Kiedy stać mnie będzie na ten krok?

10.11.08, 13:31
....by sprzedać te wszystkie Rosamory,które stoja na półce i się kurzą używane od dzwona. Zawsze sentyment pozostaje,boję się,że to potem zniknie, że marnie będę poszukiwać ,czegoś co łatwą ręką oddałam. Tymczasem tak bardzo ciągnie mnie do niszowców. Przestał mi się śnić synek,za to śniło mi się,że byłam posiadaczką wszystkiego, co dzień wcześniej oglądałam i o czym czytałam na blogu Elve...
Ponadto mam pytanie, bo na luckyscencie ponoć zamawiać można próbki. Jest jakaś dozwolona liczba? Jakieś maximum? Jak z cenami,przesyłką i płatnością? Obawiam się,że tego ostatniego nie przeskoczę,obsługiwać umiem tylko stronę mego internetowego pkobp.
Dzięki za wszelkie wskazówki.
    • elve Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 10.11.08, 18:03
      Hejo
      Limitów na próbki nie ma (oprócz tego, że nie możesz wziąć więcej niż dwóch
      takich samych). Próbka kosztuje najczęściej w granicach 3-6 dolarów. przesyłka -
      jeśli zamawiasz same próbki - kosztuje jakieś złamane 7 dolarów. Ja płacę kartą
      inteligo, zero problemów.
    • em-jani Now Smell This - cała wiedza o kupowaniu próbek 10.11.08, 21:50
      w drugiej części tekstu gotowe linki do zakupu próbek
      nowsmellthis.blogharbor.com/blog/_archives/2007/4/9/2866755.html
    • mmartiene Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 11.11.08, 11:00
      ja kupilam na lucky 40 probek i wiekszosc mi sie nie podoba - zuzycia nawet nie widac, napisz mi na martiene@poczta.onet.pl czego szukasz, moze akurat mam :)
      • mangos Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 11.11.08, 12:14
        Napisałam maila:)
    • aggis20 Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 11.11.08, 11:46
      Małgosiu, to ile Ty masz tych Rosamorów? ;) Ciężko mi doradzać, bo sama często żałuję, że się czegoś pozbyłam :/ a zapachy trudnodostepne chyba jednak lepiej trzymac, bo potem z upolowaniem może być problem... ale jak Ci ciążą te perfumy to z drugiej strony bez sensu żeby stały i się kurzyły. Dziewczyny, skoro wysyłka próbek z Lucky to tylko 7 dolarów, to ile kosztowałaby wysyłka 2 flakonów i kilku próbek? I czy naprawde karta inteligo wystarczy? Strasznie skomplikowane mi się to wszystko wydaje :(
      • jop Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 11.11.08, 11:54
        40 USD.

        Dowolna karta, którą można płacić w sieci, jest OK.
        • aggis20 Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 11.11.08, 12:04
          Dzięki Jop, nigdy sama nie zamawiałam nic z zagranicy, i mimo wszystko trochę mnie to przeraża ;)) 40 USD to już trochę jest, przy 2 flakonach się w sumie średnio opłaca... ale na Lucky jest tyle cudnych zapachów, aż nie mogę się oderwać od oglądania i czytania!
          • anniehall78 Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 11.11.08, 14:20
            przy dwóch flakonach, czterech czy pięciu - cena jest już jednakowa.
            tylko przy 1 flakonie - $24 (chyba, że kryzys namieszał ceny)
      • mangos Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 11.11.08, 12:34
        Może nie samych Rosamorów,ale po prostu zapachów ładnych,które lubię.Oj za dużo,a bolesnie przezywam każde rozstanie. Theorema poleci do Reni,przynajmniej tyle dobrze,choc już tęsknię ( a mam własną 50ml). Oddałam czyt.sprzedałam też Ambrę Mercier i co? Wiedziałam,że za nią zapłaczę;)Póki co zamówiłam próbki tam gdzie umiem , w Lu'lua.
    • a.g.n.i Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 11.11.08, 12:08
      (to ja może się odniosę do pierwszej wypowiedzi, bo próbek nigdy nie
      zamawiałam, w ogóle nie umiem kupować przez net:-))

      Tez się zastanawiam, kiedy mnie będzie stać na śmiałą decyzję
      pozbycia się kilku zapachów, które nawet i są dla mnie ważne, ale
      jednak nie używam ich często. Powtarzam sobie, że one mogłyby komuś
      sprawić większą radość niż obecnie sprawiają mnie, że sama
      poczułabym się lepiej ze świadomością, że "przewietrzyłam półki", a
      przecież jakiś niewielki dekant mogłabym sobie zostawić, żeby nie
      tęsknić za zapachem. I tak sobie tłumaczę, gadam z nieobecnym, czyli
      przemawiam do własnego rozumu, a ciągle nie mogę się zdecydować na
      napisanie postu straganikowego:-)
      Może trzeba sobie obiecać, że nie kupię nic, jeśli wcześniej się
      czegoś nie pozbędę:-)
    • hispana Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 12.11.08, 15:19
      Mangos,

      Przychodzi taki dzien, kiedy otwierasz szuflade z zapachami i nie
      masz czym pachniec. Im wiecej jest w niej butelek, tym bardziej nie
      masz czym pachniec. Nastepnie, przychodzi refleksja - zadajesz sobie
      pytanie - po co mi to wszystko? Pozniej idzie automatycznie -
      butelka po butelce analizujesz to, czego uzywasz najrzadziej.
      Dzielisz butelki na dwie grupy - grupa I to zapachy, ktorych nigdy
      nie bedziesz sie chciala pozbyc, grupa II to zapachy z ktorych
      mozesz zrezygnowac.

      Taki dzien przychodzi bez zadnego wywolywania duchow, wykonywania
      tanca deszczu i innych zabiegow. Poczekaj spokojnie. Jesli ten dzien
      nie nadszedl do tej pory to znaczy ze nie jestes gotowa na sprzedaz.

      Mnie oswiecilo kilka miesiecy temu - postanowilam sie troche
      pocieszyc tym co mam i bardzo mi z tym dobrze, a mojemu portfelowi
      jeszcze lepiej. Cieszy mnie kazda kolejna zuzyta flaszka. Poczekam
      spokojnie na moment, kiedy zuzyje prawie wszystko i bede mogla sobie
      odbudowac kolekcje - i to bedzie dla mnie swieto :)
      • a.g.n.i Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 12.11.08, 19:37
        Chyba coś w tym jest:-)
        Kiedyś ubytki mnie przerażały, a obecnie jakoś też dojrzewam do
        zużywania i okazało się, że to potrafi cieszyć:-). Całkiem
        bezboleśnie przeżyłam wylanie na siebie ostatniej kropli z odlewki
        Escentric 01 - a kiedyś to albo już szykowałabym się do kupna
        flakonu albo trzymała resztkę na wieczne niezużycie.
        Wykończyłam też jedną dziesiątkę Musc Ravageur - i nawet nie
        wyciągnęłam jeszcze z pudełka następnej.
        Chyba najbardziej "zaboli" mnie, gdy wykończę Palisander, zwłaszcza,
        że to był jeden z moich pierwszych forumowych straganikowych
        zakupów, co uświadamia mi upływ czasu - no a poza tym do tego
        zapachu jestem ogromnie przywiązana. A zostało mi już niewiele -
        może z 5 ml:-) w zastępczym flakonie, bo właściwy musiał zostać
        rozbrojony. Używam jednak, nie wydzielam sobie, a to już coś:-)

        Ale chyba i tak nie będę umiała aż tak spokojnie jak Ty "poczekać aż
        wykończę prawie wszystko":-)))
        • rawita7 Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 12.11.08, 19:53
          Dla mnie najstraszliwsza jest właśnie wizja "wykończenia prawie wszystkiego".
          Absolutnie nie wyobrażam sobie życia bez co najmniej kilkunastu zapachów, a bez
          kolejnych kilkunastu życie to byłoby zdecydowanie uboższe.
          Co do pozbywania się rzeczy rzadko używanych, jestem jednak stanowczo za.
          Chociażby z przyczyn czysto rozsądkowych. Sama tak długo nie używałam, a
          trzymałam moją ostatnią buteleczkę Classique, że teraz nie pozbyłabym się jej
          już nie z sentymentu, ale raczej z obawy, że perfumy te są zbyt wiekowe by je
          komuś przekazać. Poza tym, z doświadczenia wiem, że mając dostęp do allegro,
          e-baya i sklepów internetowych, można zdobyć niemal wszystko, jeżeli przypadkiem
          się za tym zatęskni. A jaka przy tym satysfakcja z udanego polowania! Dużo
          większa, niż ze zdjęcia zakurzonego egzemplarza z własnej półki ;)
      • mangos Re: Kiedy stać mnie będzie na ten krok? 13.11.08, 13:08
        U mnie jakaś tam rotacja na całe szczęscie jest,ale cóż z tego ,jak na miejsce sprzedanego flakonu wskakuje inny? Tak więc puściłam w świat Herbę Frescę, zapas Theoremy, Sandalo ,które mi nie do końca pasowały, My Queen,Desnude,Oxygene,d'ete kenzo,Le Feu Light,Fleur de Dive,resztkę Must,Black Orchid i Garage cdG...zamiast tego mam wielkie flachy Le Parfum i Flowerbomb ,bo mnie wzięło na słodkości... :/i zupełnie niepotrzebny krok- malutki Jeans Trussardi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja