Zapachowe podsumowanie 2008

30.12.08, 14:00
Pora na podsumowanie naszych najwiekszych zapachowych odkryc,
rozczarowan i trendow na rynku zapachowym w 2008 roku.

Tym razem mysle, ze nie ma sensu tworzyc dlugiego rankingu wszelkich
premier- bo jest ich w koncu z roku na rok coraz wiecej-
selektywnych, niszowych, tych dostepnych ogolnoswiatowo lub wciaz
poza Polska. Liste najwazniejszych premier 2008 mozna obejrzec
chocby tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=73951566
Wzorem zagranicznych blogow stworzmy wiec wlasny przeglad wydarzen.


Proponuje obecnie nastepujace kategorie i Wasz subiektywny opis
wydarzen mijajacego roku- mozliwe oczywiscie podanie innych
kryteriow oraz wiecej, niz 1 z zapachowych typow:

1. Najlepszy selektywny zapach damski:

W tym roku mielismy prawdziwy zalew damskich premier w naszych
perfumeriach sieciowych- widac bylo pare trendow- z jednej strony
zapachy majace byc kategoria "modern woods", z drugiej nawiazania do
klasycznych wod kolonskich, no i jak zwykle pelno propozycji, ktore
nie wyroznialy sie niczym szczegolnym.

Najciekawsza kompozycja wg mnie to Chanel No. 5 Eau Premiere- czyli
przyklad, jak efektownie mozna nawiazac do klasyki nie niszczac jej
pierwotnego charakteru.
Na uwage zasluguja tez inne nowosci- Escale a Portofino Diora za
udana, sentymentalna wedrowke do czasow Eau de Cologne, Tom Ford
White Patchouli, DKNY Delicious Night, czyli dowod, ze moze byc
latwo i przyjemnie, a jednoczesnie nie do konca banalnie, oraz Kenzo
Amour Le Parfum- za kadzidlo i nieco unisexowy charakter.

2. Najlepszy selektywny zapach meski

Tu ciezko- bo im wiecej premier, tym mniej charakteru w nowosciach
(wszechobecne slowo "Sport", czyli nuda).
Za najciekawsza nowosc uznam wskrzeszony Donna Karan Fuel For Men
(wciaz nie w Polsce), a z dostepnych u nas: DSquared2 He Wood
(intrygujace polaczenie drewna i fiolkow, zapach z 2007, ale
dostepny u nas z poslizgiem) oraz Prade Infusion d'Homme, za jej
retro charakter i elegancje zapozyczona z damskiej wersji.
Plus dla flakonu i kampanii 1 Million, ktora narobila sporo
zamieszania.

3. Najciekawsza edycja limitowana

Jak co roku oczywiscie mielismy do czynienia z zalewem letnich,
tudziez zimowych edycji plus zapachow dla duty-free. Wielu z nas
czekalo na specjalne wariacje na temat Lolity, L, czy zapachow
Muglera.
Tym ostatnim przyznam wiec tytul najciekawszych- Amen Pure Coffee za
doscigniecie lub nawet przegonienie pierowzoru i pomaranczowy Alien
za wciaz specyficzny urok.


3. Najciekawszy zapach niszowy (damski, meski lub unisex).

W kategorii niszowej mijajacy rok uplynal dla mnie pod znakiem
testowania wszelkich nowszych lub starszych kompozycji. Z nieco
starszych premier zauroczylo mnie oczywiscie Jubilation XXV (2007),
wreszcie poznalem tez zapachy Le Labo.
Z tegorocznych faworytow- Chanel Les Exclusifs Sycomore- dymny,
czysty wetiwer-nuta przeze mnie zwykle niezbyt lubiana, poza tym
przykladem.
Niemal perfekcyjne okazaly sie limitowane Jo Malone Dark Amber and
Ginger Lily, Incense Rose Tauera, Tom of Finland Etat Libre
d'Orange, czy Baume du Doge Eau d'Italie. Doceniam oczywiscie tez
starania marki Escentric Molecules.

4. Rozczarowanie roku (w kazdej z w.w. kategorii).

Wiekszosc premier, ktore zapowiadano jako szumne, ponadczasowe,
tudziez mega seksowne- a ktore okazaly sie po prostu poprawne-
Magnifique, czy Secret Obsession. Tytul porazki roku przypadnie
jednak trylogii Onde Armaniego- czyli przerostowi formy nad trescia
i zarazem wyjatkowo wulgarnym i tanim w odbiorze zapachom.
Rozczarowaly mnie tez - monsunowy ogrodek Hermesa (przez moja inna,
niz efekt koncowy wizje), Serge Noire, oraz Dior Homme Sport i
Guerlain Homme- to nie kierunek, w ktorym powinny isc tak szacowne
marki.

5. Trendy i wydarzenia roku.

Pare tendencji, ktore zauwazylem w 2008:

Na plus:

- coraz wiekszy wybor marek niszowych w Polsce, w tym kultowe i
oczekiwane wydarzenie pt. "Lutensy w Polsce". Ta marka ma
magnetyczna moc przyciagania, choc i niestety najwyrazniej najlepsze
lata za soba. Duzy plus za rozwoj polskich perfumerii- otwarcie
Galilu Olfactory, RS2, nowe marki w Galilu, Quality, Douglasach i
mniejszych butikach.

- eksplozja polskich i zagranicznych blogow i forow- to pozytywny
trend, dobrze czytac opinie i wrazenia pasjonatow, w wiekszosci
pisane lekka reka, z zachowaniem indywidualnego stylu.

- powroty zapomnianych zapachow- bardzo udany trend, tu zdecydowanie
mozna wymienic Donna Karan Collection- ktoz by pomyslal, ze mozna
znow bezproblemowo pachniec Chaosem, Wenge lub Fuelem? Wrocily tez
Frapin 1270, Penhaligon's LP.9 i inne- choc do pelnego szczescia
wciaz paru brakuje wskrzeszen.

- latwiejszy dostep do markowych zapachow w Polsce- coraz wiecej
mega-okazji w Super-Pharm, Drogeriach Natura, czy Rossmannach.
Owszem, psuje to rynek selektywny, ale przynajmniej mozna sie
cieszyc porzadnymi zapachami za duzo nizsze ceny. No i Sephory, czy
Douglasy reaguja na to rabatami i promocjami- oby coraz wiecej
takich okazji.

Na minus:

- wszechobecne celebrity- zarowno jako tworcy i jako twarze
zapachow, tendencja obecna od lat, ale wcale nie zanikajaca

-koniec taniego dolara i jednoczesnie lekkich i przyjemnych zakupow
w USA, na szczescie jest jeszcze tani funt :-) No i wciaz duzo
zawyzone duzo ceny perfum w Polsce- nawet ponad 100 zl na flakonie.


Na koniec pare linkow do "best of 2008" wg blogow:
nowsmellthis.blogharbor.com/blog/_archives/2008/12/29/3654749.html
perfumesmellinthings.blogspot.com/2008/12/best-of-2008-and-prize-draw.html
perfumeposse.com/2008/12/28/best-of-2008


A jakie jest Wasze zdanie na temat wydarzen 2008- zapraszam do
postow! :-)
    • elve Re: Zapachowe podsumowanie 2008 01.01.09, 10:50
      > 1. Najlepszy selektywny zapach damski:

      Eau Premiere, Delicious Night DKNY, Escale a Portofino, Insolence EdP.

      > 2. Najlepszy selektywny zapach meski

      Fuel oczywiście, ewentualnie Dsquared He Wood

      > 3. Najciekawszy zapach niszowy (damski, meski lub unisex).

      Sycomore, zdecydowanie. Niezłe były nowe Molecule 02, piękna seria Lyric
      Amouage, White Patchouli Forda.

      > 4. Rozczarowanie roku (w kazdej z w.w. kategorii).

      Tu widzę podobnie jak Kuba.

      Więcej wrażeń:
      nosthrills.blox.pl/2008/12/Podsumowac.html
      • forevermore79 Re: Zapachowe podsumowanie 2008 01.01.09, 12:45
        Dzieki, bardzo fajne blogowe podsumowanie!
        A mi nasunelo sie jeszcze pare wydarzen 2008 godnych odnotowania-
        wspolpraca H&M z Comme des Garcons, czyli mass-market spotyka nisze,
        polskie firmy tworzace selektywne perfumy (Eris Sin Skin, Dermika
        Rosarium i Exist, Synesis), no i sukces w ponownym wylansowaniu
        Angela, wraz z jego jeszcze mocniejsza linia kapielowa Parfums Corps.
        • elve Re: Zapachowe podsumowanie 2008 01.01.09, 16:46
          no, ten no_logowy Angel to było niezłe posunięcie, nawet mnie wzięło pod włos :)
      • iron_sabbath Re: Zapachowe podsumowanie 2008 05.01.09, 14:50
        Elve, masz rację! Nowe Lyric (szczególnie męskie) piękna są. Nie wiem, czy nie
        zasługują na to, by je kupić.
    • paulinaa Re: Zapachowe podsumowanie 2008 01.01.09, 19:07

      > 1. Najlepszy selektywny zapach damski:

      Kenzo Amour le Parfum

      rozczarowanie: Magnifique, eliksiry Poison, Delicious night, trylogia Onde

      > 2. Najlepszy selektywny zapach meski

      nie testowałam więc się nie wypowiadam;)

      > 3. Najciekawsza edycja limitowana

      Amor amor Tentation - pięknie się układa na mojej skórze
      Fleur de corail-obawiałam się co to będzie, okazało się, że niepotrzebnie
      i myślę o Hypnose Elixir ale nie jestem pewna czy to zapach z 2008, czy z 2007 roku

      rozczarowanie-tegoroczna Stella Sheer, zupełnie inna od tych z zeszłych lat,
      zbyt zielona jak dla mnie
      Elle Intense-miała być głębsza i bardziej zmysłowa od Elle edp a jest mydlana

      > 3. Najciekawszy zapach niszowy (damski, meski lub unisex).

      five o'Clock au Gingembre-wreszcie mnie jakiś Lutens zachwycił;)
      CdG Patchouli
      rozczarowanie- CdG 8 88


      > 5. Trendy i wydarzenia roku.

      Lutensy i inne niszowe perfumy w Polsce i to nie tylko w Quality, Galilu czy
      Lulua ale też w zwykłych Douglasach

      polskie perfumy-Sin Skin, Rosarium New Garden
      • paulinaa Re: Zapachowe podsumowanie 2008 01.01.09, 19:10

        > rozczarowanie-tegoroczna Stella Sheer,

        zeszłoroczna oczywiście;)
    • mmartiene a ja sie chyba pozegnam 01.01.09, 20:30
      Rok 2008 byl rokiem, w ktorym przestaly mnie interesowac perfumy - za sprawa wielu rozczarowan zwiazanych z zapachami, za sprawa wielu osob z branzy, jako efekt poznania tego przemyslu (tak, przemyslu, a nie wonnej bajki) od podszewki, po ukonczeniu podyplomowki z marketingu, po kilku incydentach ktorych publicznie nie warto omawiac... Odsunelam probki, spakowalam butelki, wycofalam sie z forum i chyba nadszedl czas, zeby dyskretnie sie pozegnac. Nie wlewam sobie ze ktos by to zauwazyl :) wiec macham ogolnie i dziekuje za wszystkie lata razem, z mojej strony moge powiedziec tylko jedno - warto bylo.
      And quoth the raven: NEVERMORE.
      • forevermore79 Re: a ja sie chyba pozegnam 01.01.09, 20:42
        Zadnego pozegnania, prosze :-)
        Jasne, ze zdecydowanie mniej bylo Cie ostatnio widziec, co
        oczywiscie zauwazylem i posrednio tez slyszalem o tych historiach,
        ale pojedyncze przypadki osadzone w naszej, nie zawsze cukierkowej
        rzeczywistosic nie moga zawazyc przeciez o calej pasji. Zreszta,
        hobby i praca w jednym to zawsze ryzykowne polaczenie, ale nie
        nalezy sie do konca zrazac. Nie znikaj wiec na zawsze :-)
        • mmartiene Re: a ja sie chyba pozegnam 01.01.09, 23:07
          Czesc mnie jest ciekawa tego, co poniekad slyszales o "tych historiach" ;) ale dzis w bajce Madagaskar 2 dobitnie pokazano jak dziala gluchy telefon ;) nie chce robic bajzlu i pozegnania z gozdzikami i orkiestra deta - napisalam swoje podsumowanie i... tyle. Co oczywiscie nie znaczy ze zainteresowanie nie jest mile, przeciwnie, jakkolwiek nie taka byla moja intencja :)
          Poza tym, Kuba, powachac w ciagu roku tysiac zapachow (TAK!) i nie zachwycic sie ani razu?
      • fa25 Re: a ja sie chyba pozegnam 01.01.09, 20:49
        Martiene, jak ogromnie przykro.. Może jednak nie żegnaj sie tak
        radykalnie ? Będzie Ciebie brakowało. Każdy z nas miał momenty
        spadku zainteresowania zapachami, zmęczenia tą pasją, chwil
        przestoju. A jednak po pewnym czasie pasja odradza się i wracamy na
        forum. Mam wielką nadzieję, że jeszcze sie tu spotkamy. Serdecznie
        życzę Ci dobrego, udanego roku a nam wszystkim..żebyś zmieniła
        decyzję. I nie good bye tylko so long....
        • mmartiene Re: a ja sie chyba pozegnam 01.01.09, 23:10
          fa, jestes kochana - wiaze z tym forum mase milych chwil, ale pasja raz wypalona juz nie wraca, pozostaje sentyment i zamkniete drzwi ktorych nie masz juz po prostu ochoty otwierac. Moja pierwsza pasja byla muzyka - pasja tak wielka, ze w efekcie od 10 lat nie slucham juz niczego ;) poki co zwalniam obroty. Sciskam cie!
          • ele_gancki Re: a ja sie chyba pozegnam 02.01.09, 14:29
            Witaj!
            Tak już jest. Trudno wymagać od człowieka, by przez całe życie był
            taki sam. Ludzie się zmieniają, gusta ewaluują, pasje i namiętności
            wygasają. Przemijanie...
            Piszą, że powinnaś zostać, ja napiszę, że powinnaś słuchać przede
            wszystkim siebie i podążać za swoją własną melodią.
            Ludzie to ludzie. Zawodzą i krzywdzą.
            Przeczytałem ostatnio, że "królewska droga do mistyki i do
            Rzeczywistości nie prowadzi przez świat ludzi.
            Wiedzie ona przez świat czynności, które się wykonuje dla nich
            samych niezależnie od perspektywy sukcesu czy zarobku." Dlatego
            warto mieć pasję.
          • coralin Re: a ja sie chyba pozegnam 02.01.09, 15:40
            A ja tu zaglądam z sentymentu właśnie i dla paru ludzi. I nie miałabym co wpisać
            w podsumowaniach, bo ciekawość związana z poznawaniem nowych zapachów minęła i
            po prostu nie znam wielu z tych, o których piszecie tak pięknie(ukłony
            szczególnie dla Elve i Forevera).
            Myśle jednak, że ta pasja choc minęła dużo mi dała i nauczyła. Bo w czasie
            wyjazdów jednak poszukuję i poznaję zapachy dostepne tylko w danym kraju.
            Kieruję się swoim nosem , bo mimo zaniku pasji czegoś jednak pachnącego używam;)
            Z Twoja pasją muzyczną było jak z moją miłością do kina. Ale tez wiele
            pozostało. Wszystko się zmienia w zyciu i ewoluuje i coraz trudniej zachwycić
            się czymś. Pozdrawiam:)
            • perfumiarz U mnie chyba podobnie 02.01.09, 17:27
              Wciąż szukam czegoś, co mnie zakasuje, ale znajduję tylko kolejny banalny kompot w ładnym szkle. Guerlain nowy męski zaczął mi przypominać wodę kolońską (coś w typie Eau de Rochas) - lubię, ale chciałem coś cięższego - czyli duże rozczarowanie. Niszy raczej nie śledzę - sporadycznie; czekam na jakiś hit sprzedażowy, który ostanie się przez kilka sezonów, czyli przejdzie do klasyki, czyli wryje się w pamięć zapachową, czyli stanie się punktem odniesienia dla nosów wielu konsumentów (to ważne :)) Dlatego lubię średnią półkę, a nawet niziny, czyli Bondy i tym podobne :), poza selektywną oczywiście.
              Duży szacun dla Forevera za świeżutkie info i cały wkład w Forum :-)
              Mmartiene, ja też czasem oddalam się od zapachów, ale wraca mi to jak bumerang. Myślę, że Tobie też wróci i nie mam na myśli przemysłu perfumiarskiego (czyli tej maszynki do zarabiania pieniędzy (na sprzedaży "marzeń we flakonie") ;))
              Dzięki wielkie, że tu piszecie!
              p.
      • a.g.n.i Re: a ja sie chyba pozegnam 04.01.09, 23:00
        Martiene. Kurczę - muszę uszanować Twoją decyzję, ale będzie mi
        bardzo smutno. Uwielbiałam Cię czytać, Twoje spostrzeżenia były
        niesamowicie inspirujące, dostrzegałaś masę rzeczy, których nie
        dostrzegałam ja, dzięki czemu na wiele zapachów, wydawałoby się,
        znanych, mogłam spojrzeć od zupełnie innej strony...
        Nie znam Cię niestety osobiście, ale zawsze miałam nadzieję, że
        kiedyś się spotkamy i pogadamy (pamiętasz? kiedyś zapowiadałaś się w
        Wawie, miałyśmy się spotkać - nie wypaliło). Szkoda.
        Jeśli naprawdę tak czujesz, chcesz i potrzebujesz, to trudno - mogę
        tylko podziękować Ci za dotychczasową obecność. Gdyby natomiast
        pojawiła się szansa, że zmienisz zdanie i do nas wrócisz, bardzo bym
        się cieszyła.
        Ja też teraz bywam rzadko, ale nie dlatego, że przestały mnie
        interesować zapachy, czy że zdarzyło się coś przykrego. Muszę po
        prostu skierować wszystkie siły w inną stronę. Ale ja na pewno
        wrócę - i smutno mi będzie, gdy nie będę mogła Cię czasem tu
        zobaczyć...

        No ale nic. Wszystkiego dobrego i dziękuję Ci za wszystko. (a nie
        tracę nadziei, że może jednak, kiedyś....)
    • renia.renia Re: Zapachowe podsumowanie 2008 02.01.09, 19:35
      1. Najlepszy selektywny zapach damski:
      W tej kategorii niewiele mnie zainteresowało, za najciekawszy uważam
      chyba Escale a Portofino. Na drugim miejscu Gucci by Gucci. Te dwa
      tylko kupiłam.
      2. Najlepszy selektywny zapach meski i 3. Najciekawsza edycja
      limitowana- tu nie mam co wpisać, nic mnie w tym roku nie
      zainteresowało.
      3. Najciekawszy zapach niszowy (damski, meski lub unisex).
      Ten rok upłynął mi raczej w kręgach zapachów niszowych i
      najciekawszym zapachem okazał się być poznany pod koniec roku Jade
      Durbano. Kolejne miejsca to Molecule 01 i Ambre Fetiche Goutal.
      4. Rozczarowanie roku (w kazdej z w.w. kategorii).
      Dokładnie podzielam zdanie Forevera, Armani to kompleta porażka,
      nowe Lancome - jakiś żart chyba. Rozczarowało mnie też wiele perfum
      niszowych np. PG (Aomassai i Felanilla, które pachną mi jak
      pośpiesznie zmieszane przypadkowe składniki, nawet nie zmieszane a
      jedynie wstrząśnięte :o(
      5. Trendy - tak, zdecydowanie pozytywny jest wysyp blogów o
      perfumach oraz większy dostęp do marek niszowych. Minusem są na
      pewno ceny perfum w Polsce - od czego mamy jednak allegro i sieć.

      Ogólnie ten rok u mnie upłynął bez większych wstrząsów, przez ok 6
      miesięcy cierpiałam z powodu braku nowych fascynacji a starsze jakby
      mniej mnie cieszyły. Jesień okazała się łaskawsza dla mnie i tak
      jakby znów chęć poszukiwań powraca :o)

      Życzę wszystkim dobrego 2009 r - dziękuję, że jesteście!!!
      r


      Forum o Perfumach
      • paulinaa Re: Zapachowe podsumowanie 2008 02.01.09, 20:39
        mozesz coś więcej o Felanilli napisać?
        • renia.renia Re: Zapachowe podsumowanie 2008 03.01.09, 11:15
          Felanilla PG - początek, środek i koniec - bardzo Shalimarowo-
          ligeowo-addictowe. Na początku mniej cytrusów niż w Shalimarze.
          Takie klimaty, tyle że dodatkowo podszyte jakby plastikiem. Zapach
          miły i wcale przyjemny ale nic szczególnego. Testuję go tylko z
          próbki lanej więc nie wiem jak zachowywałby się użyty globalnie.
          Trwałość przeciętna.
          pozdr.
          • paulinaa Re: Zapachowe podsumowanie 2008 03.01.09, 14:09
            dziękuję
            czyli znowu nie mam co liczyć na szafran? :(
          • iron_sabbath Re: Zapachowe podsumowanie 2008 05.01.09, 14:48
            Reniu dziękuję.
            Uspokoiłaś mojego zapachowego chochlika zwodzącego mnie wizją piękna nieznanego.
            Nie będę musiała się zabijać. :-)
    • elami3 Re: Zapachowe podsumowanie 2008 03.01.09, 11:04
      A ja podobnie jak poprrzednicy. Moja pasja zapachowa faluje - raz
      nasila się a potem opada. Nie szukam, nie przegladam tak
      systematycznie jak przed rokiem, ograniczam się do podczytywania
      Waszych informacji o nowych zapachach i wyłuskuję to co mnie
      bardziej zainteresuje. Ostatnio zainrygował mnie opisany przez
      forevermore79 Jo Malone DARK AMBER & GINGER LILY Kohdo Wood no i
      trafił się i czekam na listonosza. Tak jak kiedyś z
      niecierpliwością.
      Myślę, że moje emocje związane z zapachami trochę opadły w związku z
      wieloma nowymi pasjami (a szczególnie jedną) i związanymi z tym
      spooorymi wydatkami. Mimo wszystko nie ma możliwości abym żegnała
      się z forum. Przymus zajrzenia na forum to już chyba uzależnienie. I
      chociaż moja półeczka z zapachami zapełnia się dużo wolniej niż
      kiedyś to jest na niej dokładnie to co najbardziej kocham.
      I to dzięki forum.
    • hispana Re: Zapachowe podsumowanie 2008 05.01.09, 15:37
      Dla mnie rok 2008 byl rokiem przesytu. Zapachow i kwestii
      wokolzapachowych pojawilo sie zdecydowanie za duzo, byly
      przejaskrawione i do tej pory odbijaja mi sie duza czkawka.

      Jednoczesnie czuje sie zdezorientowana nadmiarem informacji -
      wysypem blogow, artykulow prasowych i programow telewizyjnych - mam
      wrazenie ze nagle caly swiat zaczal sie interesowac tym, czym ja sie
      zainteresowalam odrobinke wczesniej.

      Wydarzeniem roku dla mnie bylo pojawienie sie w Polsce wielu
      niszowych marek. I nie wiem czy to dobre dla mnie - moje dziwne
      upodobania kaza mi omijac Galilu i Quality z daleka bo im blizej
      jest kroliczek, tym bardziej go nie chce. Rece mi opadaja z rozpaczy
      kiedy widze ze cos, co tropilam miesiacami, cos, co wyobrazalam
      sobie jak pachnie i snilam o tym - jest teraz dostepne dla kazdego
      nosa.

      Osmielam sie stwierdzic ze w stolicy niszowosc traci swoj charakter.

      Rok 2009 bedzie dla mnie rokiem intymnosci perfumowej - pozostawiam
      sobie pewne obiekty do ustrzelenia, ktore napewno dawno przez Was
      wszystkich zostaly wytestowane i zaopiniowane w roku ubieglym,
      mianowicie: dzielo wąsatego Roucela, dwie hybrydy Loukhoum oraz
      testy i zakupy wszystkich dotad nieznanych i nieopisanych zapachow,
      jednak w ilosci selektywnej, a nie hurtowej.

      Serdecznie Was pozdrawiam i zycze samych wlasciwych wyborow
      zapachowych!
      • forevermore79 Re: Zapachowe podsumowanie 2008 05.01.09, 16:35
        Dziekuje za podsumowanie! :-) Wiesz, ze lacza nas czasem podobne
        upodobania zapachowe, jak i zainteresowanie poludniowymi kulturami-
        stad zawsze dobrze Cie czytac (ostatnio chwilowo jakos rzadziej, ale
        w koncu to zajety dla kazdego okres).
        Mam podobne wrazenia, co do niszy- to co dostepne, to traci urok i
        czasem aure.
        Jak zwykle zapraszam do czestych zapachowym przemyslen i
        pozdrawiam :-)


Pełna wersja