luloo1 26.05.09, 22:10 Którego z zapachów nigdy nie użylibyście latem? Czy waszym zdaniem Angel lub Addict w upalny dzień to faux pas? Przyznam, że czasem mam ochotę na ciężkie zapachy latem, ale w ilości znośnej dla otoczenia. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mok.ka Re: Zapachy zimy latem 26.05.09, 22:49 Addict jest jednym z moich ukochanych zapachow i przyznam sie ze nawet w goracy dzien zdarza mi sie go uzyc..oczywiscie w malutkich ilosciach i nie widze powodu dla ktorego mialabym tej przyjemnosci sobie odmawiac:) wszystko ale w umiarze:) Swoja droga to ja w ogole lubie tylko slodziaki, wszelkie letnie/lekkie zapachy mnie mecza i bardzo zle sie w nich czuje..jedynie Green Tea Arden stoi na mojej polce od lat.I to chyba tyle:) pozdrawiam Odpowiedz Link
forevermore79 Re: Zapachy zimy latem 27.05.09, 08:11 Dokladnie, ciezsze zapachy np. ambrowe swietnie graja latem, pod warunkiem oszczednej tym razem aplikacji. Choc nie zawsze mamy na nie ochote, rzecz jasna. Odpowiedz Link
very_famous Re: Zapachy zimy latem 27.05.09, 08:33 Przyznam że dziś zawahałam się bo mój wybór dziś padł na Dolce Vita, ... ale i tak ich użyłam choć oszczędniej i nie na miejscach standardowo odkrytych tylko dopępkowo. I dzięki temu chyba nikogo ten zapach nie zabił :) Odpowiedz Link
asidoo Re: Zapachy zimy latem 27.05.09, 09:50 Dolce&Gabbana red - często mam na nie ochotę właśnie latem. Odpowiedz Link
charade Re: Zapachy zimy latem 27.05.09, 22:33 Ja się jakiś czas temu zakochałam w Hypnotic Poison, a juz się zima kończyła. Używam teraz od czasu do czasu, nawet jak jest bardzo ciepło (choć z drugiej strony upałów jeszcze przecież nie było). Najczęściej na wieczór, ale zdarza mi się w nim wyskoczyć do pracy, hehe. I świetnie się w nim czuje, nie dusi mnie wcale, a ludzie też się nie odsuwają. Addicta też mam, ale w ciepły dzień jeszcze go nie testowałam. Jutro to zrobię. Tylko jutro chyba będzie zimno... :) Odpowiedz Link
aggis20 Re: Zapachy zimy latem 28.05.09, 08:37 Nie ma chyba takiego zapachu, którego nie użyłabym latem ;) uwielbiam jak rozwijają się na mnie słodziaki w upalne dni, zresztą część zapachów uważanych za typowo zimowe, np. L, mnie się kojarzy właśnie z latem, bo wtedy je poznałam. Używam HP w wersji EDT i Elixir, OI, L, złotej Naomi, FB. W sumie przez cały rok pachnę tym samym :) Addicta i Angela akurat nie mam, nie lubię. Addict w rozsądnych ilościach w upał - ok, nawet Słoń, ale Angel... no nie wiem ;) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Zapachy zimy latem 28.05.09, 22:11 ja uwazam ze wiele zalezy od okolicznosci, w pracy ciezki zapach w upale nie za bardzo ale np na party wieczorem czemu nie, oczywscie w oszczednej ilosci. Minnie Odpowiedz Link
ele_gancki Re: Zapachy zimy latem 28.05.09, 23:05 Latem pachnę jedynie zapachem zostawionym na mej skórze przez Ukochanego, w trakcie pocałunku danego mi w łóżku przed Jego wyjściem do pracy. Gdy wybiegam w południe z rozwianymi włosami do włoskiej piekarni po gorące rogaliki, czuję silne wonie przechodzących ludzi. Niestety pachną oni wedle zasady - nie ważne czym i nie ważne ile, byle z odpowiednim tupetem. Wtedy olfaktoryczna część mojej duszy boli najbardziej. Odpowiedz Link
asidoo Re: Zapachy zimy latem 30.05.09, 12:04 Fuj! Tragedia mieć ukochanego, którego pocałunki czy skóra pachną zostawiając zapach na resztę dnia. To ja nie dałabym się całować! A jeśli chodzi o używanie tych samych zapachów przez cały rok- nie dałabym rady. Tendre Poison, Guepard i Essence MJ czekają już do jesieni. Nie zniosłabym ich teraz. Na półeczce zostawiłam kilka - m.in. Celine O.S., letnią wersję Cinema, Cabaret i dołączy do nich KC White. Cinema chyba też trafi do szafy... Odpowiedz Link
kokieteryjna Re: Zapachy zimy latem 06.06.09, 12:35 Cieple korzenne perfumy mozna uzywac takze latem, ja tak robie i nikt sie nie skarzyl. Byle nie wylewac na siebie pol buteleczki. ;) Odpowiedz Link