Pytanie do pań

06.08.09, 14:57
Jak byście zareagowały czując na mężczyźnie coś kwiatowo-orieltalnego? Np. Dune, Samsara, Anais Anais albo Anne Klein II.
Panowie, co byście pomyśleli o dziewczynie pachnącej Kourosem albo Vetiverem?

O co mi chodzi - wg mnie zapach nie ma ani nóg, ani narządów między nimi :) Czyli zapach jest płciowo neutralny. To my, perfumiści, decydujemy co nam się podoba i jakie wrażenie chcemy zrobić nosząc dany zapach. Z przyjaciółką chcemy zrobić taki eksperyment: ona do pracy założy Kourosa, ja florientala i jesteśmy ciekawi reakcji facetów na nasz zapach.
    • asidoo Re: Pytanie do pań 06.08.09, 16:25
      Mnie nie przekonują takie eksperymenty. Zdecydowana większość perfum ma
      podkreślić charakter noszącej je osoby. Stąd pierwsze skojarzenie mężczyzny
      spryskanego kwiatowym zapachem - delikatny i kobiecy? Nie wiem, czy o taki efekt
      zabiegasz.
      • renia.renia Re: Pytanie do pań 06.08.09, 18:54
        Często noszę zapachy męskie, ostatnio Equus Lalique, Eau de Baux
        L'Occitane, Allure Homme Sport Chanel, Michael Kors, Mat Aqua i inne
        i czuję się w nich doskonale, absolutnie nie mniej kobieco, po
        prostu noszę to co aktualnie lubię. Dziś użyłam Equus i usłyszałam
        od koleżanki bardzo miły komentarz.

        Mój mąż dawno polubił zapachy słodkie np. jego ulubiony to Rochas
        Man ponadto Magnetism, od lat nosi Pi i wcale nie jest w tych
        pięknych zapachach mniej męski ;o) Wielokrotnie jego perfumy były
        komplementowane przez kobiety. Póki co nie nosił moich damskich
        perfum ale jest naprawdę blisko. Kilka dni temu psiknął się Halle
        Berry i sprawiał wrażenie bardzo zadowolonego.
        Jak widać nie mam oporów przeciwko mieszaniu płci zapachów, sądzę,
        ze najważniejszy jest komfort noszącego.
        • michau2312 Re: Pytanie do pań 29.08.09, 01:53
          Aqua Mat ze swoją słodką grejpfrutowością i białym piżmem spokojnie zasługuje na łatkę unisex. Mam wrażenie, że coraz więcej współczesnych "męskich" zapachów wiotczeje, więcej owocowości, mniej drzewno-ziołowego kręgosłupa.

          Michael Kors i Equus na kobiecie - mrrrau :D
    • sumiya Re: Pytanie do pań 06.08.09, 19:50
      Komfort noszącego jest najważniejszy,ale równie ważne jest dobranie zapachu do
      osoby noszącego.
      Jeśli naturę kobiety podkreślają zapachy z półki z męskimi perfumami, to jak
      najbardziej może ich używać [chociaż bardzo męskie zapachy bym omijała.Podobno
      np. kobietę używającą 'mocno męskich' zapachów mężczyźni bardziej odbierają jako
      'konkurenta' niż 'potencjalną zdobycz' :)].
      Z mężczyznami sprawa ma się dla mnie trochę inaczej, bo pan pachnący jak
      lolitka, czy zwiewna nimfa może być źle odbierany przez innych mężczyzn. Zresztą
      ja też wolę jak mężczyzna pachnie czymś 'twardszym', mocniejszym. Niekoniecznie
      musi być to stricte męski zapach. Może być unisex dobrany do danego faceta...np.
      na myśl o mężczyźnie pachnącym gorącym Jaisalmerem uginają mi się kolana :)
      • michau2312 Re: Pytanie do pań 29.08.09, 01:33
        I mnie też :)
        • rawita7 Re: Pytanie do pań 29.08.09, 08:20
          Myślę, że perfumy jako takie nie mają płci, nie na każdym jednak każdy zapach
          się dobrze układa. Wydaje mi się, że bardzo ciekawie układają się na kobiecej
          skórze klasyczne, męskie zapachy wetiwerowe i drzewne. Pachną zupełnie inaczej
          niż na mężczyznach i paradoksalnie potrafią podkreślić kobiecość. Na mężczyznach
          nie lubię zapachów kwiatowych (z wyjątkiem irysowego Diora Homme), ale jadalne
          słodkości, za którymi nie przepadam w wersji damskiej, jak najbardziej. Kadzidła
          pachną pięknie niezależnie od płci noszącego :)
    • jarka63 Re: Pytanie do pań 29.08.09, 21:37
      Z całą pewnością nie zniosłabym na mężczyźnie Lolity w jakiejkolwiek
      wersji.Ani na kobiecie...;-)
      • michau2312 Re: Pytanie do pań 30.08.09, 01:36
        Podobnie z męskim odpowiednikiem Lolity - wodnistokwaśnym Issey Miyake, Acqua di Gio et consortes.
      • rawita7 Re: Pytanie do pań 30.08.09, 15:04
        > Z całą pewnością nie zniosłabym na mężczyźnie Lolity w jakiejkolwiek
        > wersji.Ani na kobiecie...;-)

        Hmm... O Lolitach nie pomyślałam. Chodziło mi zasadniczo o to, że słodkie nuty,
        za którymi generalnie nie przepadam na kobietach, mogą ciekawie się układać na
        męskiej skórze, np. w A*menie albo Pi. W sumie, kto wie... Lolity jeszcze na
        żadnym mężczyźnie nie wąchałam. A nuż pachniałaby fajnie. Ta lukrecja z wanilią
        aż się proszą o towarzystwo ostrego, męskiego potu ;)
        • michau2312 Re: Pytanie do pań 30.08.09, 15:29
          IMO Pi zasługuje wyłącznie na zapomnienie i wieczne niewąchanie.
          Zaś A*Men... Taki obrazek: tramwaj pełen ludzi wracających z galerii sklepów. Cały wagon wypełnia zawiesisty zapach nieco chemicznej kawy i karmelków. Otóż trzej wytatuowani dżentlemeni w pasiastych szeleszczących spodniach i dama z paznokciami koloru fuksji odwiedzili Sephorę ;)
          • ele_gancki Re: Pytanie do pań 30.08.09, 17:58
            Pi to kupowanie waniliowych świeczuszek na bazarze Izmajłowskim w
            Moskwie, czyli "rosyjska wanilia".
            A*Men to taki depresyjny zapach noszony przez ludzi samotnych z
            problemami osobowościowymi i z tendencjami samobójczymi, popularny w
            środowiskach homoseksualnych.
            Pi lubiłem, A*mena kochałem. Miłość się skończyła, kiedy
            powiedziałem "STOP dla czerni w moim życiu" i stoi sobie na dnie
            szafy...
            L de Lolita, bardzo lubię, ale nie testowałem na sobie.
            Damskim zapachem jakim pachniałem ostatni raz to był Trussardi
            Inside. Na skórze mnie zawiódł.
            Obecnie uwielbiam uniseksy, pozwalające na wyrażenie mojej kobiecej
            duszy.

            Czytałem ostatnio ciekawy artykuł o znaczeniu zapachów w marketingu.
            Okazuje się, że kiedy spryskiwano ulotki damskich zegarków perfumami
            damskimi a drugie męskimi, to te pachnące po męsku były postrzegane
            bardziej atrakcyjnie zarówno przez kobiety jak i mężczyzn. Wszystko
            dzięki powstałemu dysonansowi poznawczemu, połączenie damskiego
            zegarka i męskiego zapachu było po prostu bardziej intrygujące i
            wzbudziło zainteresowanie.
            • michau2312 Re: Pytanie do pań 30.08.09, 18:56
              Jestem bardzo przeciw aromamarketingowi. To odciąganie uwagi od zalet/wad produktu w stronę fałszywych wrażeń z nim związanych.

              Nie mam depresyjnych skojarzeń z A*Men, raczej z tymi którzy go noszą, niekoniecznie od razu homoseksualnymi, ale nadmiernie wymuskanymi chłopakami.
              Za to definitywnie problem osobowościowy ma Chanel Egoiste, jest dosadnie męski, jakby chciał utaić bycie gejem. On jest homikiem.
              Szalałem za Egoistą w liceum, teraz 4 lata później, nadal pewna część mnie bardzo go lubi i chce posiadać butelkę, ale mój kontakt z nim ograniczam do 1-2 psików w perfumerii.

              Też bardzo dobrze się czuję w uniseksach, w niektórych stricte damskich zapachach (Anais Anais, Dune), anyżkowo-kwiatowej Anisia Bella. I żałuję nieprodukowania XXX Large Aignera, opisałbym go jako CK One Light, bez nuty kwiatowej.
    • olcia71 Re: Pytanie do pań 31.08.09, 08:11
      Ja również nie mam nic przeciwko wymianie zapachowej pomiedzy kobietą
      i mężczyzną, chociaż nie wiem jak bym zareagowała na faceta
      pachnącego np. Pleasures EL ;o) Może zrobię eksperyment na moim
      mężczyźnie- będzie może myślał, że odprawiam egzorcyzmy... chociaż
      Pleasures opchnęłam.. to może Miracle So Magic :D?
      Ciekawe, ze np jak chodzi o bardzo lubiane przeze mnie od wielu wielu
      lat Cerruti Image w wersji damskiej jest bardziej męski i vice versa.
      Wersja damska jest chropowata, przyprawowa, trochę drzewna, zero
      kwiatków z dziwnym aromatem węgla. Natomiast męska wersja moim
      zdaniem jest dużo bardziej kobieca! Są i owoce, ba, nawet jaśmin,
      zapach nie jest taki szorstki, jest miękki i aksamitny.... Myślę, że
      tymi zapachami moglibyśmy się z powodzeniem z mężem wymienić i obie
      wersje zresztą bardzo lubię!
Pełna wersja