tinley
06.05.08, 15:54
Hej,
jako ze widze tu towarzystwo obyte w świecie pachnideł to może w sytuacji
awaryjnej ktoś mi pomoże. jako że wychodzę z założenia ze facet (czyli coś
podobnego do mnie) ma pachnieć a nie kolekcjonować flakony na półce zwykle nie
zawracałem sobie głowy perfumeriami. mam w dodatku taką przywarę że nie
zmieniam w sumie pachnideł i ładnych kilka lat polegałem na Quasarze (Pozo)i
tyle. Teraz słyszałem dużo pozytywów o sanderowej produkcji a ze nie mam
gdzie tego poniuchac to moze ktoś podpowie czego spodziewać się po Jil?
Generalnie zostałbym przy hiszpanie bo jest mi z nim dobrze i dobrze na mnie
leżał (ponoć) ale w sumie...
Ewentualnie moze coś podobnego. Wolę zimne lekkie zapachy. Dostałem gdzieś
niebieskie Polo ale takie to mdłe trochę dla mnie
Ps. Ktoś widział jeszcze gdzieś wodę Cottonfielda? Taka anyżowa - fajna w sumie.