forevermore79
30.12.08, 14:00
Pora na podsumowanie naszych najwiekszych zapachowych odkryc,
rozczarowan i trendow na rynku zapachowym w 2008 roku.
Tym razem mysle, ze nie ma sensu tworzyc dlugiego rankingu wszelkich
premier- bo jest ich w koncu z roku na rok coraz wiecej-
selektywnych, niszowych, tych dostepnych ogolnoswiatowo lub wciaz
poza Polska. Liste najwazniejszych premier 2008 mozna obejrzec
chocby tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=73951566
Wzorem zagranicznych blogow stworzmy wiec wlasny przeglad wydarzen.
Proponuje obecnie nastepujace kategorie i Wasz subiektywny opis
wydarzen mijajacego roku- mozliwe oczywiscie podanie innych
kryteriow oraz wiecej, niz 1 z zapachowych typow:
1. Najlepszy selektywny zapach damski:
W tym roku mielismy prawdziwy zalew damskich premier w naszych
perfumeriach sieciowych- widac bylo pare trendow- z jednej strony
zapachy majace byc kategoria "modern woods", z drugiej nawiazania do
klasycznych wod kolonskich, no i jak zwykle pelno propozycji, ktore
nie wyroznialy sie niczym szczegolnym.
Najciekawsza kompozycja wg mnie to Chanel No. 5 Eau Premiere- czyli
przyklad, jak efektownie mozna nawiazac do klasyki nie niszczac jej
pierwotnego charakteru.
Na uwage zasluguja tez inne nowosci- Escale a Portofino Diora za
udana, sentymentalna wedrowke do czasow Eau de Cologne, Tom Ford
White Patchouli, DKNY Delicious Night, czyli dowod, ze moze byc
latwo i przyjemnie, a jednoczesnie nie do konca banalnie, oraz Kenzo
Amour Le Parfum- za kadzidlo i nieco unisexowy charakter.
2. Najlepszy selektywny zapach meski
Tu ciezko- bo im wiecej premier, tym mniej charakteru w nowosciach
(wszechobecne slowo "Sport", czyli nuda).
Za najciekawsza nowosc uznam wskrzeszony Donna Karan Fuel For Men
(wciaz nie w Polsce), a z dostepnych u nas: DSquared2 He Wood
(intrygujace polaczenie drewna i fiolkow, zapach z 2007, ale
dostepny u nas z poslizgiem) oraz Prade Infusion d'Homme, za jej
retro charakter i elegancje zapozyczona z damskiej wersji.
Plus dla flakonu i kampanii 1 Million, ktora narobila sporo
zamieszania.
3. Najciekawsza edycja limitowana
Jak co roku oczywiscie mielismy do czynienia z zalewem letnich,
tudziez zimowych edycji plus zapachow dla duty-free. Wielu z nas
czekalo na specjalne wariacje na temat Lolity, L, czy zapachow
Muglera.
Tym ostatnim przyznam wiec tytul najciekawszych- Amen Pure Coffee za
doscigniecie lub nawet przegonienie pierowzoru i pomaranczowy Alien
za wciaz specyficzny urok.
3. Najciekawszy zapach niszowy (damski, meski lub unisex).
W kategorii niszowej mijajacy rok uplynal dla mnie pod znakiem
testowania wszelkich nowszych lub starszych kompozycji. Z nieco
starszych premier zauroczylo mnie oczywiscie Jubilation XXV (2007),
wreszcie poznalem tez zapachy Le Labo.
Z tegorocznych faworytow- Chanel Les Exclusifs Sycomore- dymny,
czysty wetiwer-nuta przeze mnie zwykle niezbyt lubiana, poza tym
przykladem.
Niemal perfekcyjne okazaly sie limitowane Jo Malone Dark Amber and
Ginger Lily, Incense Rose Tauera, Tom of Finland Etat Libre
d'Orange, czy Baume du Doge Eau d'Italie. Doceniam oczywiscie tez
starania marki Escentric Molecules.
4. Rozczarowanie roku (w kazdej z w.w. kategorii).
Wiekszosc premier, ktore zapowiadano jako szumne, ponadczasowe,
tudziez mega seksowne- a ktore okazaly sie po prostu poprawne-
Magnifique, czy Secret Obsession. Tytul porazki roku przypadnie
jednak trylogii Onde Armaniego- czyli przerostowi formy nad trescia
i zarazem wyjatkowo wulgarnym i tanim w odbiorze zapachom.
Rozczarowaly mnie tez - monsunowy ogrodek Hermesa (przez moja inna,
niz efekt koncowy wizje), Serge Noire, oraz Dior Homme Sport i
Guerlain Homme- to nie kierunek, w ktorym powinny isc tak szacowne
marki.
5. Trendy i wydarzenia roku.
Pare tendencji, ktore zauwazylem w 2008:
Na plus:
- coraz wiekszy wybor marek niszowych w Polsce, w tym kultowe i
oczekiwane wydarzenie pt. "Lutensy w Polsce". Ta marka ma
magnetyczna moc przyciagania, choc i niestety najwyrazniej najlepsze
lata za soba. Duzy plus za rozwoj polskich perfumerii- otwarcie
Galilu Olfactory, RS2, nowe marki w Galilu, Quality, Douglasach i
mniejszych butikach.
- eksplozja polskich i zagranicznych blogow i forow- to pozytywny
trend, dobrze czytac opinie i wrazenia pasjonatow, w wiekszosci
pisane lekka reka, z zachowaniem indywidualnego stylu.
- powroty zapomnianych zapachow- bardzo udany trend, tu zdecydowanie
mozna wymienic Donna Karan Collection- ktoz by pomyslal, ze mozna
znow bezproblemowo pachniec Chaosem, Wenge lub Fuelem? Wrocily tez
Frapin 1270, Penhaligon's LP.9 i inne- choc do pelnego szczescia
wciaz paru brakuje wskrzeszen.
- latwiejszy dostep do markowych zapachow w Polsce- coraz wiecej
mega-okazji w Super-Pharm, Drogeriach Natura, czy Rossmannach.
Owszem, psuje to rynek selektywny, ale przynajmniej mozna sie
cieszyc porzadnymi zapachami za duzo nizsze ceny. No i Sephory, czy
Douglasy reaguja na to rabatami i promocjami- oby coraz wiecej
takich okazji.
Na minus:
- wszechobecne celebrity- zarowno jako tworcy i jako twarze
zapachow, tendencja obecna od lat, ale wcale nie zanikajaca
-koniec taniego dolara i jednoczesnie lekkich i przyjemnych zakupow
w USA, na szczescie jest jeszcze tani funt :-) No i wciaz duzo
zawyzone duzo ceny perfum w Polsce- nawet ponad 100 zl na flakonie.
Na koniec pare linkow do "best of 2008" wg blogow:
nowsmellthis.blogharbor.com/blog/_archives/2008/12/29/3654749.html
perfumesmellinthings.blogspot.com/2008/12/best-of-2008-and-prize-draw.html
perfumeposse.com/2008/12/28/best-of-2008
A jakie jest Wasze zdanie na temat wydarzen 2008- zapraszam do
postow! :-)