Blog forumowy 6- testy, relacje, opinie, wrażenia

    • a.g.n.i Notatki z rosarium:-) 13.08.09, 22:01
      Obiecane:-) Niestety, część musiałam wyrzucić, bo zapisałam tak
      chaotycznie, że sama nie byłam pewna, co się do czego odnosi. Ostały
      się tylko te, co do których miałam pewność:-)

      Czerwona Erika Pluhar, różana nuta głęboka, dojrzała, z czającym się
      w tle owocem – ale mimo wszystko dość ulotna.

      Mondiale – słodko-kwiatowe dno, zapach gęściejszy, ale jednocześnie
      świeży i wilgotny. Przy drugim wąchaniu nieco pieprzny.

      Żółta Berolina, dużo powietrza, zielonej roślinnej nuty, sama róża
      kryje się gdzieś w głębi.

      Jasnożółta Citrina, spodziewałam się, że będzie świeża, a jest
      zadziwiająco pieprzna i raczej duszna, nic świeżości.

      Soczysty róż, Lancome – wiele się spodziewałam właśnie po tej róży,
      a tu rozczarowanie kompletne. Prawie nie pachniała:-)

      Ecru, Helenka, zapach czysty, świeży i wilgotny.

      Czerwona, Lidka, słodko-kwaskowy zapach, głęboki i wyrazisty.

      Blady róż, Dolena, miękko-słodko-pudrowy. Trochę (może) jak La Perla
      Shiny Creation.

      Jasno czerwona Orange Delbrat, zapach słodko-kwaskowy, idący w
      stronę owocową.Kojarzy mi się z jedną z Rosine, tych nieco owocowych
      w wyrazie.

      Łososiowa Atlas, miękka i delikatna, jakby posypana cukrem pudrem.

      Gorącoróżowa Neue Revue, pachnie jak geranium w doniczce.

      Jasnołososiowa Silva, miękka i pudrowa, nieco duszna, trochę jak
      piwonia pomieszana z jaśminowcem.

      Ciepły róż, Duftraush, wibrująca, bardzo intensywna, dojrzała
      słodycz. Różany syrop:-)

      Czerwona, Senator Burda, z nutą bergamoty, herbaty i cytryny,
      słowem, różany Earl Grey z cytryną.

      Różowoczerwona Karl Herbst, zapach czysty i miękki, kremowy.

      Bladoróżowa Tiffany, owocowo-pieprzno-geraniowa.

      Różowa Queen Elizabeth, ulotna, wdzięczna, podszyta w głębi płatków
      bardzo delikatną słodyczą.

      Jasny ciepły róż, Reigen, typowo różana słodkawa nuta, trochę jak
      konfitura do pączków:-)

      Biała, Mount Shasta, ma duszącą nutę podsuszonych białych kwiatów.

      Różowa Kimono, zapach przypominający moją ulubioną dziką różę. Na
      mnie podobnie pachnie Lutens.

      Czerwona Duftzauber, słodko-owocowa ze sporym dodatkiem pieprzu.

      Łososiowa Michelle Meilland, ciepła, słodka, piwoniowo-duszna.

      Różowa (z żółtymi brzegami płatków) Rittenburg, bardzo subtelna i
      świeża.

      Cynobrowa Orange Sensation, trochę jak skromna polna różyczka.

      Żółta Grisbi, z wyraźną nutą herbaty.

      Jasnoliliowa Lili Marlene – pudrowo migdałowa.

      Różowoczerwona Catherine Deneuve, ulotna, miękka i słodka.

      Czerwona Lili Marlene, mniej pudru ale migdały też wyczuwalne.

      Łososiowa Remy Martin, słodko-świeżo-herbaciana.

      Żółta Gold Free, zielone nuty i pieprz.

      Mam nadzieję, że nic już nie pomyliłam:-)Notatki w komórce były
      naprawdę dość chaotyczne, niektore róże opisywałam dwa razy. Ale
      wrażenia się wtedy na szczęście pokrywały:-) Np. przy Lili Marlene
      uderzyły mnie te migdały, takie heliotropowe - i powtórzyły się, gdy
      wąchałam czerwoną.
      • forevermore79 Re: Notatki z rosarium:-) 13.08.09, 22:04
        Dziekuje za ten rozany prezent, to musialo byc wspaniale przezycie i
        dla powonienia i dla wzroku! Mam nadzieje, ze lista sie przyda,
        poczytam o nich jeszcze dokladniej, pozdrawiam :-)
        • a.g.n.i Re: Notatki z rosarium:-) 13.08.09, 22:14
          Ano było:-) utonęłam tam na parę godzin i omal nie zgubiłam męża:-)
          Zdążył obejść cały ogród, a ja dopiero byłam w połowie wąchania.

          Mam tylko nadzieję, że nic nie pomyliłam w nazwach róż. Pośpieszne
          robienie notatek w pełnym słońcu w telefonie komórkowym to proszenie
          się o literówki:-)
          • furka_dusz Re: Notatki z rosarium:-) 13.08.09, 22:37
            Piękne zestawienie - dziękuję:) Poszukam z ciekawości Duftzauberów i Lili Marlene:)
    • forevermore79 Art.- o ogrodzie Diora: 19.08.09, 11:48
      www.telegraph.co.uk/gardening/5940409/Inside-Christian-Diors-perfumed-garden.html
    • forevermore79 Fahrenheit Absolute, nowe NR 02.09.09, 10:40
      Nowy Fahrenheit zadziwia swoja odwaga, na pewno to wybijajaca sie,
      sposrod innych mainstreamowych premier, propozycja.
      Niestety, nie tego szukalem- oczekiwalem mocniejszej wersji klasyka
      zniszczonego przez reformulacje. Zamiast tego, znane nam nuty pachna
      tylko pare sekund, potem calosc nabiera surowego charakteru. Duzo
      oud, skory, kadzidla, podane w slodko-pudrowej otoczce.
      Jednostajny, przypomina pare propozycji niszowych, w tym tych z Le
      Labo, ale jednak nie bedzie moim nastepnym zakupem. Postaram sie
      przetestowac jeszcze w chlodniejszym okresie.
      Pozytywna recenzja Octaviana:
      1000fragrances.blogspot.com/2009/09/dior-fahrenheit-absolute-2009-new.html


      Nowe Musc Collection Narciso Rodrigueza rowniez nie przypadly mi do
      gustu- meski byl traumatycznym, mydlano-zielonym przezyciem,
      zdecydowanie nie moja kategoria zapachowa.

      Za to utwierdzilem sie w przekonaniu, iz Micheal For Men M.Korsa
      musi kiedys zagoscic na mojej polce. To solidne wykonane perfumy,
      bardzo w stylu Gucci Pour Homme, czy Rive Gauche PH.

      • michau2312 Re: Fahrenheit Absolute, nowe NR 02.09.09, 17:00
        Zgadzam się z tobą co do Korsa. After shave balm jest bdb, być może nawet pachnie ciekawiej od EDT.
        ===
        ...Oczywiście mogę się my[d]lić.
    • forevermore79 Les Senteurs (UK)- cykl spotkań z nosami: 10.09.09, 14:43
      Przydatna informacja, jesli ktos bedzie akurat w tych terminach w
      Londynie:
      www.basenotes.net/industry_news/20090909les-senteurs-birthday-events.html
      • miss.natasha Re: Les Senteurs (UK)- cykl spotkań z nosami: 15.09.09, 21:37
        forevermore79 napisał:

        > Przydatna informacja, jesli ktos bedzie akurat w tych terminach w
        > Londynie:
        > www.basenotes.net/industry_news/20090909les-senteurs-birthday-events.html

        proszę dać znać, jeśli ktoś się wybiera! ja tak :)
        • forevermore79 Re: Les Senteurs (UK)- cykl spotkań z nosami: 15.09.09, 21:42
          W takim razie tu maly update do poprzedniej informacji:
          www.basenotes.net/industry_news/20090915-francois-robert-added-to-les-senteurs.html
        • frytulek Re: Les Senteurs (UK)- cykl spotkań z nosami: 08.10.09, 16:39
          Ja tez. Na PG.
          • miss.natasha Re: Les Senteurs (UK)- Pierre Guillaume - relacja 20.10.09, 00:55
            frytulek napisał:

            > Ja tez. Na PG.


            i jak, byłeś? :))) trochę wypatrywałam, ale zdaje się że nie zarejestrowałam
            żadnego polskiego słowa [oprócz moich własnych wymienianych ze znajomą ;)]

            _______________________________________________

            było fantastycznie! Pierre Guillaume jest pełen energii, bardzo inspirujący i
            całkiem "normalny" - był bardzo skory do rozmowy przed i po spotkaniu. podczas
            samego wywiadu zachowywał się bardzo naturalnie :) [jest też zwyczajnie
            przystojny ;)]

            pozwolę sobie wrzucić parę moich notatek z wieczoru:
            1. Pierre mówił o tym, że nie wierzy w wyszukane filozofie stojące za zapachami.
            Samo kreowanie perfum sprawia mu przyjemność i takie też kompozycje tworzy - nie
            jest zainteresowany wyszukanymi, "gotyckimi", ciemnymi i w pewnym sensie
            smutnymi zapachami, jak również typowo kwiatowymi ["Not my cup of tea at all"].

            2. Podkreślał wagę składników syntetycznych - możemy mieć zapachy stworzone w
            100% z naturalnych esencji aczkolwiek będą one dość...nudne. Nie liczą się same
            składniki lecz to, co jest z nich zrobione - w jaki sposób zostaną wykorzystane.
            Wyjaśnił też, że wcale nie chodzi tu o cenę [jako przykład podał rozmaryn, który
            w swojej perfumowo najszlachetniejszej postaci jest bardzo tani].
            Co ciekawe - powiedział też, że jest zmęczony praktykami polegającymi na
            promowaniu nowych nut, czy też ich zestawień [np. reklamując w ten sposób nowy
            zapach] jak również "chwaleniem się" zawartością procentową danego składnika
            ["If someone is telling you that - 'Oh, in our new perfume we've got 15% of pure
            vetiver' - you won't smell anything else! It's like a messy musical not a
            perfumery anymore"]. Dlatego też postanowił, że przy swoich kolejnych nowych
            dziełach skupi się na nutach jeszcze mniej, niż dotychczas ;)

            3. Poza tym ma to związek z tym, że wiele osób - zdaniem Pierre'a - ma błędne
            pojęcie o tym jak poszczególne składniki pachną. Zwłaszcza piżmo, o którym
            powszechnie mówi się że jest brudne i odzwierzęce [animalic?]. Prawda jest taka,
            że samo piżmo robi się takie tylko jeśli jest dodać do niego civet, czy
            castoreum. Podkreślił, że dzieje się tak często za sprawą źródeł internetowych
            [czyta i ma czasem ubaw widząc, jak ludzie interpretują jego perfumy].

            Jako dowód puścił „w obieg” buteleczkę z Silvanone Supra co jest odpowiednikiem
            białego piżma – osobiście czułam bardzo niewiele [podobnie jak przy E Iso Super]
            co Pierre wytłumaczył jako naturalną wrażliwość na pewne nuty – w tym właśnie
            piżmo, dlatego też mamy sytuacje, kiedy jakiś zapach wydaje się pewnej osobie
            zbyt mocny, a dla innej jest prawie niewyczuwalny. Porównał to do zdolności
            małych dzieci, które mogą słyszeć ultradźwięki – ta wrażliwość z wiekiem zanika.
            BTW w Musc Maori białego piżma jest ponoć 40% ;)

            4. Bardzo ciekawym zagadnieniem była technologia wykorzystywana w Parfumerie
            Generale, czyli Photo-Affinage z wykorzystaniem światła UV. W skrócie jest to
            „postarzanie” kompozycji perfum za pomocą ingerencji w skład cząsteczkowy [?
            proszę mnie nie pytać o wyjaśnienia ;P]. Odbywa się to po procesie maceracji, a
            przed koncentracją. To tak, jakby zostawić butelki perfum w idealnych warunkach
            do leżakowania – bez dostępu światła i w odpowiedniej temperaturze, etc.
            Nabierają one wtedy swoistej melancholii, zmieniają swoją „energię” i tracą na
            agresywności. Tłumaczył to na zasadzie kobiety, która dba o siebie przez całe
            życie i pięknie się starzeje ;) - naturalny proces.
            Aczkolwiek nie ze wszystkimi się to udaje – Tubereuse Couture wyszło ponoć
            okropnie ;)
            Zabieg ten stosowany jest z powodzeniem z Coze i L'Eau de Circe. Metoda czeka na
            opatentowanie.

            5. Z ciekawostek:
            * numer 1 w kolekcji był podobno kompozycją stworzoną dla osoby bliskiej sercu
            Pierre'a – jako, że uczucie się zdeaktualizowało postanowił zacząć od 2 ;)
            * W Coze nie ma klasycznych nut głowy – mamy serce i bazę w których skład
            wchodzą paczula, konopie indyjskie [siano + akcent metaliczny], absolut kawy,
            pieprz, gałka muszkatołowa, pimento berries, wanilia itd. - teraz kto posiada
            Coze proszę zaaplikować na nadgarstek a potem zlizać :D jest to sposób
            rekomendowany [i demonstrowany] przez samego pana Guillaume. Takie
            wielowymiarowe testowanie pozwala ponoć na głębszą interakcję ze składnikami
            takimi jak pieprz, czy inne przyprawy.
            Coze to mieszanka 62 składników z około 70, z którymi Pierre pracuje w swoim
            laboratorium.
            * Cologne Grand Siecle jest zapachem złożonym z powszechnie dostępnych
            składników – w 100% naturalny, w 90% organiczny [olejek z bergamotki został
            zastąpiony ze względu na swoją toksyczność]
            * Bestsellerami w Rosji są Tubereuse Couture i Musc Maori, w USA – Aomassai.
            * Pierre uznaje zapach za gotowy, kiedy ten zaczyna mu się wymykać spod kontroli
            i stwarzać w sobie nową jakość – jawi mu się wtedy prawie, jak nowe życie ;)
            * Jeśli chodzi o plany na przyszłość, to wspomniał tylko że kupił ostatnio nowy
            surowiec – absolut lotosu, który jest podobny do tuberozy.

            __________________________________________________

            A teraz mam pytanie – dostałam na odchodne tzw. goody bag, czyli upominek w
            skład którego wchodzi między innymi 30ml zapachu PG – sęk w tym, że nie mam
            pojęcia co to jest! Na etykiecie ma napisane „Mjo BiaO” - czy ktoś się z tym
            może spotkał?! Napiszę do Les Senteurs, co za cudo mi sprezentowali ale jestem
            ciekawa Waszych informacji ;)
            Swoją drogą uwielbiam ten sklep – wzorowa organizacja, upominek cudo! Oprócz
            wspomnianej trzydziestki dostałam też perfumetkę Iskander i Apogee i mnóstwo
            różnych próbek.
            Z niecierpliwością czekam na spotkanie z panem Malle! :)
            • forevermore79 Re: Les Senteurs (UK)- Pierre Guillaume - relacj 20.10.09, 09:24
              Dziekujemy bardzo za relacje, czytalem z duzym zainteresowaniem!
              Pozdrawiam i udanego nastepnego spotkania z F. Malle. Napisz tez
              potem, coz to za tajemniczy zapach :-)
              • miss.natasha Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 20.10.09, 15:50
                forevermore79 napisał:

                > Dziekujemy bardzo za relacje, czytalem z duzym zainteresowaniem!
                > Pozdrawiam i udanego nastepnego spotkania z F. Malle. Napisz tez
                > potem, coz to za tajemniczy zapach :-)


                Dostalam odpowiedz w sprawie "Mjo BiaO" [ta ostatnia litera jest
                wyraznie wieksza] - to jest kompozycja stworzona specjalnie dla
                uczestnikow spotkania i zawiera m.in. miod, bob tonka i dym drzewny
                [woodsmoke ?] - reszta jest tajemnica.
                pamietam, ze otwarcie bylo lekko owocowe? musze porzadnie go
                przetestowac i wtedy powiem wiecej :)
                • forevermore79 Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 20.10.09, 18:26
                  Dzieki, lubie takie male projekty- to swiadczy, ze marka traktuje
                  swoich klientow powaznie i wyjatkowo :-)
                  Lata temu dostalem pare probek zapachow Muglera, tylko dla czlonkow
                  ich Circle. Nie trafily do produkcji, ale zebrane wrazenia
                  wykorzystano w tworzeniu juz mainstreamowych premier.
                  Pozdrawiam i thx jeszcze raz za relacje! :-)
                  • miss.natasha Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 21.10.09, 02:35
                    forevermore79 napisał:

                    > Dzieki, lubie takie male projekty- to swiadczy, ze marka traktuje
                    > swoich klientow powaznie i wyjatkowo :-)
                    > Lata temu dostalem pare probek zapachow Muglera, tylko dla czlonkow
                    > ich Circle. Nie trafily do produkcji, ale zebrane wrazenia
                    > wykorzystano w tworzeniu juz mainstreamowych premier.
                    > Pozdrawiam i thx jeszcze raz za relacje! :-)

                    nie ma sprawy ;)

                    a JAK dostać się do Circle? [jeśli to nie tajemnica] widziałam tą opcję na ich
                    stronie i jest intrygująca.
                    • forevermore79 Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 21.10.09, 09:58
                      Do Circle dostajesz sie po wypelnieniu danych w mini-ulotce
                      dolaczanej w srodku kazdego pudelka Muglera- odsyla sie go do
                      Francji lub tez lokalnego dystrybutora. Druga, nowsza metoda jest
                      wprowadzenie kodu (rowniez ukrytego w srodku pudelka) na podstronie
                      Circle.
                      Niestety obecnosc w tym klubie nie oznacza, ze marka dba o
                      wszystkich uczestnikow od poczatku do konca, zwykle przesyla pare
                      drobiazgow i zapomina, trzeba sie wiec rejestrowac w miare
                      regularnie.
                      Pozdrawiam!
                      • miss.natasha Re: Circle - T. Mugler 21.10.09, 18:18
                        forevermore79 napisał:

                        > Do Circle dostajesz sie po wypelnieniu danych w mini-ulotce
                        > dolaczanej w srodku kazdego pudelka Muglera- odsyla sie go do
                        > Francji lub tez lokalnego dystrybutora. Druga, nowsza metoda jest
                        > wprowadzenie kodu (rowniez ukrytego w srodku pudelka) na
                        podstronie
                        > Circle.
                        > Niestety obecnosc w tym klubie nie oznacza, ze marka dba o
                        > wszystkich uczestnikow od poczatku do konca, zwykle przesyla pare
                        > drobiazgow i zapomina, trzeba sie wiec rejestrowac w miare
                        > regularnie.
                        > Pozdrawiam!

                        oho, nigdy nie kupowalam zadnego Muglera, to nie wiem ;) dzieki za
                        info.
                    • elve Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 21.10.09, 10:50
                      miss natasho, czy miałabyś coś przeciwko temu, bym Cię obszernie zacytowała na
                      blogu? to jest kawał konkretnej informacji i szkoda, żeby zaginął w czeluściach
                      forum :)
                      • miss.natasha Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 21.10.09, 18:23
                        elve napisała:

                        > miss natasho, czy miałabyś coś przeciwko temu, bym Cię obszernie
                        zacytowała na
                        > blogu? to jest kawał konkretnej informacji i szkoda, żeby zaginął
                        w czeluściach
                        > forum :)

                        prawie sie zakrztusilam :D
                        sprawilabys mi tym niesamowita przyjemnosc! przemycanie goracych
                        informacji dla perfumoholikow to jest to, co tygrysy lubia
                        najbardziej. bierz smialo.

                        czuje sie zaszczycona [chociaz tak pompatycznie to brzmi :O ;)]
            • paulinaa Re: Les Senteurs (UK)- Pierre Guillaume - relacj 20.10.09, 10:49
              Musiało być naprawdę super :)
              Mam nadzieję, że opiszesz też wrażenia po spotkaniu z FM :)
            • elve Re: Les Senteurs (UK)- Pierre Guillaume - relacj 20.10.09, 11:40
              fantastyczna relacja! to musiało być inspirujące! dzięki :)
    • forevermore79 Do poczytania- kolejny numer Sniffapaloozamagazine 16.09.09, 14:06
      www.sniffapaloozamagazine.com/
    • forevermore79 Luca Turin o rozgorczeniu obecnym perfumiarstwem: 17.09.09, 11:43
      Link za basenotes:
      www.profumo.it/blog/index.php/2009/09/why-luca-turin-stopped-his-quarterly-updates-to-the-guide/
    • forevermore79 Ralf Schwieger- interesujący wywiad: 18.09.09, 10:49
      www.fragrantica.com/news/Exclusive-Interview-with-Ralf-Schwieger-Creator-of-Lipstick-Rose-and-Eau-De-Merveilles-1013.html
    • forevermore79 Kompozycje perfum a muzyka- art. Octaviana: 22.09.09, 16:56
      1000fragrances.blogspot.com/2009/09/tonality-characteristic-content-and-art.html
      • forevermore79 Ciag dalszy rozwazan- rytm w zapachach: 27.09.09, 16:44
        1000fragrances.blogspot.com/2009/09/notion-of-rhythm-in-art-of-perfumes.html
    • forevermore79 O artystycznym projekcie Viktor& Rolf: 24.09.09, 17:26
      themoment.blogs.nytimes.com/2009/09/22/now-showing-the-art-of-fashion-rotterdam/

      Znalezione na:
      www.nstperfume.com/2009/09/24/viktor-rolf-alternative-no-1/
    • forevermore79 Francis Kurkdjian- wywiad dla Fragrantica.com: 06.10.09, 09:59
      www.fragrantica.com/news/Excusive-Interview-with-Francis-Kurkdjian-The-Wunderkind-of-Perfumery-1048.html
    • michau2312 PG Harmatan Noir = męski Good Life Davidoff?! 06.10.09, 19:10
      PG Harmatan Noir = męski Good Life Davidoff?!

      Zacznę od deklaracji, że żaden z obu powyższych to "not my cup of tea" i silę się na obiektywizm. W Harmatanie nie wyczuwam żadnych pustynnych wiatrów.

      Harmatan Noir
      Zgrzytająca, wwiercająca się w nozdrza chemiczna limonka. Nuta "noir" - woń czarnego drukarkowego toneru. Sandałowa baza, raczej tania, którą mój nos odbiera jako zapach zużytego oleju z frytkownicy. Suche liście piołunu taplające się w zleżałej (oazowej?) wodzie.

      Good Life
      Limona ma pazur, ale otrzymała manikiur - mydlano-trawiaste wetywerowe tło. Piołun jest obecny, stoi dykretnie na drugim planie. Sandałowca jest mniej niż w Harmatanie, nie ma frytkowej cechy. Odrobina kwiatów (tych z Guerlain Homme i What About Adam).


      Harmatan Noir - kiepska kompozycja.
      Good Life - powinien śmignąć z półek Sephory do Galilu.
      Niepotrzebne skreślić.
      • forevermore79 Re: PG Harmatan Noir = męski Good Life Davidoff?! 06.10.09, 19:22
        Rowna sie? To dowod na to, ze co nos, to inna opinia. Dla mnie to
        zupelnie inne zapachy, pierwszy mocno mietowo-ziolowy, przy czym to
        ziola juz mocno ususzone.

        Drugi, czyli Davidoff, to cytrusowo-trawiasta, wciaz soczysta
        kompozycja, wsrod ktorej wyczuwalne sa figowe akordy. Podobienstwo
        do paru akordow Adama- owszem, dosyc spore, w koncu to ten sam
        koncern. W sumie szkoda, ze nie zdobyl wystarczajacej klienteli.
        • michau2312 Re: PG Harmatan Noir = męski Good Life Davidoff?! 06.10.09, 20:31
          Powinienem był wstawić znak ≈ zamiast =
          jednak podtrzymuję swoje zdanie, że zapachy są dla mnie bliźniaczo podobne.
        • michau2312 Pomidory 06.10.09, 21:30
          Szkoda, że ten Joop już wącha jabłonki od dołu.
          Adamowy pomidorowy listek jest w nim tak realistycznie odwzorowany, że aż widać meszek na jego powierzchni. I chce się ten listek zerwać ;-> Szkoda, że ten akord ma żywotność ważki, dalej pojawia się duet rabarbar-grejpfrut.
          W Eau de Campagne pomidory nieco zagłusza werbena i geranium.
          Wyguglałem jeszcze yDe 5 by Fridge (liście pomidora, bazylia, ginger lily*)
          Czy znasz jeszcze coś mocno pomidorowego?

          * Wiki podaje, że ginger lily to Hedychium oraz Alpinia.
          • forevermore79 Re: Pomidory 06.10.09, 21:46
            W Niemczech widac jeszcze czasem niedobitki Adama i innych starych
            Bossow, czy Davidoffow, tak roznych od dzisiejszych tworow tych firm.

            Mocno pomidorowe sa chociazby klasyczne, zielone Les Belles Niny
            Ricci- przepakowywane, ale zapach ten sam.
            Stara butelka:
            www.fragrantica.com/perfume/Nina-Ricci/Liberty-Fizz-1284.html
            i nowsza:
            www.fragrantica.com/perfume/Nina-Ricci/Liberte-Acidulee-1283.html
            • michau2312 Re: Pomidory 06.10.09, 22:17
              Allegro - 300zł za zestaw 75ml + 2 balsamy
              eBay.de - 100-140 EUR za 125ml
              Aż tyle IMO Adam nie jest wart.

              Upolowałem na allegro:
              Jean Patou PH 10ml za 10zł
              Eau Sauvage 10ml, 20zł
              Gentiane Blanche 15ml, 19zł
              Adam 5ml, 10zł hyhy <diabeł>

              Nina na mężczyźnie nie będzie niepożądanych skojarzeń budziła?
              • forevermore79 Re: Pomidory 06.10.09, 22:18
                Dobre znaleziska, gratuluje.

                To IMO typowo kobiecy zapach, ktory warto jednak poznac tytulem
                wedrowki pomidorowym szlakiem :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja