Dodaj do ulubionych

Kursy arabskiego w krajach arabskich

15.03.06, 14:17
Czy ktos z was korzystal kiedys z takiej mozliwosci? Czy mozecie polecic
jakies dobre biura, szkoly ktore cos takiego organizuja? Chetnie tez
przeczytam jak oceniacie taki wyjazd, czy warto?
Obserwuj wątek
    • jolitha Re: Kursy arabskiego w krajach arabskich 24.08.06, 14:24
      Dzieki wielkie za stronke oferta wyglada niezle. Dla zainteresowanych wklejam
      fragmenty z mojej rozmowy z konsultantem :
      turnusy trwaly w tym roku od konca czerwca do konca sierpnia,najkrotszy czas to
      7 dni,a dlugosc jest nieograniczona - do 2 miesiace, z tym ze przedluzac mozna
      o pelny tydzien,
      i jaka jest cena za tydzien?: w tym roku bylo to ok 1500 zl ze wszystkim:
      hotel, przelot, wyzywienie (2 posilki dziennie),
      czyli za nastepne tygodnie bedzie troche mniej bo bez przelotu?: dokladnie tak
      a moglby mi pan podac mniej wiecej cene?:arabski2 (14:08)
      za kazdy następny tydzien to ok 800-900 zl
      arabski2 (14:08)
      ale trudno mi powiedziec gdyz kursy wakacyjne sie wlasnie skonczyly
      arabski2 (14:08)
      poza tym bylo kilka miejsc do wyboru
      arabski2 (14:09)
      w przyszlym roku cena moze byc nizsza jesli bedzie wiecej chetbych osob
      i jaki byl mniej wiecej wymiar godzin?:4-8 godzin dziennie
      a jakies inne atrakcje typu zwiedzanie ? czy tylko kurs?:
      arabski2 (14:13)
      wycieszki fakultatywne sa oczywiscie dostepne
      arabski2 (14:13)
      wycieczka na saharę - 2 dni, po drodze zwiedzanie wielu atrakcji
      arabski2 (14:14)
      wycieczka do Tunis`u - 1 dzien
      sa one wliczone w cene czy jest dodatkowa oplata?:dodatkowe oplaty
      Moze ktos juz korzystal z tych wyjazdow, albo chociaz zna ta szkole? Chetnie
      uslysze opinie. Przymierzam sie na przyszly rok moze jest ktos chetny??Razem
      zawsze razniej :)



    • teofilos Re: Kursy arabskiego w krajach arabskich 10.01.08, 20:03
      Witam,

      0. Mogę się wypowiedzieć o kursach arabskiego w Kairze, gdzie obecnie przebywam.
      1. Szkół, w których można uczyć się tego pięknego języka jest sporo. ja polecam
      gorąco www.drayah.com - szkołę zlokalizowaną w Dokki, niedaleko od stacji metra
      (dość istotna informacja w zatłoczonym Kairze).
      2. Szkoła ta jest tania (ja płacę teraz 250 dol. za 100 godzin egyptian
      colloquial arabic/ 5 tygodni = 4 godz. dziennie). Na początku kursu oczywiście
      mamy podstawy pisania i czytania standardowego arabskiego. każdy jednak, kto
      zetknął się z arabskim koranicznym (fushą), uczonym na uniwerkach w Europie i w
      szkołach w krajach arabskich wie, że jest on prawie całkowicie nieprzydatny w
      normalnych sytuacjach komunikacyjnych. Warto zacząć, moim zdaniem, naukę
      potocznego arabskiego w Kairze, a potem - bardziej ambitnie - archaiczną fushę.
      3. Dlaczego Kair.
      a) Piękne, energetyczne miasto.
      b) Centrum arabskiego życia kulturalnego. Dość powiedzieć, że właśnie tutaj
      powstaje najwięcej filmów arabskich (arabski bollywood), dlatego dialekt egipski
      jest powszechnie rozumiany we wszystkich krajach arabskich. W czasie Ramadanu
      prezentowanych jest ponad 60 seriali arabskojęzycznych (większość
      wyprodukowanych właśnie nad Nilem).
      c) mnóstwo bardzo fajnych ludzi, którzy szybko pomogą Ci podszlifować arabski.
      Taksówki za 2,5 zł (przejazd ok 15 min). Szisza, etc.
      d) Wszędzie blisko - morze, Jordania, Aleksandria, pustynie...
      e) łatwy dojazd (np. tuifly.com - bilety po ok 100 euro w dwie strony; z berlina
      prosto do Kairu albo eccoholiday.com - bilety czarterowe).
      f) żadnych problemów wizowych i akomodacyjnych (pełno tanich hoteli).

      4. Szkoła Drayah - fajni nauczyciele (pracowici!), nadzwyczaj elastyczni. W
      szkole, prowadzonej przez młodych ludzi, wyczuwa się dobrą energię. Grupy są
      małe (w mojej - 3 osoby).

      5. Porównanie z osławioną szkołą ILI (gdzie za 30 godzin płaci się obecnie 200
      euro (sic):
      W ILI nikt nie ma odstępstw od dość dziwnych (i nigdzie niezapisanych reguł)
      wymyślonych przez szefostwo szkoły (często wypadają święta, grupy są ponad
      8-osobowe, zamiast 32 godzin nagle mamy 30 godzin - za tę samą cenę). Być może
      mają tam dobre metody nauczania - ale w Kairze wśród obcokrajowców mają ostatnio
      złą markę.

      6. Warszawa - uczestniczyłem w wakacyjnym (2007 rok) kursie arabskiego na UW.
      100 godzin fushy - czysta teoria, żadnego praktycznego użycia języka arabskiego.
      100 godzin za 1200 zł - szczerze odradzam. chyba że ktoś lubi
      przeintelektualizowane wykłady z gramatyki. Już lepiej wybrać wyluzowany Kair.

      7. Jeśli ktoś ma pytania, służę uprzejmie pomocą - teofilos@tlen.pl


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka