pal_ma
14.08.06, 11:58
Mam do ubrania 3 rodzaje okien w salonie:
- okno nad kaloryferem
- drzwi podwójne tarasowe
zakupiłam firanę, prostą, dość gęstą - lnianą, gazową w typie, ecru ;)
Do tego zasłony z tafty - perłowy beż.
Zasłony upnę na taśmie z trójkątami, czyli trochę drapowania jest.
Mam jeszcze 3 okna wykuszowe, które się nie otwierają więc chcę, aby to były
rolety rzymskie. Niestety w sklepie coś mi padło na głowę i nie wiem dlaczego
wyobraziłam sobie, że wszywa im się pionowo taśmy. Po przejrzeniu w necie
zdjęć widzę, że rzecz opiera się na wszytych poziomo listewkach. A w sklepie
tak wyliczyłyśmy z panią materiał, żeby połączyć obie tkaniny, firankę z
taftą, właśnie z pionowych pasów. Boję się, że teraz nie starczy mi tafty na
zrobienie całych rolet.
Czy mogłybyście doradzić, jak z tego wybrnąć, może faktycznie połączyć oba
materiały. W Almi Decor widziałam zasłony, z pasów, w których te z firanki
były bardzo przymarszczone. Wyglądało to nieźle, przepuszczało światło, ale
czy do rolet rzymskich nie będzie to przesadą?