Pranajama - kto praktykuje?

31.12.04, 19:19
Od niedawna to wykonuje i daje swietne efekty. Jestem ciekaw czy ktos jeszcze
to cwiczy?

I od razu pytanie: jak sie nazywa w sanskrycie takie cwiczenie ze wyobrazam
sobie energie w postaci mgielki i wizualizuje jak ją wdycham - tyle ile
sie da?
    • karivrt Re: Pranajama - kto praktykuje? 02.01.05, 23:48
      arecibo1 napisał:

      > I od razu pytanie: jak sie nazywa w sanskrycie takie cwiczenie ze wyobrazam
      > sobie energie w postaci mgielki i wizualizuje jak ją wdycham - tyle ile
      > sie da?

      A coż to?! Czyzbys bez tej wiedzy mial jakies problemy... z oddychaniem:)?

      pozdrawiam
      krv
    • wcyrku1 Co Was z tą chińszczyzną pogieło? 03.01.05, 23:16
      Are nie piszę by Ciebie obrażać tylko wyjaśnić kilka spraw na podstawie
      mojego własnego doświadczenia. Przedstawianie ćwiczeń wizualizacyjnych w wersji
      podanej przez Ciebie jest propagowaniem sekciarstwa na kanwie medycyny
      wschodniej. Takie podejście do med. naturalnej pogłębia rozdzwięk między nią a
      med. konwenjonalną a sądzę że nie o to chodzi.Czy chcesz czy nie - takiego
      podejścia do medycyny nie zaakceptuje żaden nie nawiedzony człowiek a tym
      bardziej z wykształceniem medycznym. Piszesz >daje świetne
      efekty... ...wdychasz energię w postaci mgiełki< i czemu to służy? będziesz
      latać jak "nietoperek" ? Chińszczyznę można przerobić w trzy dni traktując ją
      jako etap w nauce koncentracji energii mentalnej w celu jej PRAKTYCZNEGO
      ZASTOSOWANIA. Are jeżeli opanowałeś umiejętność wizualizacji /jak piszesz/
      cwicz umiejętność jej kierowania w wybrane miejsce /to coś innego niż
      wdychanie/. Ćwicz na początek umiejętność blokowania bólu bo to jest wymierna i
      konkretna umiejętność. Sądzę że wcześniej czy pózniej znajdziemy
      przedstawiciela medycyny konwencjonalnej gdzie tą umiejętność jako fakt
      doswiadczalnie prawdziwy będziemy mogli zademonstrować za pośrednictwem
      odpowiedniej aparatury medycznej. Are pomyśl czy nie o to chodzi w rozumieniu i
      dokumentowaniu możliwości medycyny naturalnej. Are opowiadanie o praktycznym
      zastosowaniu wdychania energi w postaci mgiełki nadaje się tylko do opowiadania
      na tzw. sekciarskim kółku wzajemnej adoracji /, jak sobie wyobrażasz naukowe
      udokumentowanie tego. Widzisz ja nie chcę być nazywany oszołomem przez ryżych
      żółtodziobów i pajaców takich jak ppp czy snajper, ja opanowałem konkretną
      umiejętność która nadaje się do naukowego udowodnienia. Bólu jako fizycznie
      mierzalnej wielkości jeszcze nie daje się zarejestrować, ale przebiegi impulsów
      lub ich brak/blokady/ we włóknach nerwowych da się zarejestrować. Z czytania na
      forum mam wiele korzyści np.wiem że pośrednim świadectwem działania blokady
      może być fakt różnej ruchomości kończyn w stawach.Are jesteś konkretnym facetem
      zostaw innym mgiełki i chińszczyznę, jest poważna robota do zrobienia może
      dołączy Vecka, może ktoś inny. Chciałby wymieniać się informacjami o
      autostymulacji konkretnych narządów, długotrwałe stymulowanie jak da się
      udokumentować np.badaniami labolatoryjnymi, mam ciekawe doświadczenia w
      blokowaniu wirusów i bakterii, uczucia ciepła ,zimna, rany i ich bez bliznowe
      gojenie itd. Chciąłbym by ktoś próbował powtarzać te doświadczenia, To jest
      dopiero frajda jak potrafisz świadomie panować nad organizmem. W pojedynkę
      trudno jest zbierać szerokie doświadczenia, przecież nie będę się chlastał by
      ćwiczyć blokowanie krwawienia z dużej rany. Ale jak jest więcej osób to każdy
      ma swoje losowe przypadki i swoje doświadczenia. Pozdrowienia.
      • arecibo1 Re: Co Was z tą chińszczyzną pogieło? 04.01.05, 07:30
        Pranajama to dla mnie tylko cwiczenia oddechowe. Daja swietne rezltaty, bo
        pewnie po prostu dotleniaja i widocznie tlenu mi brakowalo.
        Wizulaizacje zastosowalem chyba tylko 2 razy jesli dobrze pamietam, dla
        wzmocnienia wątroby przed Sylwestrem. Mialem klopoty z watroba i stad ten
        masaz tego punktu "Doskonale pchniecie" i wizualizacja wdychania mgielki do
        wątroby (powietrze bylo zimnie swoja droga i poczulem chłód w wątrobie :-).
        Pozdr.
        • wcyrku1 Re: Co Was z tą chińszczyzną pogieło? 17.01.05, 11:48
          2-3 m-ce temu zaproponowałem /chyba na f.Z/ cwiczenie dające "lekki głeboki
          oddech" jednocześnie odblokowujące nos /katar/. W skrócie: wielokrotne w
          jednym zestawie ucisk-szczypanie pkt. aku. między brwiami, przesuwanie palców
          bokami nosa i ucisk pkt. aku. w rowku przy skrzydełkach nosa. Miałem nadzieje
          że ktoś z potrzebujących z zapchanym nosem a w szczególności astma , bezdech
          nocny, niedotlenienie będzie próbował ale nie było odzewu - wolą widać
          narzekanie i łykanie chemii. Ja osobiście po kilkakrotnym zastosowaniu tego
          zestawu przeszedłem na "autostymulację narządową"czyli nie muszę używać rąk -
          tak samo jak z blokowaniem bólu w jednej sek. już mam lekki oddech.
Pełna wersja