Dodaj do ulubionych

Czy to zdolności bioenergoterapeutyczne?

29.12.20, 16:04
Witajcie. Mam pewien problem, a właściwie dylemat. Od kiedy tylko pamiętam nie byłam normalnym dzieckiem. Zawsze kiedy spotykałam różnych ludzi na swej drodze to miałam jakieś dziwne takie myśli połączone z wizją w których była zawarta informacja czy dana osoba na coś choruje. Potrafię zajrzeć jakby w głąb ciała i dostrzec to. Jest to trudne do wyjaśnienia. Ale ostatnio poznałam człowieka zajmującego się troszeczkę bioenergoterapią. Posiada takowe zdolności. Powiedział mi, że mam dar ale ja ciągle w to nie bardzo wierzę. Kiedyś chcąc to sprawdzić testowałam to na znajomych przyjaciołach. Za każdym razem kiedy wchodziłam w głąb tej osoby i mówiłam mu, że widzę zaciemnienia np. w okolicy płuc albo ud to okazywało się, że ostatnio mieli z tymi organami problemy. Ostatnio u jednej osoby zobaczyłam że ma coś w głowie jakby zgrubiałą żyłę. Pomyślałam o tętniaku lub jakimś glejaku. Okazało się, że faktycznie znaleziono tej osobie kiedyś w głowie małego guzka, ale ponieważ jest niezłośliwy i nie stanowi zagrożenia, ta osoba z nim żyje. Skąd mogłam to wiedzieć? Teraz ostatnio tej osobie, która twierdzi, że mam dar powiedziałam, że widzę czarną łunę w okolicy dolnego odcinka kręgosłupa, biodra, lędźwie. Usłyszałam, że miał kiedyś wypadek i z powodu urazu w tym miejscu był sparaliżowany od pasa w dół. Wątek może zupełnie inny, ale ja po prostu gubię się już w tym wszystkim. Nie wiem co mam zrobić. Kolejna kwestia to spektrum. Od dziecka widzę dziwne łuny, twarze, zniekształcenia obrazu, jakbym widziała duchy. Wiem, że to mało prawdopodobne. Ale na prawdę to widzę. Boję się, że od tego oszaleję. Mieszkam w bardzo starym energetycznym domu, który kiedyś był kapliczką. Nie wiem już co robić. Nawet jak czasami rozmawiam z kimś przez internet i ten ktoś daje mi swoje zdjęcie to ja widzę jego ciało od środka po kolej. Ostatnio jednej takiej osobie powiedziałam, że widzę problemy z płucami i oskrzelami. Okazało się, że ma astmę. Jak myślicie. Czy faktycznie mogę być bioenergoterapeutą, czy kimś takim, czy to tylko moja wyobraźnia? Dodam, że cierpię na nerwicę lękową i byłam diagnozowana psychiatrycznie, ale poza nerwicą nic mi nie dolega.
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Czy to zdolności bioenergoterapeutyczne? 30.12.20, 16:55
      Na czym polega ten dylemat? Musisz coś wybierać? Coś robić? Dlaczego?
      Masz talent albo go nie masz. I co z tego?
      Są utalentowani piłkarze, muzycy, lekarze, aktorzy i stolarze. Czy każdy utalentowany aktor zrobi karierę? Nie. Wielu rezygnuje, bo ma dość frustracji, bo musi z czegoś żyć, bo - powodów jest wiele.
      Jak wierzysz w swoje możliwości, to próbuj, ale gwarancji nie ma.
      • djembe Re: Czy to zdolności bioenergoterapeutyczne? 30.12.20, 19:08
        Chodzi o to, że ja tego nie rozumiem. Chciałabym to po prostu lepiej zrozumieć. Poza tym nie mam do osoby która mi powiedziała, że mam dar zaufania. Nie wiem czy to nie jakaś manipulacja. Chcę znać opinię innych w tej kwestii żeby być pewna, że ten człowiek nie okłamuje mnie dla własnych celów. Poza tym boję się tego. Nie potrafię nad tym panować. Bardzo mi to utrudnia życie. Może ktoś tutaj spotkał się z czymś takim, albo zna kogoś kto by wiedział jak nad tym zapanować. Boję się że świruje, że jestem nienormalna. Nie chcę myśleć, że jestem świrem który sobie coś uroił.
        • eri22 Re: Czy to zdolności bioenergoterapeutyczne? 05.01.21, 22:24
          nie myśl tak, jeśli mogę ci coś radzić. Potraktuj to jak dar, z którego nie musisz korzystać..
          Ale obserwuj się, testuj na ludziach. Tylko podejdź do tego spokojnie.
          Nie wierze w jasnowidzów, większość bioenergoterapeutów, ale wiem że raz na milion może się ktoś taki trafić.
          I jeśli się potwierdzi, podejdź do tego z pokorą, podziel sie tym z ludźmi. Nie zarabiaj na tym.
          Powodzenia!
    • sylwiasylwia Re: Czy to zdolności bioenergoterapeutyczne? 29.01.21, 07:17
      powiem tak..kiedyś całkiem niedawno słyszałam o wypowiedzi pewnego księdza, który zorganizował rekolekcje dla takich właśnie osób, które są bioenergoterapeutami lub mają podobne umiejętności, wszystkie te osoby od lat pracowały w zawodzie i pomagały ludziom, wierzyły że to dar, dar od Boga żeby pomagać.. po rekolekcjach wszystko się odmieniło, katolicki ksiądz (wiem wiem teraz będzie hejt bo gadam i katolach!!) Który bierze udział w egzorcyzmach i widział już nie jedno opętanie , wyjaśnił tym ludziom że to nie jest dar, tylko sztuczka demona, który zabawia się ich kosztem i zatraca ich..SLUCHAJCIE CO BYLO DALEJ!! ci ludzie byli gotowi na spowiedź i mieli zrobić taki test , oddać te wszystkie umiejętności Panu Bogu podczas spowiedzi, wyznać to wszystko dla kapłana..jeżeli te dary są od Boga to prosili aby te dary im zostawił a jeżeli od demona to aby im to zabrał..i co się okazało???? Prawie wszystkie osoby odchodziły od konfesjonału zszokowane!!! Bo wieloletnie pseudo dary znikały!!! Także radzę ci jak własnej siostrze czy bratu..zrób podobnie, a z tym człowiekiem to się grzecznie pożegnaj bi się od ciebie nie odczepi, nie rób żadnych testów i nie korzystaj z tych darów bo zginiesz.. niestety wiem co mówię, jestem.mloda dziewczyną ale doświadczyłam takich spraw na własnej skórze..życzę ci jak najlepiej i mam nadzieję że Pan Jezus Cię pobłogosławi i zabierze to od ciebie..na zawsze.. poszperaj w internecie, dużo o tym znajdziesz wypowiedzi ludzi..ten ksiądz o którym pisałam do Dominik Chmielewski..powodzenia ci życzę!! I ufaj Panu Bogu!!!on ci pomoże!! Trzymaj się!!! Już twój stan lekowy na to wskazuje , nerwica.. nie wchodzi w to ale się tego pozbądź..pozdrówka!!
      • marcin888marcin Re: Czy to zdolności bioenergoterapeutyczne? 30.01.21, 22:52
        Witam.

        Jeśli chodzi o bioenergoterapie i radiestezja też miałem w tych dziedzinach wiele doświadczeń.


        Do tej pory jako osoba wierzącą byłem pewien że jest to dar od Boga.

        A wskazania rużdźki pochodzą od komunikacji że swą duszą lub jakiejś energii która zostałem obdarzony.

        Kolejny eksperyment pokazał że odpowiedź na niektóre pytania które zadałem okazywały się kłamstwem.

        Więc zaczynałem się zastanawiać i drążyć temat dalej.



        Jestem człowiekiem dociekliwym więc szukałem i szukałem... Aż znalazłem fragment bibli "

        Mój lud radzi się swojego drewna, a jego kij daje mu wyrocznię, gdyż duch wszeteczeństwa ich omamił.

        Aby sprawdzić ten zapis podczas swojej modlitwy prosiłem Najświętszą Maryję i Jezusa Chrystusa jeśli ten dar (to co otrzymałem) nie pochodzi od Boga tylko od czegoś złego, prosiłem o uwolnienie, natomiast jeśli jest od Boga obiecałem że będę pomagał.



        Od kilku dni po modlitwie moje zdolności radiestezyjnie są równe 0.

        Miernik wskazuję 0 lub bardzo minimalne wachania. Żyły wodnej, lini geopatycznej itp. Itd nie jestem w stanie w żaden sposób znaleźć.

        Żadna rużdźka już nie reaguje.



        Widziałem i dobro i zło.

        W Boga wierzę.

        Dla osób które są małej wiary jest to kolejny dowód na istnienie Boga. Dla mnie kolejne ważne przeżycie duchowe i wielka łaska która na mnie spadła. Teraz widzicie że nasze modlitwy trafiają do Boga i zostają wysłuchane.

        Pozdrawiam i proszę o modlitwę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka