sorbet
22.12.03, 17:29
Seria sklada sie z 3 wod kolonskich w olbrzymich pol-litrowych
butelkach "splash" czyli nie w spraju. Pojawily sie w lipcu 2002 roku. Pomysl
byl taki, zeby zrobic wody kolonskie wg prastarych recept, ale
znacznie "lziejsze". Comme zacheca do uzycia "bez umiaru" :-). Wody sa bardzo
lekkie, swieze i "nieskomplikowane". Dla niektorych zbyt przelotne i przez to
zbyt awangardowe.
Citrico: hiszpanska nazwa cytryny: bergamotka, rozmaryn, cytryna, pomarancza,
kwiat pomaranczy, neroli (kwiat pomaranczy gorzkiej), roza, irys i pizmo.
Anbar - oryginalna nazwa ambra: bergamotka, pomarancza, cytryna, mandarynka,
kwiat pomaranczy, kwiat lawendy, gozdziki (przyprawa), pizmo.
Vettiveru - azjatycka nazwa wetiweru (trawy z Ceylonu i Indii): wloska
bergamotka, olejek kardamonowy z Cejlonu, olejek z neroli, olejek "absolute"
z jasminu, bialy pieprz, irys, gozdziki (kwiat), gozdziki (przyprawa),
wetiwer z Haiti, cedr i pizmo.
Mam Vettiveru, pozostale wachalem "z butelki". Vettiveru jest swiezy,
jak "po prysznicu". Nuta wetiweru jednak nadaje szczypte "zielonej trawy",
bardzo oswiezajaca. W porownaniu z Vetiverem Guerlaina jest mniej
przyprawowa, bardziej kwiatowa a przede wszsytkim o niebo lzejsza :-)
Citrico - prawie niewyczuwalna woda cytrusowa, najbardziej delikatna ze
wszystkich wod cytrusowych, ktore znam. Pachnie prawie jak czysta skora.
Wyobrazam sobie, jak fajnie byloby latem oblac sie Citrico i o nic sie nie
martwic :-)
Anbar - troche kurzowo-ostrzejsza (gozdziki) i ambrowo-podobna.
Vettiveru jest najbardziej oswiezajaca i na mojej skorze 3ma sie dlugo, im
dluzej, tym mocniej wetiwerem. Super.
Gdyby nie te wielkie butelki (aczkolwiek b.urocze), gdyby byly w spraju,
gdyby...