Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiaskach

04.06.09, 13:52
Niemal codziennie docieraja do nas zapowiedzi nowych perfum- cala
koncepcja, otoczka, reklama i nuty. Potem zapach wchodzi na rynek i
okazuje sie, ze cos przestaje grac- oczekiwania klientow sa inne,
przekaz lub sam zapach nie trafia do targetu, perfumy kompletnie sie
nie sprzedaja, laduja w dyskontach i kompletnie znikaja z rynku.

Jakie kompozycje kojarza sie Wam z takim dysonansem i co wg Was
spowodowalo klape? Zalozenie, flakony, czy banalnosc zapachu?

Ja ze swojej strony moge podac sporo takich dowodow negatywnej
reakcji rynku i wpadek.
Attraction Lancome- zapach nagrodzony przez IFF, ale kompletnie
niedoceniony przez klientki, Palazzo Fendii- niby wieszczony wielki
sukces, swietna reklama i flakon, ale co z tego, jak zapach
kompletnie nie zapadajacy w pamiec.
Eau de Star Muglera- fiasko pod wzgledem sprzedazy i dowod, ze
odmladzanie marki na sile nie jest zawsze oplacalne.
Poza tym CK Crave, ciagle zalegajacy w wielu sklepach,odstraszyl
tandetnym flakonem i celowaniem w grupe 15+. Zreszta, marketingowcy
Kleina maja sporo takich przykladow- Eternity Moment nie spelnialo
zalozen sprzedazy, slabo "schodzily" tez Obsession Night i Secret
Obsession. Jednak tylko w przypadku Crave'a mowiono otwarcie,
ze "wszystko poszlo zle".

Liberte Cacharela, tu akurat dosyc przyzwoita kompozycja, ale
kampania kompletnie niemrawa i niezgodna z wizerunkiem marki, co
przyznal sam dzial PR.
No i wiekszosc sprzecznych poczynan Givenchy- Amarige Amour, Organza
First Light, Oblique- zaginely one wszystkie w natloku zbyt wielu
premier marki, ktora w pewnym momencie zdecydowanie rozdrobnila swoj
wizerunek i tradycje.

Taki sam los wieszczono zreszta Alienowi Muglera w pierwszych
miesiacach sprzedazy- klientki poczatkowo odstraszala ta kompozycja,
ale sprzedaz nagle drgnela, zapach stal sie megapopularny, a nowe
produkty nadal podtrzymuja zainteresowania linia.
    • perfumiarz Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 05.06.09, 18:07
      Moim zdaniem flakon jest megaważny; żeby wyglądał i dało się go jakoś wziąć do ręki i jeszcze wycelować w siebie i prysnąć - są takie, z którymi mam problem - od razu minus na starcie. Dwa: nazwa, musi być wymawialna we wszystkich narzeczach ;) i nieprzekombinowana. Trzy ;) zapach - musi mieć to "coś", albo być tak charakterystyczny, że kochać, albo nienawidzić. Dziś wąchałem to:
      popsop.com/4541
      - ładny zapach, nic więcej (a przecie to sama Annick Menardo!)
      • renia.renia Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 05.06.09, 18:34
        Wydaje mi się, że powodem klapy moze być rozbudowywanie brandu w
        nieskończoność, kolejne wariacje na temat np. Eternity, Amarige,
        Organzy itp, gdzie pierwowzór nie jest juz nowością i ma określonego
        nabywcę a klony nijak nie wpasowują sie w koncepcję marki. Nowe
        wersje mają uderzać w młodszego klienta (świeżaki, owocowe kompoty
        itp.) a tymczasem marka postrzegana jest jako dojrzała i
        charakterna. Do wielbicieli takiej marki nowe cienkusze nie
        przemawiają, młodzież z kolei nie sięga po "stare" marki. Oczywiście
        są tu wyjątki jak Poison, Coco ale tu mocno zagrano znacznie
        odmłodzoną reklamą.
        Zgadzam się w całości z postem Perfumiarza, szczególnie w kwestii
        chrakternosci samego zapachu,zapach musi być "jakiś".
        • aggis20 Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 05.06.09, 19:27
          Właśnie ostatnio czytałam o tym, że flakon musi być dopasowany
          stylem do okresu, w którym zapach zostaje wprowadzony na rynek.
          Nawet takie nieśmiertelne kompozycje jak Piątka Chanel musi cały
          czas dbać o to, żeby utrzymywać się na rynku i żeby wyglądać
          nowocześnie - dlatego co jakieś 20 lat flakon No.5 ulega delikatnym
          modyfikacjom, by go dopasować do mody w konkretnych latach sprzedaży
          (np. bardziej kanciaste lub wygładzone kształty i różne inne detale -
          korek, szerokość i masywność flakonu itd.) Często są to zmiany na
          pierwszy rzut oka dla klientek niezauważalne. No i to co Renia
          napisała - odmłodzone, czasem odważne reklamy. Nowe, zaskakujące
          pomysły. No i oczywiście zapach musi mieć w sobie to coś :)
          • forevermore79 Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 05.06.09, 21:42
            Macie racje- nieudany design, nudne, niewyrozniajace sie zapachy (w
            koncu konkurencja coraz wieksza i perfumy musza miec "to", aby sie
            sprzedawac), przygotowywana napredce koncepcja to wlasnie glowne
            przyczyny niepowodzen.
            Z zalem wspominam czasy, kiedy na nowe perfumy Diora, Guerlaina, czy
            Lancome czekalo sie 10 lat, ale wiadomo przynajmniej bylo, ze beda
            one na swoj sposob wyjatkowe i dopracowane.
            Nazwa i reklama tez graja role- Basara nie sprzedawala sie w
            Japonii, dopoki nie przechrzczono ja na Basale. A klasyczny duet
            DKNY (juz nieobecny w USA) i Chopard Madness mialy na nieszczescie
            zawierac w reklamach prasowych grafiki najwiekszych wiezowcow,
            niezbyt trafnie, jak sie okazalo po tragedii WTC.
            • lucapuka Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 05.06.09, 22:50
              Do listy dokładam Echo Davidoff - przeszedł zupełnie bez echa.
              • forevermore79 Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 05.06.09, 22:59
                Racja, choc meski ma wieksze powodzenie i jeszcze czesciej go widac.
                W ogole Davidoff nie powinien skupiac sie wg mnie na damskich
                zapachach, poza Cool Water, bo nastepne tego sukcesu juz nie
                powtorzyly. Tak samo z niektorymi damskimi Bossami, jakos nie wydaja
                sie megapopularne, w porownaniu z meskimi odpowiednikami duetow.

                A pamietacie chocby Eau de Dior Coloressences? 2 wody do ciala,
                energizujaca i relaksujaca plus 6 mlecznych mgielek. Tez przeszly
                prawie bez echa- glownie odpychal flakon w ksztalcie masywnej
                gromnicy :-)
    • forevermore79 Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 15.06.09, 18:55
      Jeszcze przy okazji nasunelo mi sie pare innych przyczyn tych "klap".

      Chociazby firmy kojarzace sie caly okres wylacznie z kremami, czy
      makijazem np. Clarins.
      Marka ta postanowila wejsc w branze perfum z prawdziwego zdarzenia
      (slynnych wod do ciala nie liczac) z duetem Par Amour i raczej nie
      slychac o ich wielkim sukcesie.
      Widac, ze klienci po prostu nie zaufali do konca nowej gamie
      produktow.
      Tak samo srednio wiedzie sie Lancome z kosmetykami i zapachami, z
      ktorymi wczesniej ich nie kojarzono.
      O ile to uznana marka pielegnacyjno-makijazowa, to lekka klapa
      okazala sie seria do pielegnacji wlosow Hair Sensation, kolejne
      meskie linie pielegnacyjne tez nie radzily sobie najlepiej (procz
      najnowszej), a i zapachom dla mezczyzn roznie sie wiedzie (w USA
      wycofano meskie Hypnose, w Europie sprzedaje sie dobrze, nawet
      wprowadzono ostatnio i na nasz rynek letnia wersje).

      Inna, wspomniana juz wczesniej przyczyna, to, gdy marka nagle
      postanawia rozszerzac oferte na damskie zapachy, gdy ma jednak
      typowo meski rodowod- czego przykladem sa niepowodzenia wszystkich
      damskich kompozycji Dunhill, niektorych Bossow i Davidoffow.

      Albo i gdy, po latach, probuje sie "na sile" stworzyc damskie/meskie
      dopelnienie swietnie sprzedajacego sie zapachu.
      Kultowe Arpege Lanvina doczekalo sie np. meskiej wersji, ktora z
      pewnoscia nie powtarza sukcesu damskiego pierwowzoru. Na ironie,
      meskie Arpege mozna w PL kupic, damskiego klasyka (zreformulowanego,
      ale wciaz interesujacego) nie.
    • semi-oriental Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 18.06.09, 22:23
      Ciekawi mnie, czy niszowce też odnoszą marketingowe klapy?
      I jak one są "definiowane"?
      Z tego, co mi się nasuwa, to trzy zapachy Armaniego onde, mystere,
      vertige są nieporozumieniem.

      Ciekawe, czy coś jeszcze. Może Bond nr 9?
      • forevermore79 Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 18.06.09, 22:55
        Onde sa nieporozumieniem w relacji opis, a efekt koncowy, to fakt,
        ale marka finalnie zdefiniowala je jako "semi-niszowe", czyli
        zapachy dostepne w miare ograniczonej dystrybucji. Maja je wybrane
        sieci, domy towarowe w USA, ale i np. takze niektore lotniska, co
        nie zdarza sie w przypadku Prive. W Stanach Onde sie calkiem dobrze
        sprzedaja, nawet dostaly ostatnio ktoras z lokalnych nagrod.
        Bond no 9 radzi sobie tez nawet niezle, z uwagi na odwolania do
        Stanow, luksusowe edycje i reagowanie na potrzeby rynku.

        Z klap niszowych niestety trzeba wymienic nieodzalowana marke Gobin
        Daude, ktorej zapachy okazaly sie po prostu za trudne dla odbiorcy.
        Byly b. wysokiej jakosci, ale ich wyniki finansowe nie pozwolily
        firmie sie utrzymac.
        Ponadto chocby Lutens Miel du Bois, na tyle malo popularny, ze SL
        ograniczyl jego dystrybucje (choc wbrew informacjom od sklepow, jest
        on nadal produkowany).
        • semi-oriental Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 19.06.09, 19:35
          Zaciekawiła mnie ta wzmianka o Gobin Daude, że za trudne.
          Jakoś te zapachy, ktore uchodzą za trudne, mnie złapały za serce -
          Mania, BC, Kenzo, Nu . Atraction lubię w małych ilościach.

          Czy te zapachy da się jeszcze gdzies dostać?
          Pozdrawiam
          • forevermore79 Re: Marketingowe klapy, czyli o zapachowych fiask 20.06.09, 11:30
            W porownaniu do zapachow, o ktorych wspominasz, to Gobin Daude byly
            w takim razie arcy-trudne, chocby perfumy o mocno dominujacym
            akordzie curry, czy absyntu.
            Tutaj ich przeglad- strona, ktora oferuje hurtowo koncowki serii:
            www.createdinfrance.com/pages/produits.asp?ref_fabricant=127
            Niestety, indywidualnie sa praktycznie sa juz nie do dostania, nie
            produkuje ich sie juz od paru lat, na The Perfumed Court mozna
            jedynie zamowic probke ich Biche dans L'Absinthe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja