a.g.n.i Notatki z rosarium:-) 13.08.09, 22:01 Obiecane:-) Niestety, część musiałam wyrzucić, bo zapisałam tak chaotycznie, że sama nie byłam pewna, co się do czego odnosi. Ostały się tylko te, co do których miałam pewność:-) Czerwona Erika Pluhar, różana nuta głęboka, dojrzała, z czającym się w tle owocem – ale mimo wszystko dość ulotna. Mondiale – słodko-kwiatowe dno, zapach gęściejszy, ale jednocześnie świeży i wilgotny. Przy drugim wąchaniu nieco pieprzny. Żółta Berolina, dużo powietrza, zielonej roślinnej nuty, sama róża kryje się gdzieś w głębi. Jasnożółta Citrina, spodziewałam się, że będzie świeża, a jest zadziwiająco pieprzna i raczej duszna, nic świeżości. Soczysty róż, Lancome – wiele się spodziewałam właśnie po tej róży, a tu rozczarowanie kompletne. Prawie nie pachniała:-) Ecru, Helenka, zapach czysty, świeży i wilgotny. Czerwona, Lidka, słodko-kwaskowy zapach, głęboki i wyrazisty. Blady róż, Dolena, miękko-słodko-pudrowy. Trochę (może) jak La Perla Shiny Creation. Jasno czerwona Orange Delbrat, zapach słodko-kwaskowy, idący w stronę owocową.Kojarzy mi się z jedną z Rosine, tych nieco owocowych w wyrazie. Łososiowa Atlas, miękka i delikatna, jakby posypana cukrem pudrem. Gorącoróżowa Neue Revue, pachnie jak geranium w doniczce. Jasnołososiowa Silva, miękka i pudrowa, nieco duszna, trochę jak piwonia pomieszana z jaśminowcem. Ciepły róż, Duftraush, wibrująca, bardzo intensywna, dojrzała słodycz. Różany syrop:-) Czerwona, Senator Burda, z nutą bergamoty, herbaty i cytryny, słowem, różany Earl Grey z cytryną. Różowoczerwona Karl Herbst, zapach czysty i miękki, kremowy. Bladoróżowa Tiffany, owocowo-pieprzno-geraniowa. Różowa Queen Elizabeth, ulotna, wdzięczna, podszyta w głębi płatków bardzo delikatną słodyczą. Jasny ciepły róż, Reigen, typowo różana słodkawa nuta, trochę jak konfitura do pączków:-) Biała, Mount Shasta, ma duszącą nutę podsuszonych białych kwiatów. Różowa Kimono, zapach przypominający moją ulubioną dziką różę. Na mnie podobnie pachnie Lutens. Czerwona Duftzauber, słodko-owocowa ze sporym dodatkiem pieprzu. Łososiowa Michelle Meilland, ciepła, słodka, piwoniowo-duszna. Różowa (z żółtymi brzegami płatków) Rittenburg, bardzo subtelna i świeża. Cynobrowa Orange Sensation, trochę jak skromna polna różyczka. Żółta Grisbi, z wyraźną nutą herbaty. Jasnoliliowa Lili Marlene – pudrowo migdałowa. Różowoczerwona Catherine Deneuve, ulotna, miękka i słodka. Czerwona Lili Marlene, mniej pudru ale migdały też wyczuwalne. Łososiowa Remy Martin, słodko-świeżo-herbaciana. Żółta Gold Free, zielone nuty i pieprz. Mam nadzieję, że nic już nie pomyliłam:-)Notatki w komórce były naprawdę dość chaotyczne, niektore róże opisywałam dwa razy. Ale wrażenia się wtedy na szczęście pokrywały:-) Np. przy Lili Marlene uderzyły mnie te migdały, takie heliotropowe - i powtórzyły się, gdy wąchałam czerwoną. Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Notatki z rosarium:-) 13.08.09, 22:04 Dziekuje za ten rozany prezent, to musialo byc wspaniale przezycie i dla powonienia i dla wzroku! Mam nadzieje, ze lista sie przyda, poczytam o nich jeszcze dokladniej, pozdrawiam :-) Odpowiedz Link
a.g.n.i Re: Notatki z rosarium:-) 13.08.09, 22:14 Ano było:-) utonęłam tam na parę godzin i omal nie zgubiłam męża:-) Zdążył obejść cały ogród, a ja dopiero byłam w połowie wąchania. Mam tylko nadzieję, że nic nie pomyliłam w nazwach róż. Pośpieszne robienie notatek w pełnym słońcu w telefonie komórkowym to proszenie się o literówki:-) Odpowiedz Link
furka_dusz Re: Notatki z rosarium:-) 13.08.09, 22:37 Piękne zestawienie - dziękuję:) Poszukam z ciekawości Duftzauberów i Lili Marlene:) Odpowiedz Link
forevermore79 Art.- o ogrodzie Diora: 19.08.09, 11:48 www.telegraph.co.uk/gardening/5940409/Inside-Christian-Diors-perfumed-garden.html Odpowiedz Link
forevermore79 Fahrenheit Absolute, nowe NR 02.09.09, 10:40 Nowy Fahrenheit zadziwia swoja odwaga, na pewno to wybijajaca sie, sposrod innych mainstreamowych premier, propozycja. Niestety, nie tego szukalem- oczekiwalem mocniejszej wersji klasyka zniszczonego przez reformulacje. Zamiast tego, znane nam nuty pachna tylko pare sekund, potem calosc nabiera surowego charakteru. Duzo oud, skory, kadzidla, podane w slodko-pudrowej otoczce. Jednostajny, przypomina pare propozycji niszowych, w tym tych z Le Labo, ale jednak nie bedzie moim nastepnym zakupem. Postaram sie przetestowac jeszcze w chlodniejszym okresie. Pozytywna recenzja Octaviana: 1000fragrances.blogspot.com/2009/09/dior-fahrenheit-absolute-2009-new.html Nowe Musc Collection Narciso Rodrigueza rowniez nie przypadly mi do gustu- meski byl traumatycznym, mydlano-zielonym przezyciem, zdecydowanie nie moja kategoria zapachowa. Za to utwierdzilem sie w przekonaniu, iz Micheal For Men M.Korsa musi kiedys zagoscic na mojej polce. To solidne wykonane perfumy, bardzo w stylu Gucci Pour Homme, czy Rive Gauche PH. Odpowiedz Link
michau2312 Re: Fahrenheit Absolute, nowe NR 02.09.09, 17:00 Zgadzam się z tobą co do Korsa. After shave balm jest bdb, być może nawet pachnie ciekawiej od EDT. === ...Oczywiście mogę się my[d]lić. Odpowiedz Link
forevermore79 Les Senteurs (UK)- cykl spotkań z nosami: 10.09.09, 14:43 Przydatna informacja, jesli ktos bedzie akurat w tych terminach w Londynie: www.basenotes.net/industry_news/20090909les-senteurs-birthday-events.html Odpowiedz Link
miss.natasha Re: Les Senteurs (UK)- cykl spotkań z nosami: 15.09.09, 21:37 forevermore79 napisał: > Przydatna informacja, jesli ktos bedzie akurat w tych terminach w > Londynie: > www.basenotes.net/industry_news/20090909les-senteurs-birthday-events.html proszę dać znać, jeśli ktoś się wybiera! ja tak :) Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Les Senteurs (UK)- cykl spotkań z nosami: 15.09.09, 21:42 W takim razie tu maly update do poprzedniej informacji: www.basenotes.net/industry_news/20090915-francois-robert-added-to-les-senteurs.html Odpowiedz Link
miss.natasha Re: Les Senteurs (UK)- Pierre Guillaume - relacja 20.10.09, 00:55 frytulek napisał: > Ja tez. Na PG. i jak, byłeś? :))) trochę wypatrywałam, ale zdaje się że nie zarejestrowałam żadnego polskiego słowa [oprócz moich własnych wymienianych ze znajomą ;)] _______________________________________________ było fantastycznie! Pierre Guillaume jest pełen energii, bardzo inspirujący i całkiem "normalny" - był bardzo skory do rozmowy przed i po spotkaniu. podczas samego wywiadu zachowywał się bardzo naturalnie :) [jest też zwyczajnie przystojny ;)] pozwolę sobie wrzucić parę moich notatek z wieczoru: 1. Pierre mówił o tym, że nie wierzy w wyszukane filozofie stojące za zapachami. Samo kreowanie perfum sprawia mu przyjemność i takie też kompozycje tworzy - nie jest zainteresowany wyszukanymi, "gotyckimi", ciemnymi i w pewnym sensie smutnymi zapachami, jak również typowo kwiatowymi ["Not my cup of tea at all"]. 2. Podkreślał wagę składników syntetycznych - możemy mieć zapachy stworzone w 100% z naturalnych esencji aczkolwiek będą one dość...nudne. Nie liczą się same składniki lecz to, co jest z nich zrobione - w jaki sposób zostaną wykorzystane. Wyjaśnił też, że wcale nie chodzi tu o cenę [jako przykład podał rozmaryn, który w swojej perfumowo najszlachetniejszej postaci jest bardzo tani]. Co ciekawe - powiedział też, że jest zmęczony praktykami polegającymi na promowaniu nowych nut, czy też ich zestawień [np. reklamując w ten sposób nowy zapach] jak również "chwaleniem się" zawartością procentową danego składnika ["If someone is telling you that - 'Oh, in our new perfume we've got 15% of pure vetiver' - you won't smell anything else! It's like a messy musical not a perfumery anymore"]. Dlatego też postanowił, że przy swoich kolejnych nowych dziełach skupi się na nutach jeszcze mniej, niż dotychczas ;) 3. Poza tym ma to związek z tym, że wiele osób - zdaniem Pierre'a - ma błędne pojęcie o tym jak poszczególne składniki pachną. Zwłaszcza piżmo, o którym powszechnie mówi się że jest brudne i odzwierzęce [animalic?]. Prawda jest taka, że samo piżmo robi się takie tylko jeśli jest dodać do niego civet, czy castoreum. Podkreślił, że dzieje się tak często za sprawą źródeł internetowych [czyta i ma czasem ubaw widząc, jak ludzie interpretują jego perfumy]. Jako dowód puścił „w obieg” buteleczkę z Silvanone Supra co jest odpowiednikiem białego piżma – osobiście czułam bardzo niewiele [podobnie jak przy E Iso Super] co Pierre wytłumaczył jako naturalną wrażliwość na pewne nuty – w tym właśnie piżmo, dlatego też mamy sytuacje, kiedy jakiś zapach wydaje się pewnej osobie zbyt mocny, a dla innej jest prawie niewyczuwalny. Porównał to do zdolności małych dzieci, które mogą słyszeć ultradźwięki – ta wrażliwość z wiekiem zanika. BTW w Musc Maori białego piżma jest ponoć 40% ;) 4. Bardzo ciekawym zagadnieniem była technologia wykorzystywana w Parfumerie Generale, czyli Photo-Affinage z wykorzystaniem światła UV. W skrócie jest to „postarzanie” kompozycji perfum za pomocą ingerencji w skład cząsteczkowy [? proszę mnie nie pytać o wyjaśnienia ;P]. Odbywa się to po procesie maceracji, a przed koncentracją. To tak, jakby zostawić butelki perfum w idealnych warunkach do leżakowania – bez dostępu światła i w odpowiedniej temperaturze, etc. Nabierają one wtedy swoistej melancholii, zmieniają swoją „energię” i tracą na agresywności. Tłumaczył to na zasadzie kobiety, która dba o siebie przez całe życie i pięknie się starzeje ;) - naturalny proces. Aczkolwiek nie ze wszystkimi się to udaje – Tubereuse Couture wyszło ponoć okropnie ;) Zabieg ten stosowany jest z powodzeniem z Coze i L'Eau de Circe. Metoda czeka na opatentowanie. 5. Z ciekawostek: * numer 1 w kolekcji był podobno kompozycją stworzoną dla osoby bliskiej sercu Pierre'a – jako, że uczucie się zdeaktualizowało postanowił zacząć od 2 ;) * W Coze nie ma klasycznych nut głowy – mamy serce i bazę w których skład wchodzą paczula, konopie indyjskie [siano + akcent metaliczny], absolut kawy, pieprz, gałka muszkatołowa, pimento berries, wanilia itd. - teraz kto posiada Coze proszę zaaplikować na nadgarstek a potem zlizać :D jest to sposób rekomendowany [i demonstrowany] przez samego pana Guillaume. Takie wielowymiarowe testowanie pozwala ponoć na głębszą interakcję ze składnikami takimi jak pieprz, czy inne przyprawy. Coze to mieszanka 62 składników z około 70, z którymi Pierre pracuje w swoim laboratorium. * Cologne Grand Siecle jest zapachem złożonym z powszechnie dostępnych składników – w 100% naturalny, w 90% organiczny [olejek z bergamotki został zastąpiony ze względu na swoją toksyczność] * Bestsellerami w Rosji są Tubereuse Couture i Musc Maori, w USA – Aomassai. * Pierre uznaje zapach za gotowy, kiedy ten zaczyna mu się wymykać spod kontroli i stwarzać w sobie nową jakość – jawi mu się wtedy prawie, jak nowe życie ;) * Jeśli chodzi o plany na przyszłość, to wspomniał tylko że kupił ostatnio nowy surowiec – absolut lotosu, który jest podobny do tuberozy. __________________________________________________ A teraz mam pytanie – dostałam na odchodne tzw. goody bag, czyli upominek w skład którego wchodzi między innymi 30ml zapachu PG – sęk w tym, że nie mam pojęcia co to jest! Na etykiecie ma napisane „Mjo BiaO” - czy ktoś się z tym może spotkał?! Napiszę do Les Senteurs, co za cudo mi sprezentowali ale jestem ciekawa Waszych informacji ;) Swoją drogą uwielbiam ten sklep – wzorowa organizacja, upominek cudo! Oprócz wspomnianej trzydziestki dostałam też perfumetkę Iskander i Apogee i mnóstwo różnych próbek. Z niecierpliwością czekam na spotkanie z panem Malle! :) Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Les Senteurs (UK)- Pierre Guillaume - relacj 20.10.09, 09:24 Dziekujemy bardzo za relacje, czytalem z duzym zainteresowaniem! Pozdrawiam i udanego nastepnego spotkania z F. Malle. Napisz tez potem, coz to za tajemniczy zapach :-) Odpowiedz Link
miss.natasha Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 20.10.09, 15:50 forevermore79 napisał: > Dziekujemy bardzo za relacje, czytalem z duzym zainteresowaniem! > Pozdrawiam i udanego nastepnego spotkania z F. Malle. Napisz tez > potem, coz to za tajemniczy zapach :-) Dostalam odpowiedz w sprawie "Mjo BiaO" [ta ostatnia litera jest wyraznie wieksza] - to jest kompozycja stworzona specjalnie dla uczestnikow spotkania i zawiera m.in. miod, bob tonka i dym drzewny [woodsmoke ?] - reszta jest tajemnica. pamietam, ze otwarcie bylo lekko owocowe? musze porzadnie go przetestowac i wtedy powiem wiecej :) Odpowiedz Link
forevermore79 Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 20.10.09, 18:26 Dzieki, lubie takie male projekty- to swiadczy, ze marka traktuje swoich klientow powaznie i wyjatkowo :-) Lata temu dostalem pare probek zapachow Muglera, tylko dla czlonkow ich Circle. Nie trafily do produkcji, ale zebrane wrazenia wykorzystano w tworzeniu juz mainstreamowych premier. Pozdrawiam i thx jeszcze raz za relacje! :-) Odpowiedz Link
miss.natasha Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 21.10.09, 02:35 forevermore79 napisał: > Dzieki, lubie takie male projekty- to swiadczy, ze marka traktuje > swoich klientow powaznie i wyjatkowo :-) > Lata temu dostalem pare probek zapachow Muglera, tylko dla czlonkow > ich Circle. Nie trafily do produkcji, ale zebrane wrazenia > wykorzystano w tworzeniu juz mainstreamowych premier. > Pozdrawiam i thx jeszcze raz za relacje! :-) nie ma sprawy ;) a JAK dostać się do Circle? [jeśli to nie tajemnica] widziałam tą opcję na ich stronie i jest intrygująca. Odpowiedz Link
forevermore79 Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 21.10.09, 09:58 Do Circle dostajesz sie po wypelnieniu danych w mini-ulotce dolaczanej w srodku kazdego pudelka Muglera- odsyla sie go do Francji lub tez lokalnego dystrybutora. Druga, nowsza metoda jest wprowadzenie kodu (rowniez ukrytego w srodku pudelka) na podstronie Circle. Niestety obecnosc w tym klubie nie oznacza, ze marka dba o wszystkich uczestnikow od poczatku do konca, zwykle przesyla pare drobiazgow i zapomina, trzeba sie wiec rejestrowac w miare regularnie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
miss.natasha Re: Circle - T. Mugler 21.10.09, 18:18 forevermore79 napisał: > Do Circle dostajesz sie po wypelnieniu danych w mini-ulotce > dolaczanej w srodku kazdego pudelka Muglera- odsyla sie go do > Francji lub tez lokalnego dystrybutora. Druga, nowsza metoda jest > wprowadzenie kodu (rowniez ukrytego w srodku pudelka) na podstronie > Circle. > Niestety obecnosc w tym klubie nie oznacza, ze marka dba o > wszystkich uczestnikow od poczatku do konca, zwykle przesyla pare > drobiazgow i zapomina, trzeba sie wiec rejestrowac w miare > regularnie. > Pozdrawiam! oho, nigdy nie kupowalam zadnego Muglera, to nie wiem ;) dzieki za info. Odpowiedz Link
elve Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 21.10.09, 10:50 miss natasho, czy miałabyś coś przeciwko temu, bym Cię obszernie zacytowała na blogu? to jest kawał konkretnej informacji i szkoda, żeby zaginął w czeluściach forum :) Odpowiedz Link
miss.natasha Les Senteurs PG - Re: tajemniczy zapach ;) 21.10.09, 18:23 elve napisała: > miss natasho, czy miałabyś coś przeciwko temu, bym Cię obszernie zacytowała na > blogu? to jest kawał konkretnej informacji i szkoda, żeby zaginął w czeluściach > forum :) prawie sie zakrztusilam :D sprawilabys mi tym niesamowita przyjemnosc! przemycanie goracych informacji dla perfumoholikow to jest to, co tygrysy lubia najbardziej. bierz smialo. czuje sie zaszczycona [chociaz tak pompatycznie to brzmi :O ;)] Odpowiedz Link
paulinaa Re: Les Senteurs (UK)- Pierre Guillaume - relacj 20.10.09, 10:49 Musiało być naprawdę super :) Mam nadzieję, że opiszesz też wrażenia po spotkaniu z FM :) Odpowiedz Link
elve Re: Les Senteurs (UK)- Pierre Guillaume - relacj 20.10.09, 11:40 fantastyczna relacja! to musiało być inspirujące! dzięki :) Odpowiedz Link
forevermore79 Do poczytania- kolejny numer Sniffapaloozamagazine 16.09.09, 14:06 www.sniffapaloozamagazine.com/ Odpowiedz Link
forevermore79 Luca Turin o rozgorczeniu obecnym perfumiarstwem: 17.09.09, 11:43 Link za basenotes: www.profumo.it/blog/index.php/2009/09/why-luca-turin-stopped-his-quarterly-updates-to-the-guide/ Odpowiedz Link
forevermore79 Ralf Schwieger- interesujący wywiad: 18.09.09, 10:49 www.fragrantica.com/news/Exclusive-Interview-with-Ralf-Schwieger-Creator-of-Lipstick-Rose-and-Eau-De-Merveilles-1013.html Odpowiedz Link
forevermore79 Kompozycje perfum a muzyka- art. Octaviana: 22.09.09, 16:56 1000fragrances.blogspot.com/2009/09/tonality-characteristic-content-and-art.html Odpowiedz Link
forevermore79 Ciag dalszy rozwazan- rytm w zapachach: 27.09.09, 16:44 1000fragrances.blogspot.com/2009/09/notion-of-rhythm-in-art-of-perfumes.html Odpowiedz Link
forevermore79 O artystycznym projekcie Viktor& Rolf: 24.09.09, 17:26 themoment.blogs.nytimes.com/2009/09/22/now-showing-the-art-of-fashion-rotterdam/ Znalezione na: www.nstperfume.com/2009/09/24/viktor-rolf-alternative-no-1/ Odpowiedz Link
forevermore79 Francis Kurkdjian- wywiad dla Fragrantica.com: 06.10.09, 09:59 www.fragrantica.com/news/Excusive-Interview-with-Francis-Kurkdjian-The-Wunderkind-of-Perfumery-1048.html Odpowiedz Link
michau2312 PG Harmatan Noir = męski Good Life Davidoff?! 06.10.09, 19:10 PG Harmatan Noir = męski Good Life Davidoff?! Zacznę od deklaracji, że żaden z obu powyższych to "not my cup of tea" i silę się na obiektywizm. W Harmatanie nie wyczuwam żadnych pustynnych wiatrów. Harmatan Noir Zgrzytająca, wwiercająca się w nozdrza chemiczna limonka. Nuta "noir" - woń czarnego drukarkowego toneru. Sandałowa baza, raczej tania, którą mój nos odbiera jako zapach zużytego oleju z frytkownicy. Suche liście piołunu taplające się w zleżałej (oazowej?) wodzie. Good Life Limona ma pazur, ale otrzymała manikiur - mydlano-trawiaste wetywerowe tło. Piołun jest obecny, stoi dykretnie na drugim planie. Sandałowca jest mniej niż w Harmatanie, nie ma frytkowej cechy. Odrobina kwiatów (tych z Guerlain Homme i What About Adam). Harmatan Noir - kiepska kompozycja. Good Life - powinien śmignąć z półek Sephory do Galilu. Niepotrzebne skreślić. Odpowiedz Link
forevermore79 Re: PG Harmatan Noir = męski Good Life Davidoff?! 06.10.09, 19:22 Rowna sie? To dowod na to, ze co nos, to inna opinia. Dla mnie to zupelnie inne zapachy, pierwszy mocno mietowo-ziolowy, przy czym to ziola juz mocno ususzone. Drugi, czyli Davidoff, to cytrusowo-trawiasta, wciaz soczysta kompozycja, wsrod ktorej wyczuwalne sa figowe akordy. Podobienstwo do paru akordow Adama- owszem, dosyc spore, w koncu to ten sam koncern. W sumie szkoda, ze nie zdobyl wystarczajacej klienteli. Odpowiedz Link
michau2312 Re: PG Harmatan Noir = męski Good Life Davidoff?! 06.10.09, 20:31 Powinienem był wstawić znak ≈ zamiast = jednak podtrzymuję swoje zdanie, że zapachy są dla mnie bliźniaczo podobne. Odpowiedz Link
michau2312 Pomidory 06.10.09, 21:30 Szkoda, że ten Joop już wącha jabłonki od dołu. Adamowy pomidorowy listek jest w nim tak realistycznie odwzorowany, że aż widać meszek na jego powierzchni. I chce się ten listek zerwać ;-> Szkoda, że ten akord ma żywotność ważki, dalej pojawia się duet rabarbar-grejpfrut. W Eau de Campagne pomidory nieco zagłusza werbena i geranium. Wyguglałem jeszcze yDe 5 by Fridge (liście pomidora, bazylia, ginger lily*) Czy znasz jeszcze coś mocno pomidorowego? * Wiki podaje, że ginger lily to Hedychium oraz Alpinia. Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Pomidory 06.10.09, 21:46 W Niemczech widac jeszcze czasem niedobitki Adama i innych starych Bossow, czy Davidoffow, tak roznych od dzisiejszych tworow tych firm. Mocno pomidorowe sa chociazby klasyczne, zielone Les Belles Niny Ricci- przepakowywane, ale zapach ten sam. Stara butelka: www.fragrantica.com/perfume/Nina-Ricci/Liberty-Fizz-1284.html i nowsza: www.fragrantica.com/perfume/Nina-Ricci/Liberte-Acidulee-1283.html Odpowiedz Link
michau2312 Re: Pomidory 06.10.09, 22:17 Allegro - 300zł za zestaw 75ml + 2 balsamy eBay.de - 100-140 EUR za 125ml Aż tyle IMO Adam nie jest wart. Upolowałem na allegro: Jean Patou PH 10ml za 10zł Eau Sauvage 10ml, 20zł Gentiane Blanche 15ml, 19zł Adam 5ml, 10zł hyhy <diabeł> Nina na mężczyźnie nie będzie niepożądanych skojarzeń budziła? Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Pomidory 06.10.09, 22:18 Dobre znaleziska, gratuluje. To IMO typowo kobiecy zapach, ktory warto jednak poznac tytulem wedrowki pomidorowym szlakiem :-) Odpowiedz Link