nie pokój, lecz tylko kącik dla dziecka

08.10.06, 11:16
Dzień dobry,
nasze mieszkanie jest dwupokojowe (jeden z pokoi jest przechodni), więc będziemy urządzali kącik
dla dziecka, nie caly pokój. Chciałabym poprosić o kilka rad. Czy warto częśc pokoju wyraźnie
oddzielić, np parawanem czy kotarą? Może wystarczy baldachim czy półprzezroczysta tkanina
zawieszona nad łóżeczkiem? Najbardziej martwi mnie to, jak wieczorami odizolować dziecko od
światła żarówek, które przez część godzin jego snu na pewno gdzieś będą się palić.
    • krystian.rennert Re: nie pokój, lecz tylko kącik dla dziecka 11.10.06, 09:05
      tak - pewnego rodzaju problem jest. dziecko powinno mieć zapewniony spokój -
      czyli swój kącik. W początkowym okresie wystarczy baldachim nad łóżkiem,
      przytłumione światło i cisza.(łózeczko z baldachimem tak ustawic, by swiatło
      nie padało bezpośrednio na twarz dziecka),jednak szybko się okaże, że wymagana
      jest z Państwa strony duża dyscyplina w zachowaniu (umiejetność stosunkowo
      cichego uzytkowania mieszkania). Sen niemowlaka ma dla niego kapitalne
      znaczenie. czy oddzielicie go Państwo kotarą, czy parawanem - ma tu mniejsze
      znaczenie jezeli w mieszkaniu panuje cisza. natomiast w przypadku hałasu
      (telewizor, duza liczba osób itp) - kazdy pomysł oddzielajacy dziecko od hałasu
      jest bardzo istotny.
      pozdrawiam :)
      • abneptis niestety nie ma pan racji... 16.10.06, 11:50
        bo wiele niemowlaków uwielbia zasypiac przy TV czy suszarce, wiele z nich lubi
        spac przy swietle...

        powodzenia dla rodzica który robi oddzielny pokój dal niemowlaka i biega w nocy
        po 15 razy w celu sprawdzenia czy oddycha (przynajmniej na poczatku) czy
        nakarmienia, zmiany pieluchy.

        pozdrawiam
        • mojpiesek Re: niestety nie ma pan racji... 16.10.06, 17:12
          witam,
          niestety tez sie nie zgadzam z panem.
          moja coreczka skonczyla niedawno 15 miesiecy. mieszkamy w malenkim 1-pokojowym
          mieszkanku w 3 osoby i z ukochanym pieskiem. calosc ma 24 m. wiec maluch nie ma
          swojego pokoju ani wlasciwie kacika.
          po prostu lozeczko stoi kolo naszego, pod oknem, niedaleko wrecz wisi telewizor
          na scianie, od urodzenia normalnie sie w domu zachowujemy, jak dziecko idzie
          spac. czyli rozmawiamy, ogladamy tv, pracujemy itp. oczywiscie staramy sie nie
          przesadzac, ale nie chodzimy na palcach i szeptem nie mowimy.
          pewnie, ze swietnie, jak sie ma oddzielny pokoj dla dziecka, ale tez mi sie
          wydaje, ze takiego malucha, to jednak lepiej miec w zasiegu reki.
          zrobilam dzieciece dekoracje nad lozeczkiem, mala je sobie oglada, co jakis czas
          je zmieniam, zeby sie nie nudzilo. i oczywiscie w poblizu lozeczka stoi wielki
          kosz z zabawkami, codziennie mala wszystkie roznosi po calym domu i codziennie
          je zbieram... :)
          a i mala ma jeszcze malutka lampke nad lozeczkiem. a obok na parapecie mam
          wszystkie kosmetyki, pieluszki, itp.
          i to chyba tyle :)
          powodzenia i pozdrawiam :)
Pełna wersja