Flower by Kenzo - nosicie latem??????

14.12.03, 21:36
Ostatnio je odkryłam, oczywiście zupełnym przypadkiem, bo jako wielbicielka
ciężkich i słodkich perfum nigdy bym nie wpadła na to, że Flower z takim a
nie innym ascetycznym image'm jest właśnie słodkim zapachem. Niestety jak
większość uległam ich czarowi.
Pytanie stawiam następujące: używacie ich latem bez większych sprzeciwów
otoczenia??? Od razu zaznaczam, że jestem świadoma,iż wszystko jest możliwe -
najgorszym przeżyciem w tej dziedzinie była godzinna rozmowa w letnim upale z
panią, która uwielbiała Hypnotic Poison na tyle, żeby używać je przez
calusieńki rok. To był koszmar...
pozdr.
    • charade Re: Flower by Kenzo - nosicie latem?????? 15.12.03, 10:22
      Hmmm, używałam tego lata czasem Poeme (ale krótko) i czerwoną Dolce i Gabbanę,
      czyli zapachy dość ciężkie. Nikt z otoczenia nie oponował, bo perfumowałam sie
      oszczędnie, poza tym na mojej skórze zapachy nie utrzymują się tak długo, ale i
      tak uważam, że nie był to dobry pomysł. Lato to lato, trzeba się przerzucać na
      lżejsze zapachy. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś używał np. Angela czy coś w
      rodzaju Opium w czasie upałów. Czasami jednak panie używają i jest to koszmar,
      zwłaszcza w środkach masowego rażenia mpk. Hypnotic Poison to wymarzony zapach
      na zimę, ale na lato to chyba przesada... Flower Kenzo jest też dość ciężki,
      pudrowy,myślę jednak, że można by go było noisić w lecie, ale na pewno nie na
      jakieś dramatyczne upały.

      Ja już jestem zaopatrzona na przyszłe lato - mam Cabotine de Gres i Le feu
      d'Issey Light. Mam nadzieję, że to nie zapachy, od których otoczeniu będzie się
      robić mdło w lecie :)
Pełna wersja