popularne zapachy raczej pachną "popularnością".
                            Gucci PH na razie sobie odpuszczę. On jest taki "lejący", ocieżały. Moze kiedyś
                            - i zdaje sie dość popularny na ulicy.
    • sazz Re: Quasar vs Sander for men 12.05.08, 13:47
      > Ewentualnie moze coś podobnego. Wolę zimne lekkie zapachy.
      Dostałem gdzieś
      > niebieskie Polo ale takie to mdłe trochę dla mnie
      >
      > Ps. Ktoś widział jeszcze gdzieś wodę Cottonfielda? Taka anyżowa -
      fajna w sumie
      > .

      Polo Blue również moim zdaniem nie prezentuje sobą tego co Polo
      Sport (skądinąd też niebieskie, zakładam że nie polubiłeś Polo Blue).
      Natomiast woda Cottofielda to kosmiczna bajka:-) Pierwszy
      Cottonfield by Carli Gry (taki zielony w oszronionym szkle) to była
      absolutna rewelacja. Zapach mydła ale i tego czegoś zimnego i
      świeżego. Jeden z najfajniejszych zapachów jakie znałem. Obecny
      Cottonfield Spirit of Scandinavia też jest niezły. Taki gorzki,
      zimny, męski. Pachnie sosnami, kojarzy się bardzo przyjemnie. Taki
      surowy, dla faceta (raczej młodego). Do kupienia w sklepach
      Cottonfield.
      • tinley Re: Quasar vs Sander for men 12.05.08, 14:18
        > Cottonfield by Carli Gry (taki zielony w oszronionym szkle) to była
        > absolutna rewelacja.

        Bingo.. o to właśnie mi chodziło. Carli GRy. To było tak dawno ze już
        zapomniałem kto to zmajstrował. Zapach bajeczny - prawda. I powiem szczerze ze
        na otoczeniu robił wieksze wrażenie niz specyfiki za grube pieniadze. niestety
        jak sądzę już nie do dostania. Być moze był tak fajny bo był niesamowicie
        naturalny a jednocześnie nietypowy. Rześki, świeży - wspominam bardzo przyjemnie.

        Tak - chodzi mi o Polo Blue a nie o Polo Sport. Zapach mnie męczy. nie wiem co
        tam można wyczuć morskiego jak niektórzy piszą... ten zapach to mix wszystkiego
        oprócz zapachów wodnych
        • sazz Re: Quasar vs Sander for men 12.05.08, 14:49
          Obawiam się, że z Cottonfieldem by Carli Gry może być problem. Marka
          zmieniła projektanta, ich ciuchy nie są już tak fajne jak kiedyś,
          pozycjonowane do innego klienta, a właściwie...to my się
          postarzeliśmy:-) Jeśli jednak podobał Ci się C. to obecny też
          powinien, nie jest już może tak niesamowity ale jak kupowałem z rok
          temu butelkę to pani stwierdziła, że jest to zapach genialny;-)
          W sumie przypomniałeś mi, że coś takiego jak Cottonfield jeszcze
          istnieje i chyba znowu sobie go kupię. Na wyjazd nad polskie morze
          idealny. Używam latem RL Polo Sport i też jest rewelacyjny. Dawniej
          z codziennych fajnych zapachów był jeszcze Diesel Plus Plus ( w
          takiej białej butelce, podobnje do bańki na mleko i zapach też miał
          coś z mleka), stare dobre Springfieldy i...Hugo Boss Man. Wiem ze
          jest diabelnie popularny ale podoba mi się. A do pracy myślałem o
          Lacoste Style in Play. Uzywałem 4 lata temu jak jeszcze nie był
          popularny i do biura idealny. Nie znam natomiast Quazar (tzn kojarze
          butelke ale zapachu nie). Z tego co kojarzę to miał byc wycofywany?
          Powącham przy najbliższej okazji i może zacznę uzywac tego lata;-)

          A z Jill Sander to przypomniał mi się Sun ( taki troche słodki,
          piaskowy) oraz fajny Summer Cologne.
          • forevermore79 Re: Quasar vs Sander for men 13.05.08, 09:12
            Quasar zostaje- wycofany jest tylko jego wariant Adventure.
            Lubilem kiedys Polo Sport, ale nie znioslem jednak calosci do konca.
            Jil Sander ma udane meskie kompozycje, zgadzam sie. Pozdrawiam!
Pełna wersja