sorbet
07.12.03, 18:38
Wiem ze w Polsce niedostepne, ale mam :-) i byc moze ta "recenzja" Wam sie
przyda podczas jakichs zapachowych podrozy.
Series 3 Insence to: Kyoto, Avignon, Ouarzazate, Jaisalmer i Zagork,
zainspirowane kadzidlami stosowanymi podczas religijnych ceremonii. CdG
chodzi o perfumy, "ktore wywoluja marzenia i przywoluja wpomnienia o
duchowych podrozach po swiecie" :-)
Perfumy pojawily sie wiosna 2002.
Z tej serii napisze o Avigon, Kyoto i Ouarzazate. Avignon, bo
kadzidlo "kosciola katolickiego", Kyoto - ze swiatyn buddyskich, a Ouarzazate
na pamiatke podrozy po Maroku (z pobytem w Ourzazacie wlacznie:-).
Kyoto bylo moim pierwszym zakupem i "w ciemno". Pierwsze nuty przypominaja mi
gorace i pelne kurzem ulice Hanoi, z suszacymi sie na sloncu jeszcze
wilgotnymi kadzidlami. Kiedy swiezsze i cierpkie nuty ulatniaja, pojawiaja
sie bardziej "ziemne" nuty: palona kawa, vetiver zmieszane z ambrem i
patczuli. I "dym". Wyobrazcie sobie zapach mocnych, szlachetnych drewn,
nasiaknietych dymem z kadzidel.
Noty: incense, cypress oil, coffee, teak wood, vetiver, patchouli, amber,
everlasting flower, virginian cedar.
Avignon jest najmocniejszym kadzidlem z serii. Nie jest to zapach "spalonych
dymem drewn" jak Kyoto, ale gorzki, ostry i zarazem troche balsamiczny,
zmiekczony wanilia i pachnacymi podobnie do ambra i pizma skladnikami
(cistus, ambrette seed).
Nuty: roman camomile, cistus oil, elemi, incense, vanilla, patchouli,
palisander, ambrette seeds.
Ourzazate jest najmniej kadzidlany z serii, ale najbardziej delikatny. Zapach
otwiera sie wspanialym, "radosnym" i aromatycznym pieprzem, ktory z nutmeg
nadaje przyprawowy ton temu zapachowi. Zazwyczaj nie lubie przyprawowych
perfum ale tu jestem zachwycony, a to ze wzgledu na kadzidlo, bardzo
delikatne i wrecz "aksamitne" w tle, ktore przywoluje na mysl wnetrza
spokojnych i imponujacych meczetow w Maroku.
Noty: incense, pepper, nutmeg, clary sage, wenge, musk, vanilla, labdanum
absolute, kashmir wood.