perla7a
07.04.06, 11:13
Witam. Proszę o pomoc w sprawie kolorów mebli i dodatków. Boje się,że już
trochę za dużo jest jednego koloru. Mam kuchnię otwartą na salon (około 32m
kw.),glazura jasny beżowo-piaskowy z delikatnymi ciapkami, terakota taki
łososiowo-pomarańczowy, też w ciapki brązowe i zielone.Podłoga to panele
hikora Virginia z Classena,ani jasne ani ciemne, mają w sobie coś
czerwonawego. Do tego w salonie będą ażurowe schody koloru trudno nazwać( coś
jakby rudy połączyć z brązem)może taki średni orzech, a więc też ciepły lekko
czerwonawy odcień. Sciany salonu są koloru pastelowa morela, a sciana częsci
kuchennej morelowy nektar z Duluxa. Jaką mam teraz zastosować kolorystykę
mebli kuchennych (wczesniej myślałam o jabłoni lokarno z frontami brzozowymi)
oraz salonowych żeby nie było mdło i bez wyrazu. Czy do salonu będą pasowały
ciemne meble(ława, stolik pod telewizor, kanapa z fotelami,ewentualnie komoda
ale nie koniecznie) czy lepiej coś bardzo jasnego np.klon? A może coś
zupełnie innego?Dodam jeszcze że jest to mieszkanie poddaszowe ale bardzo
jasne.Chciałabym temu wnętrzu nadać charakteru. Proszę o jakieś porady.